Marta Górna
„Zakończenie satysfakcjonujące dla obu stron”

Roman Polański (Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl)
Zakończyła się sprawa wytoczona 91-letniemu reżyserowi przez anonimową kobietę.
Roman Polański zawarł ugodę z anonimową kobietą, która oskarżyła go o gwałt.
Do napaści miało dojść w Los Angeles, w 1973 r., kiedy domniemana ofiara miała 16 lat. Jak podaje „Guardian”, sprawa cywilna wytoczona Polańskiemu znalazła „zakończenie satysfakcjonujące dla obu stron”, a w konsekwencji została oddalona.
Ugoda Romana Polańskiego. Potworne fizyczne i emocjonalne cierpienie
Powódka, dla zachowania anonimowości posługująca się w pozwie pseudonimem „Jane Doe”, w ubiegłym roku oskarżała Romana Polańskiego, że ją zgwałcił. Serwis Deadline, powołując się na dokumenty sądowe, podawał wówczas, że Polański i jego domniemana nieletnia ofiara poznali się na przyjęciu, na którym reżyser zaproponował, by wspólnie zjedli obiad. Najpierw jednak w jego domu Jane Doe wypiła dwa szoty tequili, a dopiero potem z reżyserem pojechała do popularnej w Los Angeles restauracji.
Tam Polański zamówił dla Doe więcej alkoholu, po którym słabo się poczuła. Potem, według relacji kobiety, Polański zabrał ją do swojego domu, gdzie mimo protestów Doe, miał ją rozebrać i zgwałcić. W pozwie oskarżycielka Polańskiego twierdzi, że błagała go, by „tego nie robił”, jej zdaniem Polański był świadomy, że jest nieletnia.
Reprezentowała ją Gloria Allred, prawniczka kobiet, znana z przyjmowania spraw nagłaśnianych przez media i wiążących się z przemocą seksualną. Allred w marcu powiedziała dziennikarzom, że napaść Polańskiego wywołała u jej klientki „potworne fizyczne i emocjonalne cierpienie”.
W pozwie Jane Doe żądała zadośćuczynienia, choć w jakiej dokładnie wysokości, nie wiadomo. Dokument wpłynął do sądu w czerwcu 2023 r., chwilę przed wygaśnięciem kalifornijskiego przepisu, który pozwala ofiarom ścigać przestępców seksualnych.
Roman Polański ucieka
Roman Polański w 1977 r. przyznał się do „gwałtu ustawowego” na 13-letniej Samancie Geimer, a w kolejnym roku, obawiając się cięższych zarzutów, uciekł ze Stanów Zjednoczonych, w których robił wówczas zawrotną karierę.
W Europie pracuje od tamtej pory, właściwie bez przerwy. Geimer osobiście broni reżysera, w ubiegłym roku zrobiła sobie z nim zdjęcie i udzieliła wywiadu aktorce Emmanuelle Seigner, prywatnie żonie reżysera. Na łamach magazynu „Le Point” Geimer zapewniała, że „nic jej nie było i nic jej nie jest”.
W ostatnich latach głośna była też sprawa wytoczona Polańskiemu przez aktorkę Charlotte Lewis, którą jako nastolatkę obsadził w latach 80. w filmie „Piraci”.
Newsletter Oglądamy, słuchamy, czytamy
Mocna dawka kultury: o filmach, serialach, książkach, sztukach teatralnych i koncertach.
Administratorem danych osobowych podanych przy zapisaniu się na newsletter jest Wyborcza sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (00-732), ul. Czerska 8/10. Podane dane osobowe będą przetwarzane przede wszystkim w celu wysyłki zamówionego newslettera, który może zawierać treści marketingowe.Więcej
Po castingu miał napastować Lewis w swoim mieszkaniu. – Wykorzystał mnie i od tamtego czasu muszę żyć z tym ciężarem. Chcę tylko sprawiedliwości — mówiła w czasie konferencji prasowej, a u jej boku również stała Gloria Allred.
Sprawa Charlotte Lewie
Później jednak Lewis zmieniła wersję — mówiła, że z Polańskim stworzyła zażyłą relację. Następnie znów wróciła do narracji o gwałcie, tłumacząc zmianę wersji poczuciem osamotnienia w oskarżeniach przeciw Polańskiemu.
W 2019 r. w rozmowie z magazynem „L’Obs” powiedziała: – W 2010 r. byłam sama przeciw wszystkim. Nikt mi nie wierzył. Mówili, że jestem prostytutką, kłamczuchą. Teraz pragnę mówić. Media zamknęły mi usta.
Polański w tym samym roku na łamach „Paris Match” nazwał jej zarzuty o napaść seksualną „obrzydliwym kłamstwem”, a ją samą m.in. „konfabulantką”. Lewis pozwała go o zniesławienie i w lipcu tego roku sprawę przegrała.
Polański oskarżony
Zarzuty wysunięte przez Jane Doe i Lewis to niejedyne, jakie ciążą na Polańskim.
W 2017 r. niemiecka aktorka Renate Langer powiadomiła szwajcarską policję, że Polański zgwałcił ją w 1972 r., kiedy miała 15 lat.
W tym samym roku artystka Marianne Barnard oskarżyła Polańskiego o napastowanie seksualne, do którego miało dojść w 1975 r., kiedy miała lat 10.
W 2019 r. do grona oskarżycielek reżysera dołączyła francuska aktorka Valentine Monnier, którą Polański miał zgwałcić w ośrodku narciarskim w Gstaad w 1975 r. Polański zaprzeczył.
Ostatni film Polańskiego „Pałac” okazał się porażką finansową i artystyczną. Reżyser podobno pracuje nad kolejną produkcją, choć jej detale są na razie nieznane.
Kilka dni temu serwis Deadline podał, że film Polańskiego „Oficer i szpieg” pokazany zostanie pięć lat po premierze w ramach Festiwalu Filmów Żydowskich w Londynie.
Marta Górna
Finał sprawy Romana Polańskiego.
Kategorie: Uncategorized


@Ewa Korulska
„A ostatni film Polańskiego « Pałac » jest fantastyczny ! Żadna porażka !
Po prostu został zbojkotowany…”
Ten film po prostu nie jest na czasie. Z duchem czasu idzie na przykład promowany na platformie „Netflix” film „Hidden Figures”, który opowiada o tym, jak trzy Murzynki dokonały podboju Kosmosu. Wzmiankowane Murzynki pracowały w NASA na początku lat 60-tych. Oczywiście bez ich genialnych odkryć i wiekopomnych wynalazków Amerykanie nigdy by w Kosmos nie polecieli. Taka jest Prawda Etapu i tego żaden Polański nie zmieni.
Czekam na podobną filmową opowieść o projekcie Manhattan, z której dowiemy się, że Oppenheimer, Teller, czy Szilard to postacie drugoplanowe i w ogóle lipa, a cała zasługa to skutek genialnego intelektu Murzy.. sorki, znaczy Afroamerykanek, oczywiście transpłciowych. Jeszcze będziemy z braku laku takimi ehmm… dziełami sztuki filmowej się zachwycać, bo w końcu każdego można po czterdziestu latach oskarżyć o „gwałt”, o „molestowanie” czy coś tam takiego.
Bzdety.. oskarżanie o gwałt po 50 latach ? Na co czekały te dzisiejsze staruszki ?
A ostatni film Polańskiego « Pałac » jest fantastyczny ! Żadna porażka !
Po prostu został zbojkotowany przez zazdrosnych obsesjonatow i nie był pokazywany w żadnym kraju.
Trudno mieć sukces finansowy w takich warunkach. Polański to wielki artysta i żaden jego film nie był « porażką » , wszystkie są genialne ! I tego wlasnie nie mogą strawić różne filmowe miernoty.
Tak samo jak banalni antysemici nie mogą strawić sukcesów Izraela we wszystkich dziedzinach.
To jest dokładnie to samo zjawisko.
@Izhak Walfish
”Chciałabym Polańskiemu wierzyć, ale nie mogę. Za dużo oskarżycielek.”
Izhak pisze ”chciałabym”? Czyżby transpłciowość zawitała i na ten blog?
A sam argument po prostu nieodparty. Analogicznie:
”Chciałbym wierzyć Dreyfusowi, że nie był niemieckim szpiegiem, ale nie mogę. Za dużo oskarżycieli”
”Chciałbym wierzyć kieleckim Żydom, że nie zamierzali mordować katolickich dzieci na macę, ale nie mogę. Za dużo oskarżycieli”.
Do Izhak Walfish: Za dużo chętnych na kasę. Przypomniała sobie o gwałcie i że z tego powodu cierpi po 47 latach? To zwyczajnie śmierdzi. Żadnych materialnych dowodów, żadnych świadków – tylko zwykłe słowo jakiejś panienki, a Ty od razu jej wierzysz?
Chciałabym Polańskiemu wierzyć,ale nie mogę. Za dużo oskarżycielek.