Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 38

Jarek

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


Za oknem szaro i smutno. W Warszawie kilka dni temu po raz pierwszy tej jesieni padał śnieg. Na szczęście szybko stopniał i na nowo możemy cieszyć się złotymi barwami ostatnich liści. W ciągłej gonitwie i zmaganiach z problemami dnia codziennego uśmiech rzadko gości na naszych twarzach. Dlatego kolejny odcinek poetyckiego cyklu postanowiłem poświęcić lżejszemu utworowi…

Jak to w życiu bywa, trafiłem na niego przypadkiem odkrywając niezwykłą twórczość polskiego aktora, poety, satyryka, dziennikarza, długoletniego współpracownika Polskiego Radia we Wrocławiu.

Sam o sobie skromnie mówił, że jest tylko „tekściarzem”. Był kierownikiem wrocławskiego radiowego magazynu rozrywkowego „Studio 202”, gdzie wypromował kabaret „Elita”. Stworzył postać Dreptaka, był autorem m.in. „Bajeczek Babci Pimpusiowej” oraz popularnego słuchowiska radiowego „Rycerze”, nadawanego w magazynie „60 minut na godzinę”, parodiującego Trylogię Henryka Sienkiewicza (pochodzi z niego słynna piosenka „Hej, szable w dłoń”). Wiecie już, o kogo chodzi?

Przed Państwem Andrzej Waligórski (1926-1992) i Jego katastroficzny wiersz „Kataklizm”.

Kataklizm

Pachnie maciejką, naftą i serkiem,
Cipritykowscy kopią w ogrodzie,
Dreptak po wódkę idzie spacerkiem,
– Można powiedzieć, że dzień, jak codzień!

W radio referat na temat NEP-u,
Gwiździejkiewiczom skradli dwie dętki,
A Dreptak właśnie wchodzi do sklepu
I się uśmiecha do ekspedientki.

Kićkowiakowie jadą w Bieszczady,
Świstalski przysłał pocztówkę z Rytra,
Dreptak podchodzi wolno do lady
Z sakramentalnym: „Proszę pół litra!”

Od Kościobrzyckiej – Proć się wykrada,
Ratajczak nogi w miednicy trzyma
A ekspedientka ręce rozkłada
I do Dreptaka powiada: – „Nima!”

W zupie się kraulem porusza mucha,
Pies Karapystki gna za rencistką…
A Dreptak mówi: – „Coś pani głucha?
Nie chciałem wcale chleba, lecz czystą!”

Gwizdalska wlazła z trudem w bikini,
Do Serojadków Brzdęccy przyleźli…
– „Toż słyszę!” – mówi ta sprzedawczyni,
– „Ale dziś wódki nam nie dowieźli.”

Pipkowski kończy współczesną powieść,
Rybkowski spuszcza synowi wały
– „Jakże tak można wódki nie dowieźć?!”
Pyta się Dreptak cały zdrętwiały.

Wilkołak zjawił się na rozstaju;
Marsjanin wyjrzał zza lewatywy…
Pierwszy raz wódki zabrakło w kraju.
Dreptak zrozumiał. I… padł nieżywy.


Do serwisu „Listów z krainy snów” (www.wiersze.co) wpisałem łącznie 40 wybranych utworów Andrzeja Waligórskiego. Polecam zwłaszcza wiersze: „Bajarz jajarz”, „Ballada o żołnierzyku”, „Dom na przełęczy” (coś dla wielbicieli westernów!), „Droga do domu”, „Duch ateisty”, „Kaszka manna”, „Modlitwa”, „Okręt”, „Rozmowa z ptaszkiem”, „Zabytek”.

Odnalazłem również bardzo poważne utwory Waligórskiego, np. wiersz „Aliantom” na temat postawy naszych sojuszników we wrześniu 1939 roku: www.wiersze.co/aliantom.htm

Dobrych snów

Jarek

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: