Żona, tajemnica Einsteina

Dlaczego tak mało osób wie, że była świetnym fizykiem?

 


Wręcza Milevie warunki. Jeśli chce z nim mieszkać, musi czyścić mu ubrania, przynosić trzy posiłki dziennie do jego pokoju, sprzątać w jego sypialni i gabinecie. Ma zrzec się prawa, by siedział obok niej. Gdy Albert tego zażąda, Mileva opuści pomieszczenie, w którym on przebywa

Chcą skromnej uroczystości, nie potrzebują hucznego wesela. Na ślub zapraszają wyłącznie świadków. Panna Marić i młody fizyk pobierają się na początku stycznia 1903 roku. Zamieszkują w Bernie przy Tillystrasse 18, na prawym brzegu rzeki Aare. Meldują się jako para bez dzieci. W pierwszych miesiącach małżeństwa Mileva pisze do przyjaciółki o swym szczęściu, ale z późniejszych relacji przyjaciół wynika, że zauważyli zmianę w jej zachowaniu. Ukrywała coś, co było „zbyt osobiste”, by się tym z kimś podzielić.

Uchodziła za zazdrosną, depresyjną babę, od której geniusz musiał się uwolnić. Biografowie Einsteina nigdy nie zwracali na nią uwagi. Dopiero po odkryciu korespondencji miłosnej między nimi, w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku, zaczęli się zastanawiać, jaką rolę w życiu Alberta odegrała jego pierwsza żona.

Mileva Marić przychodzi na świat w grudniu 1875 roku w miejscowości Titel w Wojwodinie (dziś jest okręgiem autonomicznym w Serbii, wtedy była częścią Austro-Węgier). Na skutek komplikacji przy porodzie ma uszkodzony staw biodrowy i do końca życia kuleje.

W 1882 roku idzie do szkoły podstawowej, ale nie ma zbyt wielu przyjaciół. Może z powodu kalectwa, może nieśmiałości. Rekompensuje to czytaniem książek. Ojciec postanawia zapewnić jej dobrą edukację. Wysyła ją do kilku szkół – od Nowego Sadu w Wojwodinie (gdzie ze względu na jej pilność nazywano ją „świętą”) po Szabac w Serbii. Zawsze świetna z fizyki, matematyki i rysunku. Gdy przeprowadzają się do Zagrzebia, Milosz uzyskuje dla niej specjalną zgodę na naukę w męskim gimnazjum. Mileva kończy je z najlepszym wśród wszystkich uczniów wynikiem z fizyki i matematyki.

Jesienią 1894 roku wyrusza do Zurychu, do szkoły średniej. Szwajcaria słynie wtedy z wysokiego poziomu nauczania, kobietom zezwalano tam nawet na studiowanie. Po dwóch latach 21-letnia Mileva zdaje maturę i idzie na studia medyczne, ale już po kilku tygodniach uznaje, że tego, co ją naprawdę interesuje, może się dowiedzieć tylko na politechnice. Marzy się jej wydział matematyczno-fizyczny. Radę w tym męskim świecie mogą sobie dać tylko kobiety uparte i niezwykle inteligentne.

Mileva rzuca medycynę i rozpoczyna studia na politechnice w Zurychu. Po ich ukończeniu miałaby prawo uczyć fizyki i matematyki w szkołach średnich, zyskałaby też przepustkę do kariery akademickiej. Jest jedyną kobietą w grupie i piątą w historii wydziału.

Nie wiadomo dokładnie, kiedy zaczynają się przyjaźnić z Albertem Einsteinem. Dużo uczą się razem. Mileva jest świetną studentką, jeden z semestrów postanawia spędzić nawet jako wolna słuchaczka na uniwersytecie w Heidelbergu, gdzie kobiety nadal nie mogą studiować.

To wtedy zaczyna się ich korespondencja. Najstarszy zachowany list wysłała do Alberta właśnie stamtąd. Dziękuje mu w nim za wspaniały spacer, na który zabrał ją pod koniec poprzedniego roku akademickiego. Pisze też o swoich rozważaniach: „Nie sądzę, by budowa ludzkiej czaszki była odpowiedzialna za to, że człowiek nie może pojąć nieskończoności. Bez wątpienia mógłby ją zrozumieć, gdyby za młodu, kiedy kształtują się jego władze poznawcze, dane mu było zapuszczać się w głąb Wszechświata, zamiast tkwić myślami tu na Ziemi lub, co gorsza, w prowincjonalnym zaścianku. Jeśli ktoś potrafi wyobrazić sobie nieskończone szczęście, równie dobrze może pojąć nieskończoność przestrzeni – moim zdaniem jest to nawet prostsze”.

Calosc TUTAJ

Przyslala Ola Bergman

One Response to “Żona, tajemnica Einsteina”

  1. Niestety, nie było mi dane doczytanie do końca. Ponoć wyczerpałem jakiś limit i muszę zapłacić. Nie mieszkam w Polsce, więc klops. Proszę o opublikowanie calości.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: