Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 147

.

Jaroslaw

-Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


W naszym cyklu literackim prezentuję wiersze, piosenki i fragmenty prozy znanych z imienia i nazwiska pisarzy, pieśniarzy i poetów. Dziś przedstawiam wiersz napisany przez anonimową osobę. Był on zawarty w liście, który nadesłany został do redakcji jednego z dzienników. Utwór ukazał się w artykule zatytułowanym „Kiedy u mnie zdiagnozowano guza jajnika, ja zdiagnozowałam u męża dwie kochanki”.*

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tyle radości było w niej…

Tyle radości było w niej
i tyle szczęścia nijakiego
wymyślonego.

Wiary naiwnej, ale mocnej
że jest świat
inny niż za oknem

że jest gdzieś człowiek
tylko dla niej.

Że każdy dzień
nie uwiera jak ciasne buty

że jest czas
i droga jeszcze długa
i ludzie dobrzy na tej drodze.

Tak wierzyła
Stojąc przed murem swoich lęków…

* * *

Jarosław Kosiaty

„Listy z krainy snów” – http://www.wiersze.co

* Źródło: Magazyn „Wysokie Obcasy”, 22.12.2019.


Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: