NIEZWYKŁY cz.2

Jerzy Klechta

 

 

 


U progu II Rzeczypospolitej  Mieczysław Grydzewski miał głowę pełną pomysłów. Już działał kabaret literacki „Pod Pikadorem”. Głośno w Warszawie było o Julianie Tuwimie, Janie Lechoniu, Jarosławie Iwaszkiewiczu, Antonim Słonimskim, Kazimierzu Wierzyńskim. Do  istniejącego „Pikadora” Grydzewski wnosił jednak nowe pomysły, sam  schodził na dalszy plan, był niczym „reżyser drugiego planu”. Ale to on tworzył wielkość innych.

 

Mieczyslaw Grydzewski

6 grudnia 1919 r. przy ul. Złotej 8 w Warszawie odbył się wieczór inauguracyjny nowego czasopisma „Skamander”. Ale wydarzeniem nie roku, wydarzeniem nie dziesięciolecia, lecz największym literackim wydarzeniem II Rzeczpospolitej było pojawienie się 6 stycznia 1924 r. „Wiadomości Literackich”. Nigdy wcześniej Polska nie miała tak wspaniałego, stojącego na najwyższym poziomie tygodnika. Założył go Grydzewski. Będzie go kontynuował po II wojnie światowej na emigracji, ale to całkiem inna historia.

Wzorował się na francuskiej prasie literackiej, m.in.na słynnym „Nouvelles Litteraires”. W pierwszym numerze „Wiadomości” ukazał się obszerny wywiad ze Stefanem Żeromskim, przeprowadził go Grydzewski.

Nieraz dochodziło do awantur wśród  kolegów-literatów. Grydzewski łagodził je, chował się w cień, lecz w efekcie nigdy nie zmieniał swojego zdania.  Z pozoru cichy, słaby,niepozorny – był silny duchem. Przez całe życie. I cenił dobrych poetów. Niezależnie od poglądów. Do czasu, gdy nie poszli na współpracę z reżimem.

„Wiadomościom Literackie” Grydzewskiego w istocie to nie była  redakcja, lecz instytucja. W przedwojennej Warszawie uważano, że tylko dwóch ludzi naprawdę załatwia wszelkie sprawy: Piłsudski- wielkie, Grydzewski- małe, ale ten po mistrzowsku!

Był „instytucją”, czuł się Polakiem bardziej, niż nie jeden Polak, lecz antysemici dawali znać, że Polska jest tylko dla Polaków. Był – jak ktoś napisał – z innej gliny. Nie był gwiazdorem, ale mówiło się, że tak jak gen.Wieniawa-Długoszowski potrafił załatwić wszystko w kontaktach z władzą, tak Grydzewski był najskuteczniejszym ułatwieniem w świecie literackim, nie tylko w Polsce zresztą.

Ostatni krajowy numer przedwojennych „Wiadomości Literackich” nosi datę 3 września 1939 r. Nie został wydrukowany. 5 września Mieczysław Grydzewski ruszył na tułaczkę.  Wraz ze Słonimskimi dotarł do Krzemieńca. Na dzień przed wkroczeniem Sowietów dotarli do Zaleszczyk i przekroczyli most na Dniestrze. Do kraju nigdy nie wrócił. Do kraju rządzonych przez stalinowców wrócić nie chciał i potępiał  tych, którzy poszli na współpracę z nimi w czasach PRL-u. Nawet jeśli to byli uznani poeci.

 

Czesc 1   TUTAJ

Wszystkie wpisy Jerzego TUTAJ

Jedna odpowiedź to “NIEZWYKŁY cz.2”

  1. Jednak ci z najwiekszym duchem i jeszcze wieksza troska o dom rodzinny, czyli matke, pomimo wielkich zagrozen, pozostali w Polsce i w miare swoich, czesto b. skromnych mozliwosci, walczyli o dobro tego domu rodzinnego, ryzykujac co najdrozsze.
    Tak, dzieki takim jak m.in. Michnik i Jemu podobni, mamy duzo lepsza Polske…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: