Alina Cała: NSZ zabiły więcej Żydów niż Niemców

Z dr Aliną Całą, historyczką i znawczynią stosunków polsko-żydowskich w XIX i XX wieku, rozmawia Bartosz Machalica.

Ministerstwo Sprawiedliwości opracowało projekt zmian w Konstytucji oraz w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej, które stworzą narzędzia do „dochodzenia na drodze prawnej ochrony dobrego imienia Polski”. Jak pani ocenia te propozycje?

W mojej ocenie mamy do czynienia z prawnym potworkiem. Polska nie jest osobą fizyczną, trudno więc mówić o ochronie jej dobrego imienia. Takiego przepisu nie powinno być w polskim systemie prawnym, tak jak nie ma w nim przestępstwa bluźnierstwa. Chociaż niektóre osoby błędnie utożsamiają przepis o „obrazie uczuć religijnych” z penalizacją bluźnierstwem.

Wiele wskazuje na to, że narzędzia te mogą być nieskuteczne wobec osób piszących za granicą o „polskich obozach”. Mogą natomiast ograniczyć swobodę badań nad Holokaustem w Polsce. Czy nie obawia się pani takiego zjawiska?

Zgadza się. To prawo będzie zapewne nieskuteczne w stosunku do dziennikarzy zagranicznych. Przepisy te mogą być formą wywierania przez państwo presji na badaczach Holokaustu. Sygnałem: „nie ruszajcie pewnych tematów”.

Nie obawia się pani tej presji?

Po konferencji prasowej ministra Ziobry moi przyjaciele żartowali, że jako badaczka trudnych relacji polsko-żydowskich z okresie II wojny światowej powinnam za dotychczasowy dorobek naukowy od razu dostać dożywocie.

Jak ocenia pani poziom swobody badań naukowych nad Holokaustem w Polsce?

Z jednej strony panuje swoboda prowadzenia badań naukowych w takim sensie, że nie ma cenzury, wydawane są prace itp. Z drugiej strony już podczas drugiej kadencji rządu PO-PSL pojawiły się nieformalne naciski dotyczące doboru tematów badawczych, jeśli chodzi o relacje polsko-żydowskie w okresie II wojny światowej. Formą nacisku jest polityka grantowa. Od kilku lat niezwykle trudno jest otrzymać państwowy grant badawczy na projekt dotyczący tematyki żydowskiej. Przypuszczam, że teraz będzie jeszcze trudniej.

 Czy mogłaby pani podać przykłady miękkich represji wobec badaczy Holokaustu?

Trzeba przypomnieć perypetię prof. Jana Grabowskiego, który był niemal pewnym kandydatem na dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich. Prof. Grabowski był już po słowie z ministrem Zdrojewskim, jednak jego kandydatura ostatecznie upadła na skutek politycznych nacisków. Powodem były prace prof. Grabowskiego na temat szmalcowników. Nieformalnej presji było poddane również Centrum Badań nad Zagładą Żydów działające przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN.

Skąd bierze się zjawisko pisania o „polskich obozach” w prasie zagranicznej? Czy to tylko efekt niewiedzy, pewnej dziennikarskiej rutyny?

Mamy do czynienia z pewnym zakorzenionym uzusem językowym. Wcale nie tylko u zagranicznych dziennikarzy, o „polskich obozach” pisali chociażby Jan Karski, czy Zofia Nałkowska. Był to swego rodzaju skrót językowy wskazujący na lokalizację geograficzną obozów, a nie na sprawstwo zbrodni. W mojej ocenie cały spór o to sformułowanie, to polemika zastępcza. Proponuje nam się zajmowanie tematem „polskich obozów”, aby uniknąć mówienia o postawach Polaków wobec Zagłady Żydów. Lepiej wywołać burze w szklance wody w sprawie „polskich obozów”, niż dyskutować o trudnej przeszłości.

Czy państwo powinno temu sformułowaniu przeciwdziałać? Jeśli tak to przy użyciu jakich środków?

Adekwatną formą reakcji jest prośba o sprostowanie a nie sankcja karna. Docenić należy akcję Towarzystwa Dziennikarskiego, które skierowało wniosek do stowarzyszeń dziennikarskich w całej Europie, aby nie używać sformułowania „polskie obozy”, jako mogącego wprowadzać w błąd. Tego typu akcje edukacyjne należy popierać, tym bardziej że są one skuteczne.

Jak ocenia Pan działania Kancelarii Prezydenta zamierzające do odebrania prof. Janowi Tomaszowi Grossowi wysokiego odznaczenia państwowego? Jak taki krok zostałby odebrany w środowisku polskich i zagranicznych badaczy Holokaustu?

Z reakcją tą spotkały się już same zapowiedzi odebrania odznaczenia prof. Grossowi. Powstały dwa listy protestacyjne, jeden sformułowany przez historyków polskich, drugi przez zagranicznych. Pojawiło się kilkanaście artykułów w prasie zagranicznej, głównie amerykańskiej i francuskiej. Odebranie odznaczenia prof. Grossowi zaszkodzi dobremu imieniu Polski w sposób niewyobrażalny. Gdyby do tego doszło to zaraz po wejściu w życie prawa o „ochronie dobrego imienia Polski” prokurator generalny Ziobro powinien zbadać, czy prezydent Duda nie popełnił przestępstwa zszargania dobrego imienia Polski.

Czy zgadza się Pan z tezą Grossa, że w czasie wojny Polacy zamordowali więcej Żydów, niż Niemców?

Jest to zdanie ryzykowne. Nie mamy żadnych w pełni wiarygodnych szacunków w tym względzie. Z dużym prawdopodobieństwem to zdanie jest prawdziwe co do Narodowych Sił Zbrojnych. Narodowcy w czasie II wojny światowej mieli w swojej doktrynie zwalczanie – jak je nazywali – „band żydowsko-komunistycznych” i to systematycznie realizowali.

Jak wygląda sytuacja z mordowaniem Żydów przez tzw. żołnierzy wyklętych?

Po wojnie sytuacja się zmieniła. Każdy oddział działał na własną rękę. Dokumentem opisującym ten proces degeneracji jest chociażby „Kronika oddziału Żelaznego”. Oddział Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego” dokonał pacyfikacji wiejskiego wesela. Dowódca powiedział szeregowym żołnierzom, że będą likwidować kapusiów, tak naprawdę chodziło o osobistą zemstę. Antykomunistyczna partyzantka zamordowała co najmniej kilkuset ocalonych z zagłady Żydów. Mamy też przykład czystki etnicznej, przeprowadzonej w dwóch wsiach zamieszkanych przez Białorusinów przez oddział „Burego”. Z terminu „żołnierze wyklęci” politycy zrobili wielki worek, w którym pomieszali postawy szlachetne i niezłomne z tymi, których powinniśmy się raczej wstydzić.

Dr Alina Cała, polska historyczka, była pracownica naukowa Żydowskiego Instytutu Historycznego. Zajmuje się historią stosunków polsko-żydowskich w XIX i XX wieku, w tym dziejami antysemityzmu, stereotypami narodowościowymi, ruchami ideologicznymi wśród Żydów i historią Żydów okresu powojennego.

http://trybuna.eu/alina-cala-nsz-zabily-wiecej-zydow-niz-niemcow/

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: