Trump – terror – Manchester – Bliski Wschód

Przetlumaczyla i przyslala

Olga Degani


Terror w Manchesterze pokazuje tę różnicę pomiędzy bojownikami o wolność, a terrorystami, celującymi systematycznie w obywateli. 22 ofiar tego terroru, to rezultat trwającego od 1400 lat terroru islamskiego, będącego groźbą istnienia – nie tylko terytorialnego – i skierowanego obecnie przeciw demokracjom zachodnim, włącznie z Izraelem.

Terror w Manchesterze uwidacznia listę priorytetów, one są głównymi celami wizyty Trumpa na Bliski Wschód. Prezydent amerykański, tak jak i arabskie państwa sunnickie – w przeciwieństwie do zachodnich instytucji politycznych państw, akademii i prasy – ma na celu zneutralizowanie groźby ajatollahów i niedopuszczenie ich do posiadania broni jądrowej. Jego celem jest też wojna przeciw terrorowi islamskiemu szerzącemu się w świecie, oraz wzmocnienie pro-amerykańskich państw arabskich. Kwestii palestyńskiej nie ma na liście priorytetów, Arabowie popierają Palestyńczyków w słowach, nie w czynach.

Trump, w przemówieniach w Riadzie i w Betlejem zaatakował Iran, „ekstremizm islamski i różne rodzaje terroru islamskiego” i nawoływał do zaprzestania wychowywania w nienawiści, do zaprzestania podżegania i finansowania terroru i zaprzestania płacenia odszkodowań rodzinom terrorystów – jako warunek zwycięstwa w walce z terrorem. Nie wymienił nazwisk podżegających i finansujących, ale goszczący go widzieli się w lustrze i zrozumieli.

Jak każdy prezydent i prawodawca w USA, Trump widzi w problemach wewnątrz amerykańskich pierwszeństwo przed wszystkim innym problemami. Wizytę w Saudii ocenia pod kątem potencjalnego wysokiego wkładu w gospodarkę i narodowe bezpieczeństwo amerykańskie. Ale musi on wiedzieć, że od VII wieku reżimy na Bliskim Wschodzie są czasowe (władza jednego strzału), jak uczy nas przykład Iranu, który z „amerykańskiego policjanta w Zatoce Perskiej” stał się zażartym wrogiem USA. Widzimy to także na przykładzie Tunezji, Libii, Egiptu, Jemenu, Iraku, Syrii i.t.d.

Jednocześnie, prezydent uważa Izrael za wiernego, użytecznego, demokratycznego i bezwarunkowego sojusznika – w dziedzinach bezpieczeństwa, przemysłu, nauki, technologii – wobec zagrożeń Iranu i terroru islamskiego, a także dla wysiłku wzmacniania arabskich reżimów proamerykańskich. W zeszłym tygodniu odbyło się ćwiczenie wyznaczające wspólną taktykę lotnictwa izraelskiego i USA. Częste ćwiczenia izraelsko-amerykańskiej są korzystne dla współpracy cywilnej i w dziedzinie bezpieczeństwa. Ta współpraca znacznie wzmocniła się, pomimo ogromnych różnic zdań pomiędzy Izraelem a USA (od 1948 roku !).

Trump będzie naciskać na Izrael, ale nie wolno temu ulegać. Nie ma żadnych podstaw wyświechtane twierdzenie, że kwestia palestyńska jest oczkiem w głowie Arabów i że nierozwiązanie tego problemu ugodzi w powiązania izraelsko amerykańskie i arabsko amerykańskie oraz, że jakoby przybliżenie USA do Izraela ugodzi w powiązania arabsko amerykańskie..

Umowy pokojowe Izraela z Egiptem i z Jordanią podpisano pomimo tego (a nawet dlatego), że nie postępowało naprzód rozwiązanie kwestii palestyńskiej i jerozolimskiej. Bezprecedensowe zaciśnienie współpracy w bezpieczeństwie pomiędzy Izraelem a państwami sunnickimi istnieje pomimo że Izrael uważany jest za przeciwnego rozwiązaniu kwestii palestyńskiej, i równolegle następuje zaciśnienie współpracy pomiędzy państwami arabskimi i USA.

Trump woli umowy handlowe dwustronne, niż wielostronne, jak to było w przeszłości. Wychodzi z założenia, że zwiększenie liczby uczestników godzi w dojście do wspólnego mianownika wielu stron i zmniejsza użyteczność takich umów . Podobne logiczne stanowisko należy przyjąć w pertraktacjach pomiędzy Izraelem a Arabami, tak było w pertraktacjach dwustronnych pomiędzy Izraelem a Egiptem i pomiędzy Izraelem a Jordanią (pomimo nacisków amerykańskich i arabskich aby rozszerzyć te pertraktacje na kwestię palestyńską). Pertraktacje Izraela z Egiptem i z Jordanią zapoczątkowały inicjatywy obustronne, w przeciwieństwie do wielu inicjatyw amerykańskich wielostronnych, które zradykalizowały pozycje arabskie i skończyły się fiaskiem. USA ma ogromną rolę w zakończeniu, nie w początkach „biznesu”.

Walka z terrorem, jak i walka o pokój, jest maratonem (co najmniej od początku terroru palestyńskiego w 1920 roku), a nie sprintem i wymaga rozważnych działań, skierowanych na bezpieczeństwo w tej kotłującej się części świata, która nie zaznała pokoju pomiędzy samymi Arabami od VII wieku n.e..

25-5-2017

Obrazek
amb. ret. Yoram Ettinger

Amb. ret. Yoram Ettinger is a consultant on US-Israel relations as well as the Chairman of Special Projects at the Ariel Center for Policy Research. Formerly the Minister for Congressional Affairs to Israel’s Embassy in Washington, DC, Ettinger also served as Consul General of Israel to the Southwestern US. He is a former editor ofContemporary Mideast Backgrounder, and is the author of the Jerusalem Cloakroom series of reports which is featured on the ACPR website.

Tłumaczenie z hebrajskiego przez Olgę Degani

http://fzp.net.pl/konflikt-na-bliskim-wschodzie/trump-terror-manchester-bliski-wschod

Wszystkie tlumaczenia Olgi

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: