NOWA KSIĄŻKA PETERA SINGERA

Stanislaw Obirek

Ukazała się nowa książka Petera Singera, Ponad czasem. Mój dziad i tragedia żydowskiego Wiednia. Przed jej ukazaniem polski wydawca prosił mnie o opinię. Teraz, gdy książka nie tylko się ukazała, ale będzie w Polsce przez autora promowana, postanowiłem przybliżyć ją Czytelnikom SO i przy okazji zaprosić na warszawską prezentację, która będzie miała miejsce w księgarni na Hożej.

Jak wiadomo, Singer sławę zawdzięcza bezkompromisowym próbom przeniesienia teoretycznych rozważań etycznych na grunt praktyki. W istocie jego Etyka praktyczna należy do najczęściej tłumaczonych książek, jest też chętnie używana przez wykładowców etyki, zaś przez studentów, wraz z inna przełomową książką Wyzwolenie zwierząt, jest traktowana jako kompendium, służące do rozwiązania palących problemów współczesności.

Jednak w biograficznej rekonstrukcji historii rodzinnej, a o tym jest książka, o której mowa, poznajemy innego Singera. Z kart tej książki przemawia do nas nie błyskotliwy filozof i etyk, udzielający odpowiedzi na najbardziej nabrzmiałe pytania, jakie niesie ze sobą rozwój bioetyki, ale przejęty tragiczną historią własnej rodziny humanista. Choć i tak książka ma ścisły związek z zawodową działalnością filozoficzną Petera Singera. Pozwala bowiem nawiązać kontakt z przeszłością, a ściślej z dziadkiem, który również zajmował się fundamentalnymi pytaniami ludzkości. Jej pretekstem było pytanie: „Czy życie dziadka, którego nigdy nie poznałem, odbiło się echem w moim własnym losie? Myśl ta nie dawała mi spokoju. Musiałem dowiedzieć się, czy, mimo innych czasów i innych miejsc, w których przyszło nam żyć, coś nas łączy”.

Odpowiedź jest doprawdy przejmująca i stanowi swoisty pomost między Wiedniem wieku XIX i XX, a dzisiejszym zglobalizowanym światem, który wnuk Dawida Oppenheima tak przejmująco komentuje. Opowieść rozwija się w sposób niezwykle zajmujący – i ciekawy z punktu widzenia kompozycji. Otóż zebrane w różnych miejscach i zadziwiająco całościowo zachowane archiwum dziadka odsłania swoją zawartość stopniowo, w miarę pisania książki. Tak więc odczytywane listy, pozostawione zapiski i dzieła klasycznego filologa zostają zderzone z obserwacją miejsc, w których powstawały. Jest to nie tylko Wiedeń, miejsce studiów i pierwszych kontaktów dziadka z babcią, ale również Brno, jego miejsce urodzenia czy australijskie mieszkanie ciotki Doris, która autorowi znaczną część tego archiwum, przekazanego jej przez matkę Amelię, żonę Dawida, udostępniła. Krótko mówiąc, Peter Singer jako autor przemierza drogi, którymi na początku XX wieku podążał jego zmarły tragicznie w obozie koncentracyjnym w Theresienstadt dziadek. Tak więc, w narrację rekonstruowaną dzięki zachowanym dokumentom zostaje wpleciona wrażliwość i pamięć współczesnego filozofa żydowskiego, który próbuje zrozumieć los wiedeńskich Żydów, tak tragicznie zamknięty zajęciem Austrii przez wojska hitlerowskie. A co ważniejsze, entuzjastycznie przyjętym przez austriackich sąsiadów wiedeńskich Żydów.

Co ciekawe, Hitler był niemal rówieśnikiem Dawida Oppenheima, który z Wiedniem złączył swoje życie i karierę naukową. W tym samym Wiedniu Adolf Hitler począł snuć swoje absurdalne wyobrażenia o miejscu Żydów w kulturze niemieckiej. Jak się po latach okazało, te chore owoce wyobraźni nieudanego malarza stały się zabójcze właśnie dla tych, którzy stanowili najbardziej twórczy składnik kultury Wiednia końca XIX i pierwszej połowy XX wieku.

Swoistym komentarzem do dziejów całkowicie zapomnianego Dawida Oppenheima są fragmenty z pism jego współczesnego, świetnego pisarza Stefana Zweiga, które znakomicie oddają atmosferę zarówno schyłkowej monarchii Austro-Węgierskiej lat Pierwszej Wojny Światowej, jak i lat międzywojennych. Otrzymujemy więc nie tylko żywy obraz niepowtarzalnej historii życia jednej z sześciu milionów ofiar Holocaustu, ale również poprzez nią jeszcze jeden wgląd w bogatą i tętniącą życiem Europę przed Zagładą. Podobny charakter komentarza do omawianej książki może mieć twórczość przypomnianego ostatnio przez wydawnictwo Austeria Josepha Rotha, piewcy wspomnianej monarchii.

Jednak wielkim walorem Ponad czasem jest wpisanie biografii jej głównego bohatera w niezwykle złożone losy Żydów. Oto dzięki biografii swego przodka udało się Singerowi powołać do życia zaginiony świat Żydów Europy Środkowej, który w niczym nie przypomina monolitu. Owszem, zachwyca różnorodnością wyborów, zmiennością podejmowanych decyzji życiowych i ogromnym potencjałem twórczym samego judaizmu, który potrafił tolerować zarówno postawy skrajnie ortodoksyjne jak i równie skrajny liberalizm nie stroniący od wyborów ateistycznych.

Sporym zaskoczeniem dla Czytelnika może być poznanie wątku homoseksualnego, który był obecny zarówno w życiu dziadka Dawida jak i babki Amelii. Otwarte traktowanie kwestii erotyki na początku XX wieku w korespondencji narzeczonych jest czymś zaskakującym, nawet jeśli pamiętać o szczególnej atmosferze kulturalnej Wiednia początku XX wieku. Może też być dodatkowym światłem na powstające wówczas teorie Zygmunta Freuda, z którym Dawid Oppenheim pozostawał w ścisłym kontakcie (dopóki nie zdecydował się na przejście do szkoły Alfreda Adlera), wygłaszając referaty i korespondując z twórcą psychoanalizy na temat mitologii.

 

Dla zaciekawionych burzliwymi dziejami psychoanalizy rozdział traktujący o tej współpracy będzie fascynujący, a podsumowanie na pewno intrygujące: „Pośmiertnie dziadek mój urzeczywistnił coś, czego nie udało się ani jemu, ani żadnym innym członkom obu grup dokonać za życia: pogodził wiedeńskich freudystów i adlerystów”.

Dobrze zapowiadającą się karierę naukową przerwała I wojna światowa. Jak wielu z jego pokolenia, dziadek Petera Singera został żołnierzem. Miał szczęście, na wojnie został ranny, ale przeżył. Na froncie wschodnim, w przerwach między walkami zajmował się Horacym, czego ślady pozostawiła korespondencja z żoną.

Nie przeszkodziło mu to być wzorowym i wielokrotnie odznaczanym oficerem: „Dawid spędził na froncie dwadzieścia jeden miesięcy. Za narażanie życia w obronie swego kraju został odznaczony Krzyżem Wojskowym Karola oraz Medalem za Rany z dwoma paskami. Do Wojskowego Medalu Zasługi przyznano mu dodatkowe wyróżnienie w postaci dwóch skrzyżowanych mieczy”. Te zasługi nie uchroniły go od znacznego uszczerbku na zdrowiu. Stał się innym człowiekiem. Ta wojna złamała jemu i jego rodzinie życie.

Mimo wszystko nie zaprzestał ani uczenia w gimnazjum, ani pracy naukowej, które trwały nieprzerwanie do zajęcia Austrii przez wojska hitlerowskie w 1938 roku. Najważniejszym i, zdaniem Singera, najbardziej fascynującym w pisaniu biografii dziadka była lektura jego książki opublikowanej w 1926 roku: „Książkę Literatura piękna a wiedza o człowieczeństwie zostawiłem sobie na deser”. Ten deser został skonsumowany w marcu 1999 roku w Melbourne. Jego smak był jednak gorzki, o czym przekona się sam Czytelnik zgłębiając reakcje na tę ciekawą książkę najbliższych przyjaciół Dawida, w tym samego Alfreda Adlera.

Takich zaskakujących odkryć jest więcej i to one stanowią o wartości tej książki. Kolejne odsłony życia i działalności nauczycielskiej Dawida Oppenheima wskazują na prawdziwą wartość ludzkiego życia, którego nie można mierzyć ilością „zaczernionego papieru”, ale jakością relacji międzyludzkich. A te w przypadku dziadka Petera Singera były w istocie naznaczone głębokim człowieczeństwem. To ono zapewne skłoniło wnuka do poświęcenia mu kilku lat żmudnych badań źródłowych, a Czytelnikowi zapewnia zupełnie nowy i w wielu szczegółach zaskakujący wgląd w życie nie tylko wiedeńskich Żydów.

Ta książka powinna być obowiązkową lekturą dla każdego, kto chce zrozumieć nie tylko źródła Holocaustu, ale również mechanizmy do niego prowadzące. To znakomita odtrutka dla coraz bardziej popularnych „syntetycznych ujęć” doszukujących się przyczyn Zagłady w tajemniczej „panice ekologicznej” czy „destrukcji państw”. Losy rodziny Dawida Oppenheima pokazują, że winnymi byli konkretni ludzie, których odmienne zachowania mogły odmienić ich los.

Tak więc jest to w pewnym sensie książka paradoksalnie przywracająca wiarę w historię faktów i stanowiąca odtrutkę na zbyt łatwe usprawiedliwianie ludzkiej niegodziwości.

Jest to tym ważniejsze, gdyż pokazuje wpisanie Żydów austriackich we wszystkie wymiary życia społecznego i ich ogromny udział w kształtowaniu jej kultury od edukacji szkolnej poczynając (niezwykłe wprost świadectwa uczniów, którzy z narażeniem życia bronili swego żydowskiego nauczyciela w czasach brunatniejącej administracji szkolnej i państwowej w latach trzydziestych) a na osiągnięciach najwyższej próby uniwersyteckiej kończąc. Niestety, szalejący faszyzm położył kres tej kwitnącej kulturze.

Warto zdać sobie sprawę, że choć główną ofiarą padli Żydzi, to również katolicka Austria przestała być sobą, gdy mniej czy bardziej dobrowolnie (raczej dobrowolnie!) zgodziła się na eliminację swoich żydowskich sąsiadów. Stawało się to w majestacie prawa, które stopniowo stawało się nie tyle ubezwłasnowolnione, ile powolne niszczycielskiej machinie hitleryzmu. Owszem, w coraz bardziej gęstniejących mrokach nazistowskiej nocy zdarzały się jasne promyki bezinteresownej pomocy przyjaciół. Wśród nich bywali też nazistowscy żołnierze jak choćby odwiedzający Oppenheimów członek SS Albert Massiczek. Stawały się jednak coraz słabsze i bezsilne wobec przemocy. Uratowali się tylko ci, którym udało się na czas wyemigrować.

To właśnie ci emigranci zapewnili trwanie pamięci o tych nieludzkich czasach.

Być może to wszystko już znamy, choćby z poruszających zapisków Victora Klemperera, skrupulatnie odnotowującego psucie języka nazistowskich Niemiec i stopniowe odczłowieczanie Żydów. Jednak dzieje Dawida Oppenheima dopisują do znanych prac rozdział nowy – wskazują, że każda z sześciu milionów ofiar nazistowskiej machiny ginęła w sposób jedyny w swoim rodzaju. I w tym sensie stanowi ostrzeżenie, że takie losy mogą się powtórzyć.

Dlatego trzeba robić wszystko, by wydobyć je z zapomnienia. Dawid Oppenheim miał szczęście – wskrzesicielem jego pamięci stał się wnuk, wybitny etyk i filozof Peter Singer.

http://studioopinii.pl/

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: