Wiersze na dobranoc cz. 1

Jarek

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


Wiersz na dzisiejszy wieczór… – „Uchodźcy”

 

Dziś jeden z moich ulubionych utworów – piękny wiersz „Uchodźcy” Mieczysława Brauna. Autor był polskim poetą i adwokatem żydowskiego pochodzenia; urodzony w 1902 r. w Łodzi, zmarł w wieku zaledwie 40 lat w getcie warszawskim w 1941 lub 1942 roku. Ciekawostka: w 1920 r., po zdaniu do ostatniej klasy gimnazjum, Mieczysław Braun wstąpił do wojska polskiego i w lipcu tegoż roku wyjechał na front pod Warszawę. W szeregach 31 Pułku Strzelców Kaniowskich oraz 2 Pułku Piechoty Brygady Syberyjskiej uczestniczył w walkach pod Radzyminem, Pułtuskiem, Nasielskiem, Makowem Mazowieckim, Borkiem. 19 sierpnia został ciężko ranny. Uratował go wówczas przed śmiercią, wynosząc z pola walki, jego rówieśnik, jak on gimnazjalista łódzki Jerzy Szarski, znany później w literaturze pod przybranym nazwiskiem Zawieyskiego.

 

Poniższy wiersz „Uchodźcy” ukazał się drukiem w 1939 roku na łamach czasopisma „Nasz Przegląd” (nr 85).

 

Motto:

„Wer reitet so spat durch Nacht und Wind?

Das ist der Vater mit semem Kind.”

Goethe, Król Olch

 

Kto skrada się nocą wśród wrzasków i drwin?

To ojciec i przy nim maleńki syn.

 

– „Ojcze, już zmęczył mnie szybki krok!

Dokąd idziemy za miasto w mrok?”

 

– „Synku, niedługo droga ma trwać,

Znów do łóżeczka położę cię spać…”

 

– „Czemu nam grożą? czemu z nas drwią?

Ojcze, masz czoło zbroczone krwią!”

 

– „Synku, twój ojciec zranił się sam…

Ludzie nic złego nie zrobią nam…”

 

-„Słyszysz? tam krzyczą: „Przeklęty Żyd!”

„Synku, to tylko wichrów zgrzyt…”

 

– „Goni nas, goni łańcuchów brzęk!”

– „Przyjdzie jutrzenka i minie lęk…”

 

– „Ojcze, w ciemnościach świetlisty znak,

Czy to ojczyzna, której nam brak?”

 

– „Nie! to są światła więziennych wrót,

I od nich wieje straszliwy chłód.

 

Dla przepędzonych nocą za próg

Noc będzie szukać bezpiecznych dróg…”

 

I przed oczami odwiecznych gwiazd

Poszli wygnańcy z rodzinnych gniazd.

 

I długo patrzała za nimi w ślad

Stara historia tysięcy lat.

 

„Nasz Przegląd” nr 85, 1939 r.

 

 


Drobnym drukiem…

 

Cóż, ponieważ jestem „nowy” na blogu „Reunion69” (choć śmiesznie to brzmi w ustach czterdziestokilkuletniego faceta :-), to wypada zacząć od przedstawienia się…. W większości składam się ze zwykłej wody. Co do zaś pozostałej, suchej masy (powtarzam: „suchej”, a nie „ciemnej” – jak mam nadzieję :-), to czuję się trochę, jak „kobieta pracująca” z 40-latka. W swoim życiu rabotałem m.in. na farmie krów w Holandii, malowałem domy w Szwecji, a w Polsce – pakowałem mleko w mleczarni (w Krynicy), zajmowałem się ogrodnictwem (w Mysiadle; kolce na krzakach z bakłażanami pamiętam do dzisiaj) oraz wypiekałem chleb w piekarni (to w Warszawie; BTW nie jedzcie gorącego chleba prosto z pieca, bo dostaniecie…). Ale zostawmy „prace dorywcze”, potrzebne młodemu człowiekowi na zdobycie środków niezbędnych do przeżycia w szkole i na studiach (czyli na w.. ś… i k…). W swoim obecnym, „szarym” życiu jestem lekarzem, nauczycielem akademickim, dziennikarzem, webmasterem… Po studiach pracowałem w Klinice Neurologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, później w II Zakładzie Radiologii Klinicznej Centralnego Szpitala Klinicznego przy ul. Banacha w Warszawie. Aktualnie pełnię obowiązki redaktora naczelnego w portalu dla lekarzy Esculap.com, wykładam oraz piszę w czasopismach dla lekarzy. Aby odpocząć od analizowania najnowszych technik leczenia hemoroidów oraz nie dostać prezentu od Pana Alzheimera, mam kilka zainteresowań pozamedycznych. Uwielbiam czytać (książki i stare gazety), podziwiać (podróżując – niezwykłe dzieła natury i człowieka), kolekcjonować (np. stare fotografie), poznawać (naszą historię – oglądając filmy dokumentalne i słuchając mądrych ludzi). Szczególną moją pasją jest zbieranie pięknych wierszy, piosenek i fragmentów prozy (www.wiersze.co) oraz działania na rzecz zachowania pamięci nt. wydarzeń na Kresach Wschodnich II RP (www.nawolyniu.pl). Współpracuję z różnymi placówkami muzealnymi, m.in. Muzeum Nauki Techniki w Warszawie, Muzeum Polin, Muzeum Ziemi Sądeckiej w Nowym Sączu. Ponadto, aby nie zardzewieć do końca, biegam i pływam (startuję w biegach długodystansowych, np. w Biegu Konstytucji 3 Maja, Biegu Powstania Warszawskiego, Biegu Rotmistrza Pileckiego, Biegu Niepodległości i in.). No dobra, wystarczy tego panegiryku, bo już widzę pierwsze oznaki znużenia… Kończę ulubionym cytatem prof. Tadeusza Kotarbińskiego (1886–1981): „Rób coś, kochaj kogoś i nie bądź gałganem”.

Miłych snów

Jarek

Listy z krainy snów… http://www.wiersze.co

 

Komentarze 3 to “Wiersze na dobranoc cz. 1”

  1. Dziekuje bardzo za wzruszajacy wiersz naszego rodaka i ciesze sie bardzo, ze bedziemy mogli podziwiac Twoje niezwykle opracowania na lamach Blogu 69.
    W niedalekiej przyszlosci napisze do Ciebie bezposrednio…jak w dym.
    Pozdrawiam cieplutko (u nas max. temp. niewiele ponizej +20 st. i sloneczko)

    Polubienie

  2. Julian Better 19/01/2017 @ 11:51

    Nareszcie coś, co mozna nazwać poezją. Dla mnie poezja to rodzaj muzyki, muzyki słów. To jedna z Muz. Do „muzykalnej” poezji można stworzyć muzykę, tak powstały pieśni. Do Tam-Tam, czy Dunka-Dunka nie można dorobić słów, są „nieśpiewalne”. Rzecz jasna, odczucie poezji lub muzyki to rzecz smaku… degusibus non est disputandum…
    Nawiasem mówiąc, do wiersza Göthego skomponowano muzykę (Schubert).

    Polubienie

  3. Panie Julianie, nie do końca podzielam Pana opinię w sprawie poezji. Są piękne utwory pisane „białym wierszem”, które także w polskich przekładach zachwycają malowanymi słowem obrazami i trafnością skojarzeń. Przykładem jest wiersz „Tak bardzo jesteśmy zranieni” Nelly Sachs (1891-1970), niemieckiej poetki żydowskiego pochodzenia, laureatki Nagrody Nobla z dziedziny literatury w 1966 roku (napiszę o tym utworze szerzej w oddzielnym artykule). Ale rozumiem, że jest Pan również wielbicielem dobrej muzyki, a w poezji ceni Pan rytm. Dlatego polecam m.in. wiersze Ludwika Jerzego Kerna (1920-2010) – ten poniżej jest szczególnie aktualny biorąc pod uwagę wyjazdy na ferie zimowe i odpoczynek w niektórych schroniskach 🙂

    Dialog z pluskwą

    W pewnym hotelu w pewnym miasteczku
    Gość sobie pewien zasnął w łóżeczku.
    Przedtem nastawił budzik na krześle
    I zgasił lampę, prawie już we śnie.
    Morfeusz puścił film w kilku seriach,
    Zaczęła działać snu maszyneria.
    Jakaś ulica, jakieś wybrzeże,
    Siedem księżyców, kwiaty, żołnierze,
    Wiersze na niebie pisze samolot,
    Ktoś idzie, mówią, że Marco Polo,
    Gotyckie tumy, wysokie baszty,
    Tańczy fokstrota Ludwik Szesnasty,
    I nagle ona, gdzieś na balkonie,
    A on, snobiorca, stoi koło niej.
    Miłość chce wyznać, drży już jak liść…

    Gdy wtem go pluskwa zaczęła gryźć.

    Nie chciał mieć luki w sennym seansie,
    Gdzie go ugryzła, podrapał tam się.
    „Później się zajmę z tą pluskwą walką”
    Mruknął – i szybko wrócił na balkon.
    Już, już sercową przeżywał mękę,
    Już, już wyśnioną chwytał za rękę,
    Już nawet zdążył wyszeptać „Ko…”

    Gdy po raz drugi ugryzła go.

    „Dosyć!” – wykrzyknął. Zapalił światło
    I schwytał bydlę, co go ujadło.
    Wziął ją ostrożnie w paluszki dwa:
    – Tyś mnie ugryzła?
    – Ja.
    – Teraz mnie poznasz, teraz cię mam!
    – Co mam poznawać? Ja pana znam.
    Pan przecież kiedyś był tu w tym celu,
    By dezynfekcję zrobić w hotelu.
    Mama, co gościa gryzie za ścianą,
    Opowiadała dużo o panu.
    Wprost się nachwalić pana nie może.
    „Cóż to za człowiek – mówi – mój Boże!
    Sama poezja – mówi – sam miód!…”

    Miód nie wytrzymał.
    Zgniótł.

    * * *
    Wszystkim wyjeżdżającym życzę udanego, zimowego wypoczynku 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: