MEANDRY ŻYDOWSKIEJ DUSZY ( 1 )

Alex Wieseltier

 

 

 


(Według Leszka Wieczorka)

Kolega Leszek Wieczorek popełnił wpis, gdzie przejechał się ładnie po potomkach emigracji 56. i 68. roku, zahaczając przy okazji o meandry żydowskiej duszy.
Abstrahując od faktu braku jakiejkolwiek znajomości kolegi Wieczorka w zakresie żydowskiej duszy, zastanawiające jest jego stwierdzenie, że potomkowie tychże emigrantów powinni trzymać mordę w kubeł w sprawie powojennej nacjonalizacji majątków w Polsce. A to z tego prostego powodu, że to ich „ojcowie i dziadkowie, z niejakim Hilarym Mincem na czele, przelewali pot, krew i atrament, aby dawni posiadacze już nigdy nie byli posiadaczami…” I że „po Alii 46-49 to zostali tu już tylko ci, co z pieśnią na ustach budowali Nowy Ład i Sprawiedliwość Społeczną”
Z profilu kolegi Wieczorka można wywnioskować, że nie był on świadkiem ani jednej z tych alii, więc część jego niewiedzy można złożyć na karb wieku. Ale to nie zwalnia go od zapoznania się z realiami tychże okresów.
Wygląda na to, że kolega Wieczorek jest przekonany, że świetlany ustrój Polski Ludowej był budowany przez te około tysiąc osób żydowskiego pochodzenia, których można było się doszukać w wierchuszce partyjnej, rządowej i w służbach bezpieczeństwa, milicji i wojska.
Przy tej okazji uszły koledze Wieczorkowi zupełnie te tysiące „rodzimych” ubeków i milicjantów oraz setki tysięcy „rodzimych” wojskowych i miliony „rodzimych” towarzyszy partyjnych, których wkład w budowę „Nowego Ładu i Sprawiedliwości Społecznej” trudno jest pominąć. Nawet jeżeli założymy, że wszyscy ci pozostali po 49 roku Żydzi, jak jeden mąż (i żona również) walczyli w tymże szeregu.
Ponieważ kolega Wieczorek nie miał okazji przeprowadzać wywiadów z tymi ludźmi, a ja akurat żyłem w tym czasie, to muszę Kolegę rozczarować. Po początkowym okresie zachłystywania się radosnym obrazem nowej Polski, gdzie wszyscy są traktowani równo, bez względu na pochodzenie, narodowość, religię czy poglądy, większość Żydów zrozumiała, że ten ustrój to tylko komunistyczny zamordyzm.
I co robi większość Żydów, która jest z zasady bezpartyjna i chce tylko spokojnego życia? Robi to samo, co robili ich rodzice przed wojną. Dostosowuje się. Jeżeli to nazywa kolega Wieczorek budowaniem z pieśnią na ustach, to ja już nic na to nie poradzę.
Mój ojciec był rzemieślnikiem. Miał warsztat. Więc był jako „prywatna inicjatywa” potencjalnym wrogiem ludu pracującego. Ale ponieważ nie wyjechał, to kolega Wieczorek przypiął mu nalepkę sługusa komunistycznego reżimu. A teraz ja, jego potomek chcę (według kolegi Wieczorka) zburzyć totalnie wkład mojego ojca.
Sam już nie wiem, czy mam z tego powodu śmiać się, czy płakać.

cd. juz jutro

3 komentarze to “MEANDRY ŻYDOWSKIEJ DUSZY ( 1 )”

  1. Meg
    Gdy czytam wpisy potomków emigracji 56-go czy 68-go roku, o historycznym złodziejstwie jakim była ta powojenna nacjonalizacja to dochodzę do wniosku, że ten kto rozgryzie meandry żydowskiej duszy, powinien od razu dostać Nagrodę Nobla. A w zasadzie trzy: z medycyny, literatury i pokojową!
    Przecież to Wasi ojcowie i dziadkowie, z niejakim Hilarym Mincem na czele, przelewali pot, krew i atrament aby dawni posiadacze już nigdy nie byli posiadaczami…
    Nie ma co udawać, po Aliji 46-49 to zostali tu już tylko ci co z pieśnią na ustach budowali Nowy Ład i Sprawiedliwość Społeczną. Co więc z ideałami Waszych przodków? Moglibyście im teraz, bez strachu spojrzeć w oczy? A co na to weterani Armii Czerwonej (i kilku pokrewnych instytucji), współbudowniczowie państwa Izrael, jak i jego nowsi obywatele? Naprawdę chcecie odwrócić wkład Waszych przodków w historię? 🙂

  2. Gdzie można przeczytać ten wpis L. Wieczorka?

  3. Elżbieta Tracewicz 21/07/2019 at 07:54

    Bardzo lubie felietony p. Alexa. Dobre pioro! I precyzyjne myslenie!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: