Uncategorized

Nazista i hamasnik – dwa bratanki


Becia Elonowa

Jednym z najbardziej bestialskich elementów Holocaustu było masowe mordowanie dzieci. W nazistowskiej doktrynie rasowej żydowskie dziecko było wrogiem od chwili narodzin. Wiek nie miał znaczenia. Niewinność nie istniała. Niemowlęta, maluchy i nastolatki zabijano celowo i metodycznie w ramach zaplanowanej eksterminacji. Nie były ofiarami wojny – były celami do likwidacji.

Podczas egzekucji Einsatzgruppen dzieci rozstrzeliwano w lasach, na ulicach, w domach, sierocińcach i na polach. Strzały oddawano z zerowej odległości. Te najmniejsze często wrzucano żywcem do masowych grobów z wapnem, by oszczędzić amunicję. Matki próbujące osłonić dzieci własnym ciałem ginęły razem z nimi. Bywało, że dzieci zmuszano do patrzenia na śmierć rodziców, zanim same zostały zabite. Ten terror był świadomie zaprojektowany.

Zbrodnie te nie były anonimowe ani ukrywane. To było morderstwo „twarzą w twarz”, dokonywane publicznie, przy milczącej obecności lokalnych społeczności. Przeżyły tylko jednostki – dzieci ukrywające się w lasach, ruinach, piwnicach i kanałach. Te oddawane obcym rodzinom trwały w absolutnej ciszy, zależne od sąsiadów i fałszywych nazwisk. „Wyda czy nie wyda?” – to pytanie decydowało o życiu. Często kończyło się to tragicznie zarówno dla dzieci, jak i ich opiekunów.

Mordowanie dzieci nie było skutkiem ubocznym. Było celem. Dowodem na to, że nazistom nie chodziło o władzę, terytorium czy kontrolę, lecz o całkowite biologiczne unicestwienie Żydów wraz z przyszłymi pokoleniami. To ludobójstwo w najczystszej, najbardziej odrażającej postaci. Nie oszczędzano nikogo, bo przyszłość również była celem.

W Berlinie Adolf Hitler spotkał się z muftim Jerozolimy, Hadżdż Aminem al-Husajnim – jednym z najważniejszych arabskich przywódców tamtych lat. Mufti był sojusznikiem III Rzeszy, propagandystą nazizmu na Bliskim Wschodzie i zagorzałym przeciwnikiem ratowania Żydów, w tym dzieci. Gdy pojawiły się propozycje ewakuacji żydowskich dzieci z Europy do Palestyny, mufti aktywnie się temu sprzeciwiał. Dlaczego? Według jego logiki te dzieci dorosną i staną się mścicielami – „zagrożeniem”. Zostaną żołnierzami szukającymi sprawiedliwości.

To dokładnie to samo rozumowanie, które stało się fundamentem ideologii Hamasu. Hamas działa według tej samej logiki co naziści. Inna flaga, te same hasła, ta sama mentalność ludobójcza i propaganda dehumanizacji:

  • „Żydowskie dziecko to przyszły wróg”.
  • „Żydowskie dziecko to przyszły żołnierz”.

W obu przypadkach wniosek jest identyczny: dziecko należy zabić, zanim dorośnie; należy wyeliminować zagrożenie w zarodku. Dziecko przestaje być człowiekiem, a staje się „zagrożeniem biologicznym”. Tak naziści usprawiedliwiali mordowanie niemowląt. Tak Hamas usprawiedliwia rzeź dzieci w łóżkach, domach, na festiwalach, w schronach czy w autobusach szkolnych.

Naziści strzelali dzieciom w tył głowy nad masowymi grobami. Hamas strzela, pali żywcem, ćwiartuje i porywa jako trofea nawet niemowlęta. Różnica nie jest moralna – jest techniczna. Cel pozostaje ten sam: eksterminacja. Einsatzgruppen mordowały „twarzą w twarz”. Hamas robi to samo – z kamerą, z dumą i okrzykami radości, publikując swoje „bohaterstwo” na żywo w sieci.

To nie jest „opór”. To sadystyczna przemoc ideologiczna, dokładnie taka, jaką widzieliśmy w Europie lat 40. Naziści wychowywali społeczeństwo w nienawiści. Hamas robi to samo: indoktrynuje własne dzieci, uczy je kultu śmierci i męczeństwa. Śmierć żydowskiego dziecka jest tam świętem okraszonym słodyczami.

Tak jak w III Rzeszy, tak i tutaj masy to poparły, karmiąc się tą samą propagandą. Ulice świętujące mordy, demonstracje popierające rzeźników, robienie z ofiary kata. Hasła wykrzykiwane przez megafony brzmią jak te z Berlina z 1933 roku. Hamas morduje dzieci, bo są Żydami, wzorując się na goebbelsowskiej szkole nienawiści. Kiedyś były to plakaty, dziś jest to internet wykorzystany do perfekcji.

W nazizmie i w ideologii Hamasu nie chodzi tylko o terytorium, granice czy politykę. Chodzi o zniszczenie narodu poprzez wymazanie jego przyszłości, tożsamości i wszelkich śladów istnienia. Kto nie widzi podobieństwa między Hamasem a nazistami, ten albo nie rozumie historii, albo świadomie ją fałszuje.

To to samo bestialstwo. Ta sama ideologia śmierci. Ta sama pogarda dla życia, wolnego świata i praw człowieka. Szoa pokazała, dokąd prowadzi ta droga. 7 października pokazał, że ta ideologia wciąż żyje.


CNazista I hamasnik- dwa bratanki

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.