Muzyka zydowska cz. 3

Czy polska muzyka żydowska miała swój specyficzny charakter?

Oczywiście, że tak. Charakteryzował ją silny wpływ folkloru rosyjskiego, ukraińskiego i polskiego. Wędrowni, żydowscy muzycy często inspirowali się melodiami zasłyszanymi na jarmarkach, w karczmach, na weselach – i to nie tylko żydowskich. W jednej z piosenek w języku jidysz Dire-gelt (jid. Czynsz), która powstała na przełomie XIX i XX wieku znaleźć można całe wyrażenia zaczerpnięte z języków słowiańskich. Z dorobku żydowskiego korzystali także muzycy nieżydowscy. Przenikanie się motywów muzycznych (i nie tylko) jest bardzo charakterystyczne dla terenów wielokulturowych.

 

Dire-gelt un oj, oj, oj,
dire-gelt un Boże moj,
dire-gelt un gradewoj,
dire-gelt muz men coln.

Czynsz i oj, oj, oj,
czynsz i Boże mój,
czynsz i żandarm,
trzeba płacić czynsz.

 

Jak wyglądała żydowska edukacja muzyczna?

W sztetlach – małych miasteczkach, w których dominowała ludność żydowska – bardzo często funkcjonowały chedery, żydowskie szkoły. Zatrudnieni w nich nauczyciele (małamedzi) nauczali nie tylko czytania, pisania i studiowania Tory, ale także muzyki. Pod okiem zdolnego mełameda nierzadko powstawały piosenki dziecięce. W XIX wieku żydowscy muzycy często pobierali lekcje prywatne i kształcili się w szkołach muzycznych10. Edukację muzyczną na wyższym poziomie wdrożono w XX wieku. W czasach cara Aleksandra II (1818–1881) Żydom zezwolono na pobieranie nauk w konserwatorium, a najlepszym studentom także na zamieszkanie poza rosyjską strefą osiedleńczą11.

 

Kiedy muzyka żydowska dotarła do Polski?

Pierwsze wzmianki o muzykach żydowskich pochodzą już z XV wieku; Żydzi mieli pojawić się w orkiestrze Władysława Jagiełły. W 1556 roku żydowskim grajkom krakowskim zakazano muzykowania na ulicach po zmroku.

A do Lublina?

Najpewniej wtedy, gdy Żydzi przybyli do naszego miasta. Wspominaliśmy już, że muzyka jest nierozerwalnie związana z kulturą żydowską i judaizmem. Żydzi, obok Romów, stanowili ponadto grupę, która tradycyjnie zajmowała się muzykowaniem. Jednym z najstarszych dokumentów, który wspomina o żydowskich grajkach w Lublinie jest przywilej Jana II Kazimierza z 25 sierpnia 1654 roku. Król zezwolił wówczas na swobodne granie muzyków żydowskich w mieście, na przedmieściach i wszędzie, gdzie tylko zostaną wezwani12. W tym samym roku powstało w mieście żydowskie bractwo muzyków; było jedną z pierwszych gildii muzycznych w Europie. Starszymi bractwa mieli być Zelik i Manes Moszkowiczowie13. Konkurencja ze strony żydowskich muzyków była przyczyną wielu konfliktów i napięć, a w efekcie obostrzeń. W XVIII wieku Rada Miasta Lublina zakazała żydowskim grajkom występowania bez zgody kapelmistrza kapeli kościoła kolegiackiego (kościół farny pw. św. Michała). Decyzję Rady potwierdził Stanisław August Poniatowski 10 lutego 1781 roku14.

 

Zakazuje się, ażeby serbacy tudzież Żydzi na weselach, ochotach, kolędach, imieninach i innym jakimkolwiek sposobem przeszkodę czynić mogący, ażeby bez odpowiedzi imć pana kapelmajstra grać nie ważyli się pod wolnym zabraniem instrumentów i sekwestracją osób, a osobliwiej przychodnich i w mieście Lublinie nie osiadłych; za oznajmieniem jednak szlachetnemu prezydentowi natenczas rezydencję trzymającemu.

Michał Brensztejn, Artyści i rzemieślnicy wileńscy, s. 141, cyt. za Benjamin Vogel, There on the willows we hung our… violins: On Old Macewas, Synagogues and KlezmorimMuzykalia VII/ Judaica 2009, nr 2.
cdn
Poprzednie czesci

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: