Damian Nawarecki -Kacik poezji cz.23

Damian Nawarecki

Damian Schwimmer Nawarecki ur. w 1961 r. w Katowicach. Wyjechal z rodzicami i rodzenstwem do Danii w 1969 r. Ojciec Eliasz Schwimmer uciekajac przed Shoah przekroczyl Bug i zostal aresztowany przez Sowietow i zesłany na Sybir. Jest po studiach językowych w Danii i Francji, tłumacz przysięgły, pisze wiersze od wczesnej młodości tak jak matka i babcia. Obecnie spędza polowe czasu w Kopenhadze a druga polowe w Gdańsku, gdzie powoli wraca do korzeni.


wiosna ach to tu

spływają krople z okien
niemytych od lat
płyny ustrojowe
zmieniają szyk składniowy
sam nie wiem
jak to mam powiedzieć

cisza przedwyborcza
ogłusza nas wszystkich
burza w dwóch szklankach
wypitych wczoraj
w złym towarzystwie
miałem ci powiedzieć

czas wyjść na spacer
albo marsz życia
marcowy ruch
niech żyje nam
krwionośny układ
podaj mi rękę

słoje

dziś będę szelestem
drzew
dlatego ten wiersz
na skrawku papieru
ściernego

człowiek z drewna
sam nie wie co mu
potrzebne
oprócz miłości
której nie doznał
bo nie znał

szukał jej w lesie
wśród dębów i sosen i
brzózek dziewiczych

tam posadził żołędzia
dziś włosy dęba mu
stoją na dłoni
wraz z sercem
dla ciebie

im jestem starszy
tym mniej mam lat
z tobą młodnieję
i widzę już las
choć drzew tam nie ma

modlitwa z liścia

mam z wami na pieńku
nie słuchacie szelestu liści
nie gawędzicie z sosnami
mosty dębowe palicie
obce języki
oprócz drewnianych
są wam obce
uczycie trwogi
i złości
bo B..a nie znacie
obca jest wam miłość
a nienawiść wobec bliźniego
jest wam bliższa
zawiść i zazdrość
wynieśliście z waszych domów
a z wojną dwóch róż
jest wam lepiej
niż z chwilą pokoju
piłujecie gałąź
na której siedzicie
a niskie instynkty
spadną niebawem
jeszcze niżej
mam z wami na pieńku


Wszystkie wpisy Damiana

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: