Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 167

Jaroslaw Kosiaty


Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…



W piątek 14 sierpnia odeszła od nas Ewa Demarczyk (1941-2020) – piosenkarka związana z „Piwnicą pod Baranami” w Krakowie, jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny muzycznej. Poza naszym krajem występowała m.in. w Austrii, Niemczech, Francji, Szwecji, Wielkiej Brytanii, USA, Brazylii, na Kubie. Gościły ją tak prestiżowe estrady jak Olympia w Paryżu czy Carnegie Hall w Nowym Jorku. Swoim występem w Genewie uświetniła XX-tą rocznicę powstania ONZ. 

Przyszła na świat 16 stycznia 1941 roku w okupowanym przez Niemców Krakowie jako córka rzeźbiarza Leonarda Demarczyka i krawcowej Janiny z domu Bańdo. Ciotka Demarczyk, Stefania Bańdo-Stopkowa, absolwentka wydziału malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, prowadziła na Kazimierzu Zakłady Wydawnicze, publikujące katalogi mody i pisma kobiece.

W 1964 roku na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie Ewa Demarczyk zdobyła drugą nagrodę za „Grande Valse Brillante” (ze słowami Juliana Tuwima). Musicie posłuchać tej piosenki i zobaczyć z jaką ekspresją została wtedy wykonana. Jej refren: „I tych dwoje nad dwiema, co też są, lecz ich nie ma Bo rzęsami zakryte wnet zakryte, i w dół Jakby tam właśnie były i błękitem pieściły Jedno tę, drugie tę, pół na pół” chodzi za mną całe życie…

Piosenka „Grande Valse Brillante” została także zrealizowana w języku rosyjskim. Jej tekst stanowi zmieniony wiersz Juliana Tuwima pod tym samym tytułem (zmianie uległa płeć osoby mówiącej w utworze).

 

 

Druga płyta, wydana w 1974 roku o tytule „Ewa Demarczyk”, zawierała m.in. słynny utwór „Rebeka” oraz rosyjskojęzyczne wersje wybranych przebojów. W 1979 roku na kolejnym festiwalu opolskim Ewa Demarczyk otrzymała nagrodę specjalną dziennikarzy. W grudniu tego samego roku dała serię recitali w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Występy te zostały zarejestrowane i trzy lata później wydane przez firmę Wifon na koncertowym albumie „Live”.

Inną piosenką Ewy Demarczyk, poza wspomnianą wyżej „Grande Valse Brillante”, do której często wracam, jest „Niebo złote Ci otworzę…” do wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego o tym samym tytule. Już chyba zawsze Powstanie Warszawskie 1944 roku będzie kojarzyło mi się z fragmentem tego utworu śpiewanym przez Ewę Demarczyk: 

"Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.

Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył."

* * *

Poniższy wiersz (stanowiący tekst piosenki) Krzysztof Kamil Baczyński napisał 15 czerwca 1943 roku i zadedykował swojej ukochanej Basi.

Niebo złote Ci otworzę...

Niebo złote ci otworzę,
w którym ciszy biała nić
jak ogromny dźwięków orzech,
który pęknie, aby żyć
zielonymi listeczkami,
śpiewem jezior,
zmierzchu graniem,
aż ukaże jądro mleczne ptasi świt.

Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył.

Kto mi odda moje zapatrzenie
i mój cień, co za tobą odszedł?
Ach, te dni jak zwierzęta mrucząc,
jak rośliny są - coraz młodsze.

I niedługo już - tacy maleńcy,
na łupinie z orzecha stojąc,
popłyniemy porom na opak
jak na przekór wodnym słojom.

i tak w wodę się chyląc na przemian
popłyniemy nieostrożnie w zapomnienie,
tylko płakać będą na ziemi
zostawione przez nas nasze cienie

Ziemię twardą ci przemienię
w mleczów miękkich płynny lot,
Wyprowadzę z rzeczy cienie,
które prężą się jak kot,
Futrem iskrząc zwiną wszystko
W barwy burz,
w serduszka listków,
w deszczu siwy splot.

Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył.

Długa wijącą się wstęgą głos ciepły w powietrzu stygnie,
aż jego dosięgnie w zmroku i szept przy ustach usłyszy.
"Kochany" - szumi piosenka i głowę owija mu, dzwoni
jak włosów miękkich smugą, lilie z niej pachną tak mocno,
że on, pochylony nad śmiercią, zaciska palce na broni,
i wstaje i jeszcze czarny od pyłu bitwy - czuję,
że skrzypce grają w nim cicho, więc idzie ostrożnie powoli,
jakby po nici światła, przez morze szumiące zmroku
i coraz bliższa jest miękkość podobna do białych obłoków,
aż się dopełnia przestrzeń i czuje jej głos miękki
stojący w ciszy olbrzymiej na wyciągniecie ręki.
"Kochany" - szumi piosenka, więc wtedy obejmą ramiona

Las nocą rośnie. Otchłań otwiera
usta ogromne, chłonie i ssie.

Przeszli, przepadli; dym tylko dusi
i krzyk wysoki we mgle, we mgle.

Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pyl

Dziękujemy Ci Ewo. Nigdy nie zapomnimy Ciebie ani Twoich piosenek…

Jarosław Kosiaty

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co s

One Response to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 167”

  1. Dziękujemy Ci Ewo…. i dziękuję Tobie Jarosławie.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: