
W ciągu 24 godzin izraelskie siły powietrzne zaatakowały cele wojskowe w Gazie, Libanie, Syrii, Iraku i Iranie.
Wobec braku informacji wewnętrznych, ale zakładając kontynuację sprawdzonych osiągnięć izraelskich sił powietrznych, zeszłotygodniowa izraelska operacja w Iranie była całkowicie mistrzowska, zarówno pod względem koncepcji, jak i wykonania.
Wydaje się, że jeszcze przed jej rozpoczęciem Izraelowi udało się uzyskać pakiet ustępstw ze strony Stanów Zjednoczonych (w tym między innymi rozmieszczenie baterii Terminal High Altitude Area Defense) w zamian za zgodę na nieatakowanie irańskich obiektów energetycznych i nuklearnych.
W drodze do Iranu Izrael zniszczył baterie radarowe i przeciwlotnicze w Syrii i Iraku. W Iranie Izrael:
1. Zneutralizował obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową (ważne dla obecnych i prawdopodobnie przyszłych operacji ofensywnych).
2. Zaatakował zakłady produkujące rakiety balistyczne (i UAV?).
3. Zdemoralizowało irański reżim i zachęciło do wewnętrznej opozycji, praktycznie uniemożliwiając ryzykowny odwet w najbliższej przyszłości.
4. Według doniesień nie zaszkodziła ludności cywilnej, unikając w ten sposób możliwego efektu „zgromadzenia wokół flagi”.
5. Nie sprowokowały irańskiego ataku na instalacje naftowe krajów arabskich (co byłoby szkodliwe dla Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, a także dla Chin – ale korzystne dla Rosji).
6. Nie ingerowały w amerykańskie wybory.
7. Mógł uszkodzić kompleks technologiczny Parchin na południowy wschód od Teheranu, oficjalnie „tylko” instalację wojskową, a zatem „uczciwą grę” w tej fazie, ale w rzeczywistości znaczący obiekt świadomie wykorzystywany do eksperymentów związanych z bronią jądrową.
8. Nie zginęli izraelscy piloci ani samoloty.
9. Przeprowadził ważną „próbę generalną” przed możliwym atakiem na główne irańskie instalacje nuklearne (między wyborami a inauguracją nowego amerykańskiego prezydenta?).
To po prostu niesamowite, co IAF były w stanie zrobić: W ciągu 24 godzin zaatakowały cele wojskowe w Gazie, Libanie, Syrii, Iraku i Iranie! (Jemen został tym razem oszczędzony, ale w niedawnej przeszłości był atakowany dwukrotnie).
Prawdopodobnie tylko dwa kraje na Zachodzie są w stanie to zrobić: Stany Zjednoczone i Izrael – z wyjątkiem tego, że Stany Zjednoczone mają tendencję do ograniczania się do operacji obronnych, podczas gdy Izrael tego nie robi.
KOL HAKAVOD!!!
Kategorie: Uncategorized


”Aharon Barak … IAF … nie bylo helikopterow na Negevie”
No właśnie. Helikoptery były tam, gdzie kazano. Zgodnie z rozkazami.
Kto te rozkazy wydał? Bo chyba nie ”Aharon Barak”?
Piloci sie wykazali, ale…
W przededniu Oct. 7 pelno bylo doniesien ze ” piloci nie stawia sie na cwiczenia z powodu zamachu na Sad Najwyzszy”
To idiotyczne, nie chcieli byc lepszymi pilotami bo staruch Aharon Barak moglby byc ukrocony..
Takze Oct. 7, IAF nie popisalo sie,wprost przeciwnie-nie bylo wlasciwie jej, nie bylo helikopterow na Negevie.
Autopoprawka: Rozmowy w Paryżu to rok 1973-ci, w 75-tym to już było pozamiatane.
@Ewa Korulska
„Izraelczycy robią ostatnio pokaz wojennej maestrii”
Kwestia wysoce dyskusyjna. W 67-ym roku wystarczyło sześć dni, żeby raz, a dobrze wybić zęby połączonej koalicji speców od „spychania do morza”, cieszących się pełnym poparciem sztabowym, logistycznym i sprzętowym całego Układu Warszawskiego. Obecna wojna zaczęła się od straszliwej, bezprzykładnej klęski 7-go października – klęski, której można było łatwo uniknąć. Wojna z Hamasem trwa już rok i to jeszcze nie koniec. Dzisiejsze zwycięstwa nie wrócą życia ludziom okrutnie i bestialsko pomordowanym 7-go października.
„Oby wybory w USA nie zawiodły nas i nie sprowadziły klęski na Izrael ”
Przyjaźń z Ameryką to raczej marny interes, niezależnie od tego, czy rządzą ci od osła czy ci od słonia. Mało kto chce pamiętać, że i Reagan potrafił wstrzymać dostawy amerykańskich samolotów. Jak się wychodzi na przyjaźni z Ameryką – przekonali się Wietnamczycy po rozmowach w Paryżu (1975). Jest mądre powiedzenie: „Umiesz liczyć? Licz na siebie”.
Od każdego można się czegoś nauczyć. Także od Francuzów. Francuzom żaden amerykański prezydent nie wstrzyma dostaw samolotów, bo produkują własne. I to całkiem niezłe. Imponuje francuska „force de frappe”. Warto przy tym zauważyć, że Szwedzi (raptem osiem milionów ludzi) od dziesięcioleci produkują własne samoloty bojowe i własne okręty podwodne, znakomite działa (Bofors to często konkurent Elbita, wcześniej konkurent Soltamu). Wiem, że dziś to już dziesięć milionów, ale zanim nawpuszczali „uchodźców”, to tych milionów było właśnie osiem.
Militarny Majstersztyk IDF-u !
Izraelczycy robią ostatnio pokaz wojennej maestrii – od słynnych pagerów, poprzez eliminacje bandyckich wodzow, po fantastyczny rajd samolotowy.
Izrael za cene życia własnych żołnierzy wyzwala kolejne populacje : Gazan spod terroru Hamasu, Libańczyków spod Hezbollahu i Irańczyków spod islamskich mułłów.
Ale czy to wyzwolenie wystarczy do zbudowania wolnych państw ? Bardzo wątpię. Arabowie nie wiedzą co to demokracja i nie potrafią się rządzić. A Islamski Amalek odradza się jak hydra. Ale zyskaliśmy trochę na czasie, co jak na warunki izraelskie jest już dużym osiągnięciem. Oby wybory w USA nie zawiodły nas i nie sprowadziły klęski na Izrael , Amerykę i cały zachodni swiat.
Juz za 5 dni będziemy wiedzieli jaka przyszłość nas czeka…