Ciekawe artykuly

Futbol w obozie zagłady

Bramki stawiano w miejscu szubienic, a uczestnicy meczów czuli charakterystyczny zapach unoszący się z krematoriów. Jednak rozgrywki piłkarskie w obozach koncentracyjnych były dla wielu więźniów szansą na przeżycie, większą rację żywnościową i… satysfakcję z „dokopania” znienawidzonym strażnikom spod znaku swastyki.

fotbolW ubiegłym roku na Stadionie Miejskim we Wrocławiu można było oglądać niezwykłą wystawę „Herosi w pasiakach”, która ukazywała ukrytą dotąd w archiwach, nieznaną historię rozgrywek piłkarskich w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Gross-Rosen w Rogoźnicy.

Ekspozycja prezentowała zmagania ludzi, którzy mimo wszechobecnego terroru i śmierci toczyli pojedynki piłkarskie. „Gra w piłkę nożną w warunkach, w jakich się znajdowaliśmy, była zjawiskiem nienaturalnym i wydawała się profanacją wobec powszechnej męki i śmierci” – wspominał na jednej z prac były więzień Władysław Boczoń.

Lewandowski strzela Niemcom

W Gross-Rosen rozgrywki piłkarskie miały – w porównaniu do innych obozów koncentracyjnych – największy rozmach. Szczególnie od wiosny 1943 r., kiedy nowy komendant Walter Ernstberger uznał, że musi zapewnić rozrywkę więźniom, by zwiększyć ich efektywność w pracy dla III Rzeszy. Już rok później w Gross-Rosen istniała liga, w której uczestniczyło kilkanaście drużyn i ponad stu zawodników.

Finałem zmagań stał się słynny mecz Polska-Niemcy. Tym spotkaniem przez wiele tygodni żył cały obóz. Wzdłuż drogi rozstawiano trybunę dla SS-manów. Reszta widowni musiała zadowolić się dachem lub oknami kuchni obozowej. Gwiazda naszej reprezentacji – Zdzisław „Zdzich” Lewandowski przemycił do obozu wystrugany własnoręcznie w warsztacie puchar i wręczył go przed spotkaniem kapitanowi przeciwnej drużyny, którą stanowili przede wszystkim strażnicy, na co dzień często wykazujący się brutalnością wobec więźniów.

Calosc KLIKNIJ TUTAJ

 

Kategorie: Ciekawe artykuly

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.