Te słynne szwedzkie gwałty – wzór dla innych państw

Ostanio sporo widzę na Fb informacji o „wojnie domowej” w Szwecji. Nie otwieram, nie komentuję – nie wierzę by ktoś mógł brać je na poważnie. Niepokoją za to liczne „doniesienia” o Szwecji jako raju dla gwałcicieli, bo autorzy przytaczają niby-statystyki, co już się robi takim niby-faktem. Ba, z mównicy sejmowej i ambon państwa sąsiedzkiego płyną od czasu do czasu gromkie przestrogi przed tym, co dzieje się w Szwecji, bijącej na głowę każdy chyba kraj na świecie wzrostem liczby gwałtów o 700 procent, odkąd to zagościli tu muzułmańscy uchodźcy. Zanim więc oddamy pole populistom, którzy znaleźli sobie wymarzony przykład „upadku wszelkich wartości”, spójrzmy wnikliwiej na problem gwałtów w kraju, gdzie równouprawnienie wpaja się dziewczynkom i chłopcom od małego.

Otóż w 2005 r. Szwecja zmieniła zasady klasyfikacji, jeśli chodzi o gwałt; stały się nim przestępstwa, które do tej pory określano inaczej, inaczej też zaczęto liczyć gwałty: przy gwałcie zbiorowym, dokonanym przez trzech sprawców, mamy trzy gwałty, a kiedy mąż czy partner gwałci codziennie, mamy 365 gwałtów w ciągu roku. Stąd znaczny wzrost liczby w porównaniu z państwami, gdzie gwałt zbiorowy uznaje się za jeden gwałt, a jak mąż wyżywa się regularnie na swojej żonie, to w policja klasyfikuje to też tylko jako jeden przypadek. Dodatkowo wytrącono z ręki obrońców gwałcicieli argument o braku oporu ze strony ofiary w przypadkach, kiedy w grę wchodzi spożyty przez nią alkohol czy zażyte narkotyki. To już nie jest „jej wina”. W roku 2013 rozszerzono zakres okoliczności gwałtu o te przypadki, kiedy ofiara nie broniła się z powodu silnego strachu. Przypadek przemocy seksualnej, widziany z prawnego punktu widzenia jako gwałt, może tu więc zachodzić częściej. O ile zostaje zgłoszony…
I tu wchodzimy w następną odsłonę mitu o szwedzkich gwałtach.

Tam jest ich dużo, gdzie są one ZGŁASZANE. Możemy się w nieskończoność bawić w porównania, ale stosując rożne kryteria, nigdy nie dojdziemy do miarodajnych wniosków. Poniżej dwa wykresy:


Wykres zależności między stopniem równouprawnienia płci w krajach UE, a liczbą zgłoszeń przypadków przemocy, źródło Wikipedia, strona o przestępstwach na tle seksualnym w Szwecji 


Oś pionowa wyznacza stopień równouprawnienia płci. I tu widzimy, że kraje takie jak Rumunia, Bułgaria czy Polska są na stosunkowo niskim poziomie (35-45). Szwecję znajdujemy na poziomie 75, razem z Danią i Finlandią. Spojrzawszy na oś poziomą, wyznaczającą liczbę ujawnianych przypadków przestępstw na tle seksualnym, Szwecja, Finlandia i Dania mają znacznie wyższy wskaźnik (45) niż np. Polska (20). Oznacza to, że tam gdzie ofiary mają odwagę walczyć o swoje prawa, mają wysokie poczucie własnej wartości, nie boją się opinii otoczenia, zgłoszeń jest więcej.Powiedzmy sobie szczerze; ile jest Polek, które pójdą na policję i oskarżą partnera o gwałt? Ile z nich wytrzyma krytykę rodziny, ocenę środowiska, wstyd, strach, brak zrozumienia policji i postępowanie sądowe?


Szwecja. Wykres liczby zgloszeń przestępstw na tle seksualnym na przestrzeni czasu, źródło Wikipedia


Mając w pamięci wysoki stopień równouprawnienia w Szwecji, spójrzmy na drugi wykres, już odnoszący sie tylko do Szwecji: oś pionowa: – liczba zgłoszeń o przestępstwie, oś pozioma – odstępy w latach.

Kolor zielony – liczba osób poszkodowanych w wyniku przestępstw na tle seksualnym, w tym gwałtu – jak widzimy utrzymuje się na stałym poziomie. A więc nieprawdą jest, że z każdym rokiem gwałconych jest więcej, i więcej kobiet, że gwalty zbierają coraz większe żniwo.

Kolor czerwony – liczba gwałtów – ta krzywa wykazuje wzrost o 50 procent, z 4 tys na 6 tys. zgłoszeń w okresie 2005 – 2011. Potem nieco opada. To wynik rozszerzonej definicji gwałtu, zmiany prawa dającej pokrzywdzonym większą pewność, że sprawca zostanie ukarany.

Kolor niebieski – liczba wszystkich zgłoszonych przestępstw na tle seksualnym – obejmując większy zakres przestępstw, startuje ze znacznie wyższego pułapu a procentowo wykazuje podobny wzrost do wzrostu ilości samych gwałtów. Widać tu, że wymagało trochę czasu by rozszerzenie klasyfikacji tego przestępstwa przyniosło efekty w postaci ilości zgłoszeń.

A więc co wzroslo? – Nie liczba ofiar gwałtów, lecz liczba przestępstw klasyfikowanych jako gwałt – w myśl rozszerzonej definicji, oraz liczba zgłoszeń, czyli przypadków ujawniania zajść i ich sprawców. Innymi słowy; wzrost ilości zgłoszeń i wzrost ilości przypadków gwałtu nie świadczą o większej liczbie poszkodowanych, a o większej świadomości kobiet co do swoich praw i o samym istnieniu tych praw.

I tego Polsce, Rumunii, Bułgarii serdecznie Szwecja życzy, mocno wspierając i służąc przykładem.

Krysia Kierebinski

http://www.democracyok.org/2017/07/01/te-slynne-szwedzkie-gwalty-wzor-dla-innych-panstw/

Komentarze 3 to “Te słynne szwedzkie gwałty – wzór dla innych państw”

  1. Ewa korulska 09/08/2017 @ 12:08

    Nie mieszkam w Szwecji ale interesuje się wystarczająco problematyka migrantow aby myslec ze artykul Pani Kierebinski obłudnie zaprzecza rzeczywistosci, cynicznie manipuluje statystykami i wręcz uwlacza godności wszystkich zgwałconych lub molestowanych przez migrantow kobiet, negując ich traumatyczne doświadczenia i przebierając ich krzywdę w jakiś idiotyczny przywilej możliwości poskarzenia się policji. Wystawia on również na niebezpieczeństwo inne kobiety usypiajac ich ostrożność poprzez minimizowanie zagrożenia ulicznego lub wchodzenia w związki z muzułmańskimi mężczyznami.
    Autorka ponosi odpowiedzialność za swoje słowa i za ich ewentualne dramatyczne konsekwencje. Nie rozumiem jakie intencje tej autorki – tez przeciez kobiety, moga sie kryć za próba zakłamania ewidentnych faktów i tym samym narażania innych kobiet na niebezpieczenstwo. Taki brak elementarnej kobiecej solidarności przebrany w pseudo naukowe i humanitarne postawy i takie wywyzszanie Szwecji obec innych krajow sprawia na mnie wrażenie niesmacznej i groźnej w skutkach hipokryzji. Jako Zydowka i jako kobieta czuje się o niebo bezpieczniej w każdym zakątku Polski niż w szwedzkich dzielnicach imigrantów które miałam okazje odwiedzić.

    Polubienie

  2. Alex Wieseltier 04/08/2017 @ 16:06

    No cóż. Statystyki mają to do siebie że mozna je używać do wszystkiego. Nawet do udowodnienia że prawda jest względna. Pani Krysia Kierbiński przytoczyła bardzo ciekawą statystykę, która obejmuje okres od roku 2005. Jej interpretacja jest dosyc ciekawa. Ja dla odmiany chciałbym przytoczyć statystykę, która podaje poziom przestępstw w krajach skandynawskich (Nordic Criminal Statistics 1950–2010). Zainteresowanych odsyłam do https://www.diva-portal.org/smash/get/diva2:526664/FULLTEXT01.pdf .
    Patrząc na wykresy przestępczości w zakresie gwałtów, napaści i grabierzy ma się wrażenie że poziom szwedzkiej przestępczości w połowie lat dziewiećdziesiątych „uciekł” w górę w stosunku do innych państw skandynawskich. Szwecja mogła się „pochwalić” podwojeniem ilości gwałtów, które w innych krajach skandynawskich pozostały na tym samym poziomie.
    Statystyka potwierdza równiez gwałtowny wzrost ilości gwałtów między 2005 i 2010, które częściowo mogą potwierdzać tezę pani Krysi. Jednak twierdzenie że wszystko jest wrogą propagandą przeciwników niekontrolowanej imigracji elementów, które mają z tego czy innego powodu trudności z przystosowaniem się do norm socjalnych kraju, jest co najmniej niesmaczne.

    Polubienie

  3. Bardzo ciekawy artykuł pani Krysi Kierbinski przypomina dowcip o rybaku, który rozkłada szeroko ręce i mówi, że złapał taaaką rybę. Nawoływany, by nie przesadzał mityguje się i zmniejsza odstęp między dłońmi, ale krytycy nie odpuszczają. W końcu zirytowany mówi, no tak, ich zdaniem wcale ryby nie złapałem. Otóż taka prezentacja wskazuje wyłącznie na dramatyczną potrzebę zamiatania pod dywan autentycznego problemu zderzenia kultur i złej polityki imigracyjnej. Nie tędy droga do rzeczowej dyskusji, a bez niej żadnego problemu rozwiązać się nie da. Nawet Kościół katolicki nauczył się, że samo zamiatanie kapłańskiej pedofilii pod dywan problemu nie zlikwiduje, ale próbował (i nadal próbuje) tych samych sztuczek co pani Krysia Kierbinski.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: