Rosja zdobywa Krym/moralność panów i niewolników

Przetlumaczyla z hebrajskiego i przyslala

Olga Degani

Obrazek
Putin przywraca historię.3.4.2014Rzeczywiście, jest Anioł Stróż jest nad Izraelem: bo jak to się dzieje że Putin pochłania Ukrainę akurat w momencie wykańczania „umowy ramowej” i wizyty Netanjahu w Washingtonie? Przecież to doskonała prezentacja tego, jak absurdalne są „gwarancje bezpieczeństwa” proponowane przez Kerry i jak oni są ślepi na wydarzenia wokoło. I jak to z tą „wiosną arabską” jeśli to nie Anioł Stróż nad Izraelem? Moralność niewolników i moralność panów: Rosja zdobywa Krym i zmienia naszą sytuację . „Istnieje moralność panów wśród ludzi szlachetnych i istnieje moralność niewolników” twierdził w swoim czasie niemiecki filozof Friedrich Nietzche (1844-1900). Człowiek szlachetny sam wyznacza swoją moralność i niepotrzebna mu jest żadna zewnętrzna aprobata. Odwrotnie, lekceważy zewnętrzną aprobatę w przekonaniu, że wyznaczona przez niego moralność zostanie w końcu przyjęta przez otoczenie. Natomiast moralność niewolnicza jest reaktywna. Jest reakcją na ustanowione przez innych zasady i polecenia. Moralność panów jest pozytywna i aktywna. Moralność niewolnicza jest negatywna i bierna, czyli, w zasadzie ogranicza sie do powiedzenia „nie”. Panowie koncentrują się w sobie, niewolnicy na tych, którzy ich otaczają, ich muszą wciąż analizować. Człowiek szlachetny sam sobie ustawia moralność, niewolnik tylko reaguje. Człowiek szlachetny gardzi złem (dzięki temu je osłabia), niewolnik boi się zła (dzięki temu je wzmacnia).Nitche doszedł do wniosku (w książce „z genealogii moralności” Zur Genealogie der Moral – Eine Streitschrift ) że na świecie jest więcej moralności niewolników niż panów, lecz społeczeństwo przyswajające sobie moralność niewolniczą jest nietrwałe i upadnie. Stąd Nitche wyciągnął wniosek, że na tym świecie mocny zawsze pożre słabego, który tylko reaguje na poczynania mocnego.

Przypomniałem sobie to słynne pojęcie w kontekscie powiązań między Izraelem a Arabami i między Putinem a Obamą, na tle zdobycia Krymu i oblężenia Ukrainy. Więc kto posiada moralność panów: Izrael czy Palestyńczycy? Kto reaguje i kto się korzy: Obama czy Putin? Pewne jest, że słaby zawsze będzie pożarty, a Ukraina jest zżerana przez silnego. Naiwny jest, powiedział Nitche, kto polega na innych. Naiwny jest, kto polega na „prawie międzynarodowym”, bo to prawo spisali mocni, aby nimi pozostać .

W przeciągu lat przyswoiłem sobie jego podejście: kto uważa siebie za mocnego, będzie w końcu uważany za mocnego. A kto uważa się za słabego, będzie w końcu uważany za słabego. Mowa o subiektywnym pojmowaniu siebie, co człowiek uważa o sobie, nie obiektywnie. Tak więc może człowiek, w rzeczywistości silny, uważać się za słabego i odwrotnie. A wniosek? Izrael jest silny ale z jakiegoś powodu uważa, że jest słaby. „Palestyńczycy” są bardzo mizerni ale czują się silni. Jeszcze wrócę do tego w dalszej części artykułu.

1. Z opanowania półwyspu krymskiego i oblężenia Ukrainy aż do jej całkowitego rozpadu, jest jeden wniosek: kto polega na Amerykanach, na NATO i na Europejczykach, pozostanie sam, łatwa ofiara dla drapieżników. Zrozumiał to Karzaj w Afganistanie, zrozumiały nowe władze w Iraku, zrozumieli Egipcjanie, zrozumiały Władze Palestyńskie i także my to rozumiemy. Rewelacyjne zjawiska na Ukrainie zlikwidowały w oka mgnieniu„gwarancje bezpieczeństwa”(art. po polsku) które John Kerry nam bez wstydu zaproponował, aby właściwie ktoś inny nas bronił. USA,Europa ani NATO nie narażą ani jednego żołnierza. Dla Zydów? Nieszczęśliwa rewolucyjna Ukraina polegała na zachodzie (po otrzymaniu gwarancji bezpieczeństwa w „umowie budapesztańskiej” z 1994 roku, w zamian za rezygnację z broni atomowej którą posiadała), teraz podnosi do nieba wołanie: „ratunku”, ale któż potrudzi sie ją ratować? Pod „gwarancjami bezpieczeństwa” które Amerykanie zaproponowali Izraelowi nie ma możliwości żadnej samoobrony, łatwy łup dla salafistów którzy przybędą ze wszystkich krańców świata, dla Iranu i dla kogóż nie.

2. Spośród wszystkich ludzi na świecie historia wybrała czwórkę budzącą litość na czołówkę USA, nie ironizuję, to fakt: Obama, Kerry, Hagel, Rice. Oni nie mają zielonego pojęcia co robić wobec żarłoczności Putina. Nikt ich do tego nie przyszykował i nie wstydzą się przyznać, że nie nie mają żadnego gotowego planu. Tego nie ma w instrukcjach. „Wszystkie opcje są możliwe ” zauważył wczoraj automatycznie minister obrony, John Kerry, i w USA nikt już mu nie wierzy. Takich ludzi historia wyznaczyła do obrony cywilizacji zachodniej. Telefon Obamy do Putina, w którym ostrzegł przed sankcjami, rozbawił Moskwę. Bo Rosjanie zrozumieli że nie ma czym się przejmować, kto szczeka nie gryzie.

Problem z tą czwórką w tym, że są absolutnymi więźniami fantazyjnego świata który sobie wymyślili, w którym panują „demokracja”, „prawa człowieka”, „równość” i inne puste słowa i dlatego wpadają w konsternację za każdym razem. Krach w Syrii? jak to możliwe? Krach w Iraku?(art. po hebrajsku) jak to możliwe? DemografiaIzraela wzmacnia się,(art. po hebrajsku) jak to możliwe? Izrael nie jest przyczyną konfliktów światowych, jak to możliwe? Putin zagarnął półwysep krymski i grozi zagarnięciem połowy Ukrainy, jak to możliwe? Nie ma takich scenariuszy w ich świecie. Przecież pokojowa nagroda Nobla, którą Obama otrzymał na początku kadencji,zablokowała go a priori.

A przed czym przestrzegaliśmy? „Czy uda im się unieważnić efekt kwiatu tulipanu, czy ten efekt ich unieważni ?”(art po polsku, a także ten artykuł, też po polsku) . „Nie jesteśmy w XIX wieku” złościł się wczoraj Kerry na Ukrainę, ale o to chodzi, że tam właśnie jesteśmy i kto ignoruje historię, bezpieczeństwo, interesy, tego historia zignoruje.

3. W wieku XIX, a także dziś, w XXI wieku, rodzimą przystanią armady rosyjskiej na półwyspie krymskim był Sewastopol, który Rosjanie uważają za ich port, choć oficjalnie należy do Ukrainy. Jest to teren krytyczny dla Rosji ze względów bezpieczeństwa, historycznych, kulturalnych i politycznych. Nigdy nie zgodzą się na obcą interwencję na tym terenie podobnie jak Ameryka, tak powiedzą, nie zgodzi się na interwencję Rosji w zachodnich Stanach czy w Kanadzie. Historyczna wojna krymska wybuchła dokładnie na tym tle, przy próbie „sojuszników”: Brytanii, Francji i gasnącego Imperium Otomańskiego opanowania półwyspu krymskiego i portu sewastopolskiego.

Ta straszna wojna wybuchła 10 września 1854 roku bitwą nad Almą a militarnie skończyła się w bitwie pod Malakoff 7 września 1855 roku, w trakcie poległo 128 000 żołnierzy koalicji i 100 000 żołnierzy rosyjskich, w ciągu jednego niepotrzebnego i głupiego roku. żołnierze koalicji polegli w walkach, a także umarli z chorób, głodu i zimna. Wojna skończyła sie bolesną klęską Rosji, która straciła całą armadę, sami ją spalili, aby nie wpadła w ręce wroga i kompletnie opuścili Sewastopol. Pamięć tej klęski sprawia Rosjanom ból do dzisiaj. Putin próbuje dziś poprawić historię. Owczesne zwycięstwo koalicji miało na celu nowy podział świata z rozpadem imperium otomańskiego, lecz zrozumieli, w następstwie Krymu, że nie mogą posuwać się w głąb terenu będącego dziś Ukrainą i w głąb Rosji. Straty były zbyt wielkie a najlepszym obrońcą Rosji był zawsze generał mróz.

Czyż Putin pozwoli zachodowi na ponowne zdobycie Sewastopola? Tym razem to nie Tartur, lecz port macierzysty. Przecież władza pro-zachodnia na Ukrainie jest nie tylko nieznośna, lecz niemożliwa, według rosyjskiej percepcji. Koncepcja Putina jest bez wątpienia koncepcją siły i słabości, według której silny musi pożreć słabego, jeśli chce pozostać silnym.

4. Putin ocenia Obamę, Kerry i Hagla jako słabych (on osobiście lekceważy Obamę) i ocenia słusznie (art. po hebrajsku).. On ich ocenia w odniesieniu do Syrii, do Iranu (art. po hebrajsku) i wyciągnął wnioski. W czasie gdy Kerry wyobrażał sobie że rosyjski minister spraw zagranicznych Lawrow jest jego przyjacielem, Lawrow poznawał z bliska wszystkie słabości amerykańskie, a jest ich wiele i przekazał Putinowi wszystko czego się nauczył. Była to wyjątkowo zmyślna droga „nauki”, z punktu widzenia Rosji: po co posyłać szpiegów, czy podsłuchiwać, jeśli można z pierwszego źródła poznać słabości amerykańskie, najtajniejsze motywy nimi kierujące, i ich obsesje. W ten sposób biedny Kerry stał się głównym rosyjskim informatorem o reżimie Obamy.To był doskonały chwyt, Amerykanie myśleli że Rosjanie są ich sojusznikami i nie rozumieli że im służą. Więc kim są panowie, a kim niewolnicy w tej noweli?

Putin widzi że Amerykanie są nie tylko słabi, lecz także bardzo niebezpieczni z ich fikcyjnym pojęciem doskonałego świata. On ich oskarża o rozpalenie wiosny arabskiej która doprowadziła do katastrofy z około ćwierci miliona zabitych do dziś w Syrii, Iraku, Egipcie, Libii, Jemenie i to tylko wciąż się wzmaga. Według niego, oni chcą obecnie rozpalić „wiosnę słowiańską” (to moje wyrażenie – G.B.) i doprowadzić do upadku, tak jak to zrobili z Mubarakiem. Dlatego połączenie zagrożenia amerykańskiego w połączeniu z amerykańską słabością (połączenie paradoksalne, ale prawdziwe) motywują Putina do wzniesienia żelaznej ściany dookoła siebie.

Napoleoński egzamin odwagi w Jafo, bez szacunku dla niezdecydowanych.(art. po hebrajsku)

5. Putin już zdobył Krym i włączy do Rosji bez jednego strzału. W tym hazardzie słusznie stawiał na to, że zachód nic aktywnego nie przedsięweźmie. Więc będą sankcje, nic strasznego, gdy mowa o istnieniu. A co do reszty Ukrainy? wszystkie opcje są możliwe: inwazja i zawładnięcie strefy południowo wschodniej, włącznie z Odessą, albo działanie przez milicję pro rosyjską, od wewnątrz. Putin blokuje Ukrainę, która jest w krachu ekonomicznym, jest to technika „śruby skrzydełkowej”. Zechce, zakręci i wzmocni nacisk. Nie zechce, pozostawi w obecnym stanie. Trzeba widzieć, że Ukraina i tak się rozwala. Tak zdesperowane państwo, że mieszkańcy uciekają. Ludność Ukrainy spadla z 52 milionów w 1991 roku do 42 milionów dzisiaj. Więc Wspólnota Europejska da im pieniędze? dla siebie nie mają.

http://www.youtube.com/watch?v=O_DfhCB31uo

Obrazek
chór Armii Czerwonej

Mocny i słaby? Trudno będzie Rosji przywrócić Sowiety pomimo że Putin chciałby odrestaurować mocarstwo, i blitzkriegiem przyłączył Krym, na celowniku jest Ukraina i nie tylko. Putin działą jak pan, lecz ze słabości, a USA ze słabości działają metodami niewolniczymi, a jednak obydwie strony są słabe.

Rozróżnienie Nitchego wygląda na niekompletne, bo nie ma doskonałego pana ani doskonałego niewolnika i u każdego z nas znajdują się obydwie krańcowości. Nie jest to rozróżnienie statyczne, lecz dynamiczne i powstaje pytanie, czy my w Izraelu powinniśmy stać przy krańcu moralności panów czy na krańcu moralności niewolników. Moja odpowiedź jest wyraźna: przedstawiajcie swą prawdę, mówcie o swoich prawach i zobaczycie, że z czasem świat to przyjmie. Posługujemy się moralnością niewolników, gdy mówimy: „lepiej być mądrym niż mieć rację”. Teraz rozumiemy że kto jest „mądry” wcale nie jest mądry, bo w końcu będzie przejechany. Zawsze była mowa o naszym prawie, ależ mamy prawo najstarsze w całym istniejącym świecie. I kto postanowi „mieć rację” ten będzie mądry ostatecznie. To jest na jednej nodze moralność Nitchego i tak należy postępować.

Sporo ludzi cieszy się końcem władania (światem-O.) przez Obamę, który sądzi, że wie lepiej od wszystkich co im jest najpotrzebniejsze i wie lepiej od nas co nam jest najbardziej potrzebne.

6. Jasne, że nowa wojna krymska ma wpływ na wydarzenia w naszej okolicy, przede wszystkim na powrót zimnej wojny. Putin widzi dookoła zniszczenie: Amerykanie uciekają z Afganistanu, więc Taliban i Al Kaida powrócą, to jasne, a w następstwie u niego wzmocnią się salafistyczni fanatycy sunniccy. Jest to powód do wielkiej troski. Jeszcze do tego zachód i USA ustąpili Iranowi. Są gotowi na to aby Iran kontynuował wzbogacanie uranu, także w końcowej umowie. To oznacza bombę jądrową po jakimś czasie i w następstwie będą sunnickie bomby jądrowe, stanowiące poważne zagrożenie dla Rosji i Chin. Będzie tak, że zachód będzie popierać władze Iranu a Rosja będzie wstrzymywać. Konstalacje się wymieniły, któż by uwierzył.

Zimna wojna zmniejszy możliwość zawarcia ugody z Iranem, zupełnie zlikwiduje tę groteskową „umowę” z Syrią o zlikwidowaniu broni chemicznej (do dzisiaj wywieziono z Syrii 5% i proces utknął bo ostrzeliwują konwoje, jeszcze jedna zawalona „umowa Kerry” ) i zahamuje wszelką współpracę rosyjsko-amerykańską. Już widzimy państwa, które powoli przechodzą na oś pro-rosyjską, przede wszystkim Egipt, w swoim czasie diament w koronie amerykańskiej na arabskim środkowym wschodzie.

7. Efekt tulipanu wciąż się wzmacnia, bo jest prawdziwy. (art. po polsku). Nasza nowela wydaje się dziś marginesowa i groteskowa. O to było tyle hałasu? Gdy cały bliski wschód się rozwalił i obecnie zaczyna się bałkanizacja wschodniej Europy i wojny. Przecież wojna na Ukrainie oznacza napięcie na Kaukazie i w innych miejscach. Swiat przestał na nas zwracać uwagę już trzy lata temu i wciąż ucieka od naszej banalnej historii.

Reżim Obamy próbuje, w sposób budzący litość, przywócic nas na centrum areny, ale tylko się ośmiesza. USA dobrze zrobi jesli będzie popierać Izrael, jedynego sojusznika jaki jej pozostał na Mizrach ha’Tichon (Bliski Wschod i północna Afryka. O). To byłaby najlepsza inwestycja w okresie, gdy świat powraca do polaryzacji i USA potrzebuje sojuszników przeciw Rosji.

Obrazek
Czy Anioł Stróż pilnuje Izraela?

Doprawdy, jest Anioł Stróż nad Izraelem. Bo jak to się dzieje że Putin połyka Ukrainę właśnie w momencie finałowania „projektu umowy” i wizyty premiera w Waszyngtonie? Jest to przecież doskonały przykład na to do jakiego stopnia są absurdalne „gwarancje” Kerry. A jak rozpoczęła się wiosna arabska, jeśli nie z pomocą Anioła Stróza?

8. Próżnia która powstała na Ukrainie, zarówno z powodu Rosji jak i nacjonalistów, grozi życiu dziesiątkom tysięcy Zydów, którzy tam jeszcze zostali. Co stało się w Syrii – zaczyna się także tam: bandy, terror nacjonalistyczno kryminalny, antysemityzm i wyrównywanie rachunków. Jacy głupi są Zydzi w każdym pokoleniu: kilka miesięcy temu Zydzi ukraińscy mogli opuścić Ukrainę, zabierając swe pieniądze po sprzedaniu tam swojej własności. Dzisiaj nikt tego nie kupi, już nie wolno wywozić obcej waluty, życie jest w niebezpieczeństwie, a sytuacja będzie się wciąż pogarszać wraz z wojną i wzrostem anarchii .

Rząd Izraela powinien przygotować się do wywiezienia dziesiątków tysięcy Zydów stamtąd i to na czas. Z naszego punktu widzenia, oczywiście. Jeszcze jedna odpowiednia chwila, jak w opuszczaniu przez Zydów Francji. (artykuł po hebrajsku) Wszystkie karty nam podchodzą, szczęśliwym trafem.

Genialne posunięcie – Lawrow udawał przyjaciela Kerry, a w rzeczywistości zbierał materiał. Tak wyciągał słabości amerykańskie, możliwości i motywacje – od środka. A Kerry i jego przyjaciele nawet tego nie odczuli. Na odwrót, Lawrow afirmował ich poczucie sukcesu i współpracy światowej. Maski zdjęte. Szukacie moralności? Czasami rozum wystarczy.

Obrazek wnioski z wojny krymskiej. 2014
Na obrazie: sojusznicze wojska zdobywają twierdzę Malakoff i miasto Sewastopol, wrzesień 1855. Rosjan zwyciężono, ale klęska nie poszła w niepamięć.

9. Kto jeszcze się martwi? – właśnie Europejczycy. Przede wszystkim państwa wschodniej Europy, niegdyś będące w bloku sowieckim. Kto obieca że apetyt Putina zatrzyma się na Ukrainie? Ma on długi rozrachunek z Polską i jeszcze z kilkoma okolicznymi państwami. Zawładnięcie nie musi być drogą militarną. Także nacisk ekonomiczny czy polityczny doprowadzi do spadku inwestycji i stabilności. Także Wspólnota Europejska ma powody do zmartwienia. Ci, którzy w swej „liberalności” drwili z Amerykanów trzymając dystans wobec mariażu Reagana czy Busha, pozostali sami na posterunku przed rosyjskim niedźwiedziem i kto ich uratuje w razie konieczności? Obama i Kerry? Oni są osobno, i Kerry osobno. A co będzie, jeśli Putinowi zachce się zdobyć od nowa także wschodnie Niemcy? Wszak z jedzeniem rośnie apetyt.

10. Względem nas i świata władze amerykańskie są oderwane od rzeczywistości, żyją w świecie wymyślonym przez siebie. To może być niebezpieczne dla USA, dla ich sojuszników i co najważniejsze, dla nas. Połączenie oderwania od rzeczywistości ze słabością i spójrzcie na te powtarząjące się starania osłabienia nas pod maską „pokoju”. Także Ukraina miała „pokój” o co z niego zostało? Pozostały dwa lata i jeszcze trochę do wytrzymania w nadziei że ta władza jeszcze osłabnie w bliskich wyborach do kongresu. Pozostaje mieć nadzieję że zimna i okrutna rzeczywistość,wymierzająca raz po razie policzek tej władzy, doprowadzi ją pomimo wszystko do lepszego zrozumienia tego co się dzieje wokół nas i wokół niej. Słabość nie jest siłą, historię musimy rozumieć i mocarstwo od którego zależy cały zachód zobowiązane jest do moralności panów. Jeśli dalej będzie „przewodzić z zaplecza” wszyscy w końcu staniemy się niewolnikami. 

3.3.2014

Obrazek

Dr Guy Bechor

Tłumaczyła z hebrajskiego Olga Degani

http://fzp.net.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=9556

 

 

One Response to “Rosja zdobywa Krym/moralność panów i niewolników”

  1. Abbas ma ten sam cel co islam: likwidacja Izraela, ale lawiruje,
    bo tylko dzieki Izraelowi trzyma sie przy wladzy..
    W obawie przed salafistami doszedl do porozumienia z Hamasem
    i poszedl do ONZ-tu. W obawie przed nimi nie przerywa wspolpracy
    z iyraelskimi organami bezpieczenstwa.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: