Bliskowschodnia konwergencja

Polityka państwa żydowskiego, założonego przecież przez socjalistów z Europy, ewoluuje coraz wyraźniej w kierunku nacjonalistycznym i radykalnie religijnym. Dokonuje się swoista konwergencja, która sprawia, że Izrael zyskuje respekt i postrach wśród swoich wrogów, lecz ceną za to jest przyjęcie jego wartości i metod działania

 


Warunki do powstania państwa żydowskiego w Palestynie stworzyły wielkie mocarstwa. Nie mogłoby ono jednak przetrwać, gdyby nie determinacja i heroizm Żydów związanych z różnymi odmianami ruchu syjonistycznego. Konstruktywistyczne odtworzenie mitu Ziemi Obiecanej w jego świeckiej wersji okazało się mieć niezwykłą siłę przyciągającą dla narodu, który w XX wieku miał – na marginesie globalnego konfliktu tychże mocarstw – stanąć na krawędzi biologicznej zagłady.

Izrael nie powstał z czyjejkolwiek życzliwości, lecz jako długoterminowa inwestycja: gdy okazało się, że agresywny nacjonalizm arabski jest znacznie lepszym rozsadnikiem wpływów komunistycznych na Bliskim Wschodzie, sowiecki akuszer odwrócił się od państwa żydowskiego i zaczął podsycać nienawiść arabskich sąsiadów przeciwko niemu. Pojawił się nowy, o wiele potężniejszy sojusznik, który zapewnił Izraelowi awans do klubu najbogatszych krajów świata w zamian za zgodę na prowadzenie w swoim imieniu zastępczej rozgrywki geopolitycznej z lokalnymi sojusznikami ZSRR. Po upadku bloku wschodniego, gdy największym wyzwaniem dla Zachodu stał się fanatyczny islam, z którym wszystkie mocarstwa deklaratywnie walczą a po cichu wiele współpracuje, Izrael szybko dostosował się do cynizmu wielkich graczy i obwołał obrońcą świata zachodniego. Tymczasem polityka państwa żydowskiego, założonego przecież przez socjalistów z Europy, ewoluuje coraz wyraźniej w kierunku nacjonalistycznym i radykalnie religijnym. Dokonuje się swoista konwergencja, która sprawia, że Izrael zyskuje respekt i postrach wśród swoich wrogów, lecz ceną za to jest przyjęcie jego wartości i metod działania. Wśród świeckich i demokratycznych Żydów zamieszkujących Izrael coraz częściej pojawia się pytanie, czy warto umierać za państwo ortodoksów i nacjonalistów.

Czy syjoniści byli świadomi tego, że uzyskana z mniejszym lub większym trudem zgoda mocarstw na proklamację Izraela jest moralną pułapką? Militarne przygotowania nacjonalistów Żabotyńskiego świadczą o tym, że brano pod uwagę, iż zakładanie państwa żydowskiego będzie związane – podobnie jak w czasach biblijnych – ze zbrojnym zaborem cudzej ziemi. Dominujący w ruchu syjonistycznym i w polityce izraelskiej do połowy lat 70. lewicowcy woleli sprawę taktownie przemilczeć lub pozostawać na poziomie niezobowiązujących nadziei na porozumienie. Czy można jednak mieć do Żydów jakiekolwiek pretensje? Naród przez nikogo nie chciany, a mimo to wszędzie z taką bezczelnością zdeterminowany, by przetrwać, uzyskał po dwóch tysiącach lat szansę na założenie własnego domu. To prawdziwe szyderstwo losu, że utrzymanie tego domu wymaga stosowania środków, których ofiarami wcześniej bywali Żydzi na przestrzeni wieluset lat swojej egzystencji w diasporze.

Calosc http://www.teologiapolityczna.pl/lukasz-maslanka-bliskowschodnia-konwergencja-tpct-62-/

Przyslal Adam Mer

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: