
Amerykańskie ataki w Jemenie zwiększają ochronę izraelskiego frontu wewnętrznego
„Jesteśmy przygotowani na ataki ze strony Huti i Iranu” – powiedział JNS były izraelski urzędnik.
Ostatnie i trwające fale amerykańskich ataków na cele terrorystyczne Huti zapewniły Izraelowi strategiczną przewagę, prawdopodobnie zmniejszając zagrożenie dla izraelskiego frontu domowego z Jemenu w obliczu wznowionych operacji Sił Obronnych Izraela przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy.
Wspierani przez Iran Huti wielokrotnie grozili atakami na Izrael w przypadku wznowienia walk w Strefie Gazy, a w ostatnich dniach ogłosili wznowienie blokady morskiej Morza Czerwonego wymierzonej w żeglugę handlową w odpowiedzi na wstrzymanie przez Izrael wjazdu ciężarówek z pomocą do Strefy Gazy. Podczas obecnej wojny Huti wystrzelili w kierunku Izraela setki irańskich rakiet balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych.
Były izraelski urzędnik powiedział JNS we wtorek: „Izrael jest przygotowany do obrony przed atakami z trzeciego kręgu [odniesienie do przeciwników dalekiego zasięgu]: zarówno ze strony Huti, jak i z kierunku irańskiego. Izrael posiada zarówno ulepszone niezależne zdolności przeciwko rakietom i bezzałogowym statkom powietrznym, jak i poprzez współpracę regionalną prowadzoną przez Stany Zjednoczone”.
Urzędnik ostrzegł: „Jednak na świecie nie ma hermetycznej obrony, a zatem mieszkańcy mogą być również zobowiązani do wejścia do schronów, biorąc pod uwagę odpowiedni alarm”.
Izraelskie siły powietrzne rozpoczęły we wtorek szeroko zakrojoną kampanię powietrzną przeciwko Hamasowi, w oparciu o informacje wywiadowcze zebrane na temat celów i działań Hamasu podczas poprzedniego dwumiesięcznego zawieszenia broni.
W piątek Stany Zjednoczone rozpoczęły serię zakrojonych na szeroką skalę nalotów na cele Houthi w Jemenie, które trwały do wtorku rano, według Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), które jest odpowiedzialne za Bliski Wschód.
Według amerykańskiego rzecznika wojskowego, ataki były wymierzone w kluczowe obiekty Houthi, takie jak centra szkoleniowe i dowodzenia, miejsca składowania dronów i broni, a także w starszych ekspertów Houthi ds. dronów oraz miejsca dowodzenia i kontroli. Według doniesień międzynarodowych mediów, do poniedziałku liczba ofiar śmiertelnych ataków osiągnęła 31.
Operacje te są częścią wysiłków mających na celu stłumienie agresji Huti na Morzu Czerwonym, gdzie wspierana przez Iran grupa atakuje statki handlowe i wojskowe oraz grozi wznowieniem blokady morskiej Izraela. Saudyjskie media Al-Hadath poinformowały we wtorek, że irański statek szpiegowski Zargos został trafiony i zatopiony przez Stany Zjednoczone na Morzu Czerwonym.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej od dawna podejrzewany jest o utrzymywanie tajnej obecności na Morzu Czerwonym za pośrednictwem szeregu statków, w tym niektórych działających jako platformy wywiadowcze i bazy dalej. Iran wykorzystywał również statki do szmuglowania broni dla Huti.
Amerykańskie ataki nastąpiły po ogłoszeniu przez Huti 11 marca, że „wznowią zakaz przepływu wszystkich izraelskich statków” na strategicznych drogach wodnych, dopóki Izrael nie zezwoli na pomoc dla Strefy Gazy.
Amerykańskie media oświadczyły, że myśliwce z USS Harry S. Truman, wraz z dronami i samolotami szturmowymi z regionalnych baz, przeprowadziły ataki, które wyeliminowały wielu przywódców Huti.
Nachum Shiloh, ekspert ds. krajów Zatoki Perskiej w Moshe Dayan Center na Uniwersytecie w Tel Awiwie, powiedział w poniedziałek JNS, że wydaje się, iż infrastruktura Huti została uszkodzona podczas ataków USA.
Jednak część Jemenu kontrolowana przez Huti „tak naprawdę nie dba o infrastrukturę lub nie jest szczególnie dotknięta uszkodzeniami infrastruktury” – oświadczył.
„Jemen jest biednym i upadającym państwem, w którym infrastruktura jest już słabo rozwinięta. Nie jest pewne, czy spowodowało to znaczące szkody pod względem ich chęci do dalszej walki” – powiedział.
Przemawiając dzień przed uderzeniem IAF na cele Hamasu w Strefie Gazy, Shiloh oświadczył, że „może to być pewnego rodzaju amerykański test, aby zobaczyć, jak Stany Zjednoczone mogą działać na arenie”. Dodał, że „współpraca wywiadowcza między IDF i CENTCOM jest zdecydowanie możliwa” w odniesieniu do ataków w Jemenie.
IDF zadeklarowało, że poprawiło swoją gotowość na zagrożenia ze strony Houthi i że jest przygotowane, zauważył Shiloh, „co oznacza, że wszystkie nasze systemy obronne są aktywne i w pełni skonfigurowane zarówno do obrony, jak i ataku”. Jak dokładne jest to stwierdzenie? Przekonamy się dopiero, gdy sytuacja zacznie się rozwijać”.
Avi Melamed, były urzędnik izraelskiego wywiadu, opisał podwójny cel amerykańskich operacji.
„Pierwszym celem jest położenie kresu terroryzmowi, który Huti narzucili regionowi i systemowi międzynarodowemu. W ciągu ostatniego roku Houthi ustanowili regionalną równowagę terroru, atakując handel morski na Morzu Czerwonym i w cieśninie Bab el-Mandeb. Te ataki Huti spowodowały znaczne szkody w globalnym handlu” – stwierdził.
„Drugim celem ataku USA jest pośrednia komunikacja z irańskim reżimem. Prezydent USA wysłał wiadomości do irańskiego reżimu, wyrażając chęć osiągnięcia dyplomatycznego rozwiązania w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Jednak odpowiedź Iranu była letnia”.
Stwierdził, że wydaje się, iż działania USA przeciwko Huti mają na celu zasygnalizowanie irańskiemu reżimowi, że musi wybrać między zaangażowaniem się w proces dyplomatyczny a ryzykiem bezpośredniej konfrontacji z Waszyngtonem.
„Ta wiadomość pojawia się w szczególnie trudnym momencie dla irańskiego reżimu, który stoi przed poważnym wyzwaniem przetrwania ze względu na połączenie porażki „Osi Oporu” – którą Iran ustanowił i pielęgnował przez dziesięciolecia – wraz z ogromnymi trudnościami gospodarczymi, społecznymi i środowiskowymi w samym Iranie” – dodał.
Według kontradmirała (w stanie spoczynku) Marka Montgomery’ego, starszego pracownika Fundacji Obrony Demokracji (FDD) z siedzibą w Waszyngtonie, który służył w Marynarce Wojennej USA przez 32 lata, w tym jako dyrektor operacji w Dowództwie Pacyfiku USA, atak USA na Huti „jest już dawno spóźniony”.
Jak stwierdził, Huti „przeprowadzili nieustające ataki na statki handlowe i chroniące je okręty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Stany Zjednoczone wydały prawie 2 miliardy dolarów na kampanię w dużej mierze defensywną, ale nadszedł czas, aby przejść do ofensywy”.
Dodał: „Aby naprawdę zakończyć ten wysiłek, potrzebne byłyby bardziej wymagające uderzenia przeciwko patronom grupy w Iranie. Stany Zjednoczone muszą pociągnąć Iran do odpowiedzialności za ich wsparcie dla Huti, a to oznacza ataki USA na irańskie statki szpiegowskie i linie logistyczne, które umożliwiają ataki Huti”.
Tymczasem we wtorek w Strefie Gazy IDF systematycznie atakowały dowódców Hamasu średniego szczebla, członków reżimu politycznego Hamasu i kluczową infrastrukturę terrorystyczną.
Wśród ofiar Hamasu znaleźli się Issam Da’alis, szef nadzoru rządowego Hamasu w Gazie (rola podobna do premiera); Bahjat Abu Sultan, który był odpowiedzialny za operacje wewnętrzne w Gazie i pełnił wiele funkcji kierowniczych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Hamasu i aparacie bezpieczeństwa; Ahmad Omar al-Khata, dyrektor generalny Ministerstwa Sprawiedliwości Hamasu; oraz Mahmoud Abu Watfa, dyrektor generalny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Hamasu. Zginął również Abu Ubaida Muhammad al-Jamasi, członek biura politycznego ugrupowania.
Podczas gdy IDF kontynuuje swoje operacje w Strefie Gazy, musi mieć na oku Jemen, ale sytuacja zmieniła się diametralnie na lepsze po amerykańskiej interwencji.
Kategorie: Uncategorized

