Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 6.

Jarek

 

Dziś Krzysztof Kamil Baczyński (1921-1944) – polski poeta czasu wojny, podchorąży, żołnierz Armii Krajowej, podharcmistrz Szarych Szeregów, jeden z przedstawicieli pokolenia Kolumbów… Jego „Elegia o chłopcu polskim” jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej poruszających utworów poświęconych II wojnie światowej… Tym razem wybrałem jednak inny, mniej znany wiersz Baczyńskiego – „Morze wracające”, zilustrowany obrazem mojego ulubionego, rosyjskiego malarza pochodzenia ormiańskiego – Iwana Ajwazowskiego (1817-1900).


Ciekawostka: Krzysztof Kamil Baczyński był synem Stanisława Baczyńskiego, żołnierza Legionów Polskich, oficera wywiadu WP, pisarza i krytyka literackiego oraz Stefanii z domu Zieleńczyk, nauczycielki i autorki podręczników szkolnych, katoliczki pochodzącej z zasymilowanej rodziny żydowskiej. Gdy zginął w Powstaniu Warszawskim miał zaledwie 23 lata… Pozostawił po sobie ponad 500 wierszy, kilkanaście poematów i ok. 20 opowiadań. Jego utwory były śpiewane m.in. przez Ewę Demarczyk („Wiersze wojenne”, „Deszcze”, „Na moście w Avignon”), Janusza Radka, Michała Bajora, Grzegorza Turnaua, zespół Lao Che („Godzina W”) i Ankh. Fragment jego wiersza „Historia” posłużył za tytuł filmu „Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni”. 


Morze wracające – Krzysztof Kamil Baczyński

Pamiętasz? Było kiedyś morze
szkliste w falistych linii łukach,
morze, którego cieni można
w obrazach szklanych dni poszukać…

Morze czasami wzbierające
roznosem huku na poszumach,
szelestem w dali zamykanym
na stoodległych morskich tumach.

Morze płaczące świstem deszczu
I perłopławiem pianorodne,
dalekie, ciche, smutne głębią
jak moje oczy twoich głodne.

Morze przebite nocą w gwiazdy
powraca czasem cicho, jaśnie,
morze potęgi i miłości,
które w twych oczach cicho gaśnie.

PS. Obraz powyżej to „Księżycowa noc na Capri” Iwana Ajwazowskiego z 1841 roku.

Miłych snów…

Jarek

Listy z krainy snów… http://www.wiersze.co

Jedna odpowiedź to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 6.”

  1. Dzisiaj my mamy morze; „szkliste w falistych linii łukach”, My mamy morze do ktorego tak tesnil poeta. Ale my nie umiemy ocenic tego, nie wiemy jak sie z niego cieszyc, zapomnielismy jak drogim ono jest. W naszych glupich codziennych walkach stracimy to morze znowu i znowu bedziemy za nim tesknili zakopani w podziemiach i skrytek..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: