JEST SZANSA NA URATOWANIE ZRUJNOWANEJ SYNAGOGI W WIŚNIOWEJ

Przyslala Rimma Kaul

 

 


Zrujnowana synagoga w Wiśniowej koło Myślenic to ostatnia wiejska, drewniana bożnica w Małopolsce i prawdopodobnie jedna z nielicznych w Polsce. Jest szansa na uratowanie świątyni. Jest fundacja, która chce w nią zainwestować.

fot: M. Lasyk

Fundacja Rozwoju Centrum Macierz Polonii złożyła gminie Wiśniowa propozycję odkupienia świątyni i wyremontowania jej w całości z własnych środków.

– Chcemy uruchomić tam centrum literackie wraz ze stałą wystawą pokazującą życie obu społeczności, polskiej i żydowskiej przed wybuchem II wojny światowej. Robilibyśmy tam na pewno premiery książek. Jest to zarys pomysłu, który chcemy zrealizować. Nie chcemy zdradzać całego pomysłu. Byłoby to nawiązanie do przedwojennego sztetla, ktory skupiał społeczność żydowską i polską. Nie ma to być martwy obiekt wystawienniczy, który jest otwierany, jak jest wycieczka i zamykany, gdy jej nie ma. Tam co jakiś okres czasu miałyby się odbywać wydarzenia literackie, nawiązujące do przedwojennej Galicji – przekonuje Tomasz Małodobry, prezes fundacji.

Problem jednak w tym, że radni woleliby się w ogóle pozbyć uciążliwego zabytku. Jak powiedział reporterce Radia Kraków Bogumił Pawlak, wójt gminy Wiśniowa, radni chcą, by znaleźć inne miejsce dla świątyni, na przykład skansen w Nowym Sączu.

– Radni na razie stoją na stanowisku przeniesienia. To się jednak wiąże z finansami, których gmina nie ma. Nie mamy środków na remont, ani na relokację. Jest opcja z fundacją. Radni muszą się zapoznać z ofertą i zastanowić, co z tym zrobić – podkreśla Pawlak.

Przeniesienia bożnicy nie wyobraża sobie jednak Monika Bogdanowska, małopolska wojewódzka konserwator zabytków. „Jeżeli jest to wiejska chałupa stojąca na uboczu i jedynym sposobem, żeby ją uratować jest przeniesienie do skansenu, to trudno, trzeba to zrobić. Jednak jeśli ten obiekt miał pewne funkcje kultowe, jest związany z dziejami miejscowości, jego przeniesienie jest znaczącym zubożeniem i zafałszowaniem historii miejsca”  – mówi.

Gminie pozostają więc dwa rozwiązania. Pierwsze to pozyskanie pieniędzy i wyremontowanie światyni, a drugie – sprzedaż bożnicy fundacji. Za tym ostatnim opowiada się Agnieszka Wargowska-Dudek, założycielka komitetu na rzecz ratowania synagogi.

– My chcieliśmy, żeby ta bożnica żyła historią mieszkańców, historią teraźniejszą i przeszłą. Żeby wspominała dawne czasy, kiedy Polacy asymilowali się z innymi kulturami i żyli obok siebie, razem funkcjonowali. Wtedy różne tradycje się ze sobą przenikały. Trzymam kciuki za radnych – podkreśla Wargowska-Dudek.

Fundacja przedstawiła szczegółowy program remontu i zagospodarowania synagogi ministrowi kultury Piotrowi Glińskiemu. Ten odniósł się do niego pozytywnie i objął go honorowym patronatem. Organizacji pozostaje przekonać do siebie radnych. Spotkanie zaplanowano we wrześniu – na sesji rady gminy.

Bożnica w Wiśniowej służyła społeczności żydowskiej w okresie międzywojennym. Podczas II wojny światowej wnętrze zdewastowali naziści. Później zorganizowano tam siedzibę jednostki straży pożarnej. W środku zachowały się jedynie polichromie, zakryte w większości farbą.

Przypominamy: To już ostatni moment na remont drewnianej bożnicy w Wiśniowej. ZDJĘCIA

https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/jest-szansa-na-uratowanie-zrujnowanej-synagogi-w-wisniowej-zdjecia/

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: