Mysli i muzyka Ediego

Nadeslal Edward Zwieiffler

Shalom! Jest srodek „na wszystko”! W Rejonach uczuc i partnerstwa, Ci z usmiechem okupuja najlepsze tredy, a moze i wszystko – tak bywa.Nie mam na mysli „przesadnego” szpanu, ktory jest latwo rozpoznawalny i jak to sie mowi: ma krotkie nogi. W przykobiecych „rejonach” z usmiechem, a tak to oceniam, panuje nieopisana harmonia bycia, chociaz moze zdarzyc sie wszystko! Jak widac wiec: na nic nie ma 100% recepty, wszystko jest mniejszym lub wiekszym ryzykiem, lub wiekszym lub mniejszym fo pa.U mnie prawie srodek nocy, czyli czas, w ktorym mieszaja sie swiaty w mojej lepetynie. Z pewnoscia zaraz cos wymysle i znikne w pobliskim zaulku zatloczonego lokalu „koczownikow” dobrego Jazzu. Pozdrawiam Jazzowo. Edi – „drinkujacy jazzowy „kontrabass”. Usmiech to swietna rzecz!

Shalom! „Spiknalem” sie po latach z Kolega, z ktorym wspolnie wyrastalismy w „tym samym” „gniazdku”, mimo iz jest pomiedzy nami roznica wiekowa – jestem mlodszy. Nie wypada w takiej chwili przywolac wspomnienia zwiazane z muzyka t.j. Pana Rajsa i jego Zony oraz dzieci bardzo talentnych Salka i Wowke. Kochany Bernard…..Fantastic, ze moge z Toba troche powspominac. Edi – „byly czlonek TSKZ Zaulek klasztorny 3”

Shalom! Sorry……. Tak sie dziwnie sklada, ze do tej pory nie skonczylem Serenady, ktora obiecalem Koledze David F. Wczesniej zapytalem go , czy od kogo kolwiek otrzymal melodie w stylu serenady? Wlasnie dlatego pragne obdarzyc Cie (z milosci), czyms takim. Najlepiej byloby, gdybym stal pod Twoim oknem dedykujac moja kompozycje Tobie p.t. „Kalyer Street Serenade”. Pozdrawiam. Edi – „wankawstanka”

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: