Nie rozumiałem problemu – Jan Gross mi go wyjaśnił

Fred Mirsky


Wczoraj spędziłem prawie cały dzień starając się zrozumieć, o co chodzi w tej ustawie o karaniu winnych znieważania dobrego imienia Polski. Nie rozumiałem, dlaczego Izrael protestuje i co się w niej nie podoba Departamentowi Stanu (Ministerstwo Spraw Zagranicznych USA.) Trafiłem na przemówienie Pani Profesor Ewy Kurek, w którym tłumaczyła, że Jan Gross to wszystko wymyślił, bo nie jest w ogóle historykiem lecz socjologiem i nie ma pojęcia o pracy naukowej w dziedzinie historii (Panią Profesor znam z bredni anty-Żydowskich w lokalnej gazetce „Kurier Polski”) Wysłuchałem też przemówień pary polskiej ze Stanów, którzy opowiadają o tym, jak bronią honoru Polski gdzie się tylko da i walczą bohatersko przeciwko „polskim obozom zagłady.”

Wysłuchałem dokładnie, bo chciałem zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi: po co taka ustawa i kto jeszcze mówi o „polskich obozach zagłady”?

Nie zrozumiałem, lecz przy okazji dowiedziałem się od jednego z mówców, że „nie ma żadnego zakazu wykopywania zmarłych w religii żydowskiej, a wręcz odwrotnie, jest nakaz by wykopywać, by móc im dać żydowski pochówek.” Więc, wstrzymanie ekshumacji zwłok miało na celu po prostu ukrycie faktu, że Gross kłamał. Mówca triumfalnie oświadczył, że to się nie udało i wkrótce zaczną znowu ekshumować zwłoki.

Dziś przeczytałem artykuł Jana Grossa w Newsweek.pl: „PiS postanowił zakazać mówienia prawdy o zagładzie Żydów”, i zrozumiałem: obrońcy ustawy powtarzają wciąż o „polskich obozach zagłady”, podczas gdy ustawa/projekt ustawy mówi o podważaniu dobrego imienia Polski i pomniejszaniu winy Niemców.

Nie wiem, jak bardzo Pani Profesor Kurek zna się na badaniach historycznych, ale wiem, że Profesor Jan Grabowski na tym się zna dużo lepiej od niej; zakończę jego cytatą (przybliżoną): Gdyby Polacy byli obojętni na los Żydów w czasie okupacji, o wiele więcej Żydów by tę okupację przeżyło. Niestety, tej obojętności nie było.

One Response to “Nie rozumiałem problemu – Jan Gross mi go wyjaśnił”

  1. Strasznie mi sie podoba jak zarzuca sie prof Grosswi ze nie jest historykiem. A….pare lat wczesniej Gross byl celebryta Polonii amerykanskiej i wszelkiej prawicowej prasy, zapraszany, sluchany, oklaskiwany, nagradzany, nawet dostal jakies ordery. …za swoje prace historyczne. …Bo zajmowal sie opracowywaniem waszyngtonskiego archiwum Sikorskiego-Andersa, byly w nim swiadectwa Polakow wywiezionych na Sybrie z ziem okupowanych przez Sovietow w 1939.
    Gross byl martyrologime przesladowan Polakow pod Soviecka okupacja (zobaczcie sobie bibliografoe jegp prac w wiki) ii bardzo cenionlym historykiem.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: