„NIE ODSTAWAJMY OD MĘŻCZYZN!”

 W krajach bloku socjalistycznego współzawodnictwo pracy było jedną z metod motywacji pracowników i podnoszenia ich wydajności. Za wykonanie zadań ponad ustaloną normę robotnicy otrzymywali zaszczytny tytuł i odznakę przodownika pracy, upominki, czasem nagrody pieniężne. Najlepsi mieli szansę na lepsze stanowisko, motocykl, samochód, a nawet mieszkanie. Najczęściej jednak kończyło się na tytule i drobnych upominkach.

Ilustracja„Przodująca brygada konfekcji dziecinnej tow. Pieprznika wykonała plan na kwiecień do 19 IV 1951 roku” (autor nieznany, zdjęcie z kolekcji TSKŻ)

W PRL we współzawodnictwie pracy brały udział także żydowskie spółdzielnie pracy, których szczególnie dużo działało na Dolnym Śląsku. Uroczystości nagradzania kobiet przodowniczek pracy często organizowano 8 marca, w Dniu Kobiet. Oprócz typowych nagród, przodowniczki czekało wyróżnienie na łamach „Fołks Sztyme”, gazety wydawanej w jidysz.

„Fołks Sztyme” poświęcało im całe strony, a czasem specjalne kolorowe dodatki, przy czym w latach 40-tych i 50-tych oznaczało to użycie zielonej, a nie czarnej farby drukarskiej.

IlustracjaStrony o przodowniczkach pracy w „Fołks Sztyme” (fot. Krzysztof Bielawski)

Jeden z takich numerów ukazał się 8 marca 1951 r. Zaprezentowano w nim sylwetki 29 przodowniczek. O jednych pisano mniej, o innych więcej.

Nie odstawajmy od mężczyzn!

„Fołks Sztyme” oddało głos m.in. Rachel Garbarz, brygadzistce ze Spółdzielni Pończoszniczo-Trykotarskiej im. Gerszona Dua w Wałbrzychu. Ta przodowniczka wzywała inne kobiety do wzmożonego wysiłku: „Nie odstawajmy od mężczyzn w wyścigu pracy.(…) Kobieta w dzisiejszej Polsce należy do aktywnych mas życia społeczno-kulturalnego. Z głębi serca kobiety pracującej płynie wdzięczność dla ustroju socjalistycznego”.

 

Calosc KLIKNIJ TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: