bliski-wschod

Iran w rok po zawarciu porozumienia z grupą P5+1

Mija rok od wypracowania porozumienia grupy mocarstw P5+1 z Iranem w kwestii budzącego kontrowersje programu nuklearnego. Tuż po podpisaniu układ ten został przez wielu komentatorów uznany za punkt zwrotny w historii Islamskiej Republiki Iranu oraz w stosunkach IRI z mocarstwami – Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Unią Europejską. Warto zauważyć, że mimo rzeczonego przełomu kontrowersje wokół Iranu nie opadły, a w niektórych aspektach wręcz zyskały nowy wymiar. Sam charakter przełomu nie jest tym samym wciąż możliwy do jednoznacznego zdefiniowania i oceny. Sytuacja wewnętrzna Iranu i międzynarodowa w jego otoczeniu nadal pozostaje bardzo skomplikowana i można pokusić się o tezę, że dzieje się tak głównie ze względu na bliskowschodnią dynamikę oraz unikalną specyfikę systemu politycznego i filozofii IRI, określonej niegdyś przez ajatollaha Chomeiniego słowami: „Nie wschodnia, nie zachodnia, ale islamska republika”. Iran nie bacząc na czynniki zewnętrzne konsekwentnie realizuje tę drogę, dążąc do zbudowania potęgi.

Mimo ogromnego potencjału geopolitycznego i ekonomicznego Iranu, który wielu światowych graczy chciałoby wykorzystać do własnych strategicznych celów, odbiór IRI na arenie międzynarodowej nacechowany jest wciąż dużą dawką dystansu i negatywnych emocji. Również sytuacja wewnętrzna w Iranie jest nadal nie do końca przejrzysta i choć w ostatnich miesiącach doszło do faktycznej politycznej odwilży, próba sił między konserwatystami i frakcją umiarkowaną trwa nadal. Pytania o przyszłość irańskiego establishmentu, systemu politycznego i wreszcie samego przywództwa niezwykle nurtują polityków i światową opinię publiczną. Tymczasem każdy proces w kręgach irańskiej władzy posiada dwa różne oblicza. Tak charakterystyczny dla dziedzictwa cywilizacyjnego Iranu dualizm[1], jest obecny nadal i niezmiennie tak w życiu politycznym, jak i społecznym Islamskiej Republiki. Celem niniejszej krótkiej i przekrojowej analizy jest przedstawienie najważniejszych kwestii politycznych, zarówno tych globalnych, jak też regionalnych oraz

wewnętrznych: politycznych, gospodarczych, społecznych i obyczajowych – które składają się na faktyczny obraz Iranu w 2016 roku i mogą dać odpowiedź na pytanie: Jaki jest Iran rok po podpisaniu umowy nuklearnej z P5+1?

Miejsce Iranu w stosunkach międzynarodowych

Spoglądając na Iran w obecnej sytuacji dużo rzadziej niż jeszcze kilka lat temu media zwracają uwagę na procesy demokratyzacji, praw kobiet i innych kwestii obyczajowych. Wizerunek Iranu na świecie zdecydowanie kształtowany jest obecnie w znacznie większym stopniu poprzez kontekst międzynarodowy, niż aspekty wewnętrzne. Filarami wspomnianego kontekstu są relacje Teheranu ze Stanami Zjednoczonymi i Rosją, ale także z Unią Europejską i azjatyckimi potęgami – Chinami oraz Indiami. W kontekście regionalnym, niezwykle wymowne są wrogie relacje z Arabią Saudyjską oraz Izraelem. Do układanki dochodzą także kwestie związane z graczami niepaństwowymi, takimi jak afgański Ruch Talibów i przede wszystkim Państwo Islamskie (IS).

Relacje z USA

Kwestia stosunków między IRI a Stanami Zjednoczonymi to temat niezwykle złożony. Z jednej strony we wrześniu 2015 roku doszło do niespodziewanego przełomu, w postaci pierwszej od trzech i pół dekady rozmowy telefonicznej między prezydentem USA a jego irańskim odpowiednikiem, podobnie amerykański sekretarz stanu John Kerry i minister spraw zagranicznych IRI Dżawad Zarif nawiązali między sobą poprawną relację nastawioną na dialog, o czym świadczą liczne rozmowy polityków na tym szczeblu. Z drugiej strony charakter amerykańsko-irańskiej gry ma wiele innych płaszczyzn, nie da się go postrzegać jedynie przez pryzmat „dobrej miny” i zapewne równie dobrych intencji amerykańskich Demokratów oraz irańskiego obozu postępowego. Tak w Waszyngtonie, jak i w Teheranie nie brakuje wpływowych krytyków dialogu, którzy zarówno w elitach rządzących jednego jak i drugiego kraju odgrywają znaczące polityczne role. Mimo postępów i zainicjowania dialogu, reputacja Stanów Zjednoczonych w Iranie absolutnie nie zmieniła się, o co dbają

konserwatyści dzierżący w rękach oręż propagandy, a także sam najwyższy przywódca (rahbar) Ali Chamenei. Stany Zjednoczone przedstawiane są jako państwo wrogie Iranowi, a murale z antyamerykańskimi grafikami i hasłami nadal nie zniknęły z teherańskich ulic.

Bardzo wiele obaw łączy się w Iranie z ewentualnością wyboru na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych kandydata Republikanów Donalda Trumpa, jest to obecnie jeden z najgorętszych obiektów dyskusji wśród Irańczyków. Wybór Trumpa, według irańskiej opinii publicznej, ma wróżyć powrót do zdecydowanie antyirańskiej polityki USA. Warto w tym kontekście przypomnieć, iż Trump był jednym z krytyków ubiegłorocznego porozumienia P5+1 z Iranem. Kandydat Republikanów zapowiedział niedawno, że po dojściu do władzy jednym z jego pierwszych celów będzie renegocjacja układu z Teheranem, który określa mianem „katastrofalnego”[2]. Obawy w Teheranie są zatem oczywiste i uzasadnione, a co charakterystyczne dla władz IRI – nie mogły pozostać bez odpowiedzi. Ripostę do Waszyngtonu wysyłał najpierw za pośrednictwem swego pisma redaktor konserwatywnego dziennika Kayhan, Hossein Szariatmadari, a następnie wypowiedział się sam rahbar, twierdząc, że jeśli Ameryka, jak zapowiadają niektórzy kandydaci na urząd prezydenta[3], ma zamiar podrzeć postanowienia JCPOA[4], to Iran spali tę umowę[5].

Relacje Iranu ze Stanami Zjednoczonymi są zatem skomplikowane i wielowątkowe. Postawa Obamy i Kerry’ego po stronie amerykańskiej oraz Rouhaniego i Zarifa po stronie irańskiej mogłyby zagwarantować konstruktywny dialog, jednak słowa Chameneiego – ikony irańskiej sceny politycznej i de facto przywódcy państwa, a także możliwość rychłego przejęcia sterów w Waszyngtonie przez Trumpa i jego republikańskie środowisko poddają w wątpliwość tezę o amerykańsko-irańskim zbliżeniu w nadchodzących latach.

Burzliwą dyskusję między stronami wzbudzają też aktywa irańskie, zamrożone przez Kongres Stanów Zjednoczonych w amerykańskich bankach, które zostały zabezpieczone wyrokiem amerykańskiego sądu najwyższego na odszkodowania dla ofiar zamachów terrorystycznych. Batalia irańskiego rządu o odzyskanie 2 mld dolarów trwa od kilku miesięcy, padały w niej już różne argumenty i angażowane były różne międzynarodowe autorytety, z sekretarzem generalnym ONZ na czele. Minister Zarif wskazywał na łamanie przez Stany Zjednoczone prawa międzynarodowego i nienaruszalności państwa, podnosząc jednocześnie sprawę wypłaty odszkodowań dla narodu irańskiego za wrogą politykę USA. Nawiązywał przy tym między innymi do faktu zestrzelenia w 1988 roku irańskiego samolotu pasażerskiego przez amerykański krążownik.

Kolejnym przedmiotem dysputy amerykańsko-irańskiej jest wizja regionu Bliskiego Wschodu. Teoretycznie Teheran i Waszyngton mają do osiągnięcia wspólny cel, jakim jest zwycięstwo nad Państwem Islamskim. Ten twór jest wrogiem zarówno cywilizacji zachodniej, jak i szyickiej ideologii rewolucyjnej lansowanej w świecie islamu przez władze IRI, jednak kwestią sporną okazuje się przede wszystkim wizja Iraku, a w szczególności Syrii, po ewentualnym pokonaniu IS. Teheran jest sojusznikiem prezydenta Syrii Baszara Assada, zaś Stany Zjednoczone dążą do odsunięcia od władzy tego alawickiego przywódcy i wprowadzenia w Syrii demokracji na modłę zachodnią. Iran jest bardzo blisko związany wizją Syrii z Rosją, co dodatkowo komplikuje sytuację. Podobnie dalsze budowanie szyickiej strefy wpływów w Iraku, Syrii i całym „Żyznym Półksiężycu” niezwykle niepokoi Waszyngton i jego sojuszników w regionie, z Izraelem na czele.

Relacje amerykańsko-irańskie mają ogromny potencjał ze względu na długą historię przedrewolucyjnej współpracy, a także z uwagi na fakt, iż około milion Irańczyków mieszka obecnie na terenie Stanów Zjednoczonych. Jest w tym ostatnim fakcie ogromny potencjał biznesowy, warto jednak przy tym pamiętać, że wielu spośród irańskich imigrantów za oceanem to ludzie blisko spokrewnieni z wygnanym podczas rewolucji szachem M.R. Pahlavim lub związani z jego władzami. Współpraca z irańską diasporą w Stanach Zjednoczonych to zatem temat wysoce kontrowersyjny dla teherańskich konserwatystów.

Inni przyjaciele i wrogowie

 

Calosc TUTAJ

 

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: