Historia, którą opowiadamy

 Komentarz  rabina Jonathana Sacks do parszy Ki tawo

Jerozolima z Góry Oliwnej. Obraz Charlesa-Théodora Frère, 1880 r. /fot. The Metropolitan Museum of Art


Miejsce: Jerozolima. Czas: około dwa tysiące lat temu. Okoliczności: złożenie pierwszych plonów w Świątyni. Oto jak ta scena opisana jest w Misznie (Bikurim 3:2-6): mieszkańcy wsi gromadzili się w najbliższym z dwudziestu czterech rozsianych po całym Izraelu miejsc spotkań. Tam nocowali pod gołym niebem. Następnego ranka przywódca zwoływał ludzi słowami z księgi Jeremiasza (31:5).

Mieszkańcy z okolic Jerozolimy przynosili świeże figi i winogrona, a ci, którzy mieszkali dalej – suszone owoce. Przed nimi szedł wół z rogami pokrytymi złotem i głową udekorowaną oliwnym wieńcem. Ktoś grał na flecie. Kiedy grupa zbliżała się do Jerozolimy, wysyłany był posłaniec, aby ogłosić ich przybycie, a ludzie dekorowali kosze z plonami. Urzędnicy miejscy wychodzili wędrowcom z powitaniem, a rzemieślnicy przerywali pracę i wołali: nasi bracia-przybysze, przychodźcie w pokoju!

Flet przestawał grać dopiero kiedy pochód docierał do Wzgórza Świątynnego. Tam każdy kładł sobie kosz z owocami na ramieniu (według słów Miszny robił to nawet król Agryppa) i niósł go na dziedziniec Świątyni. Lewici śpiewali: „Wynosić Cię będę Boże, boś mnie wyniósł z toni, i nie uradowałeś nieprzyjaciół moich” (Psalm 30:2).

Widok tej niezwykle żywej sceny, w której ludzie ze wszystkich zakątków Izraela gromadzili się przy Świątyni, musiał być niezapomniany. Najważniejsza część ceremonii działa się jednak później. Z koszami owoców na ramionach przybysze recytowali: „Oświadczam dzisiaj przed Wiekuistym, Bogiem twoim, żem wszedł do ziemi, o której zaprzysiągł Wiekuisty ojcom naszym, iż ją odda nam” (Dwarim 26:3). Następnie każdy łapał kosz za obręcz, a kapłan kładł pod nim rękę i ceremonialnie nim kołysał, podczas gdy trzymający plony wypowiadał następujące słowa z parszy na ten tydzień:

Aramejczykiem tułającym się był praojciec mój, i zstąpił do Micraim, i przebywał tam z garstką małą, i wzrósł tam w naród wielki, potężny i liczny. Lecz krzywdzili nas Micrejczycy, i gnębili nas, i nakładali na nas roboty ciężkie. I wołaliśmy do Wiekuistego, Boga ojców naszych, i usłyszał Wiekuisty głos nasz, i wejrzał na niedolę naszę, i na trudy nasze, i na ucisk nasz. I wywiódł nas Wiekuisty z Micraim ręką potężną, i ramieniem podniesionem, i postrachem wielkim, i znamionami, i cudami. A przywiódł nas na miejsce to, i oddał nam tę ziemię, ziemię opływającą mlekiem i miodem. Przeto przyniosłem oto teraz pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Wiekuisty! (Dwarim 26:5-10).

Ten fragment jest nam dobrze znany, ponieważ jego część – pierwsze cztery wersy – objaśniamy w Hagadzie na Pesach. Ale opisany rytuał jest czymś więcej. Jak wyjaśnia Yosef Hayim Yerushalmi w książce Zachor: Żydowska historia i żydowska pamięć, dzięki niemu judaizm w rewolucyjny sposób przyczynił się do współtworzenia światowej cywilizacji.

Calosc TUTAJ

Przyslala

Katharina Dr.Gasinska-Lepsien

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: