Życie po wielkiej tragedii. Żydowska Ryga

Przed wojną Ryga była jednym z ważnych centrów życia żydowskiego w Europie Wschodniej. Funkcjonowało tutaj około sześćdziesięciu synagog, żydowskie szkoły, a także liczne organizacje, zaczynając od charytatywnych, a kończąc na sportowych. Ikoną łotewskich Żydów był historyk Szymon Dubnow, który jest obecnie patronem żydowskiej szkoły w mieście, parlamentarzysta Mordechaj Nurok, będący nawet kandydatem żydowskiej frakcji w Sejmie na premiera, a także rabin Mordechaj Dubin, przyjaciel Ulmanisa, dzięki któremu do Łotwy sprowadzono emigrantów z III Rzeszy. W wyniku Holocaustu i wyjazdów z lat sześćdziesiątych dziś w kraju mieszka jedynie sześć tysięcy Żydów, działa zaledwie jedna synagoga na ryskiej starówce. Jednak po transformacji życie żydowskie na Łotwie odrodziło się. Nie tylko religijne, ale także społeczne. Żydzi mają swoje organizacje, swoją audycję w łotewskim radio, a także dwie szkoły, jedną świecką, drugą religijną. Funkcjonują dwa muzea związane z historią Żydów. Regularnie odbywają się nabożeństwa w ryskiej synagodze, która działa nieprzerwanie od 1945 roku. Można dostać koszerne jedzenie. Zapraszamy na podróż po żydowskim życiu w Rydze.

– Mogę powiedzieć o sobie, że jestem Żydem o korzeniach tutaj, na Łotwie. Co prawda urodziłem się w Samarkandzie, gdzie w czasie wojny uciekli moi rodzice, ale mając paręnaście miesięcy trafiłem na Łotwę Sowiecką – rozpoczyna opowieść o sobie przewodniczący zarządu Muzeum Ryskiego Getta i Holocaustu na Łotwie rabin Menahems Barkahans, który wywodzi się ze społeczności Chabad-Lubawicz i jest synem byłego głównego rabina Łotwy Natansa Barkahansa. Rodzina miała szczęście, bo nie każdemu władza sowiecka pozwalała wrócić do kraju. Rabin Barkahans wyjechał z Łotwy Sowieckiej pod koniec lat sześćdziesiątych, gdy zaczęła w kraju narastać atmosfera antysemicka, większą część swojego życia spędził w Izraelu. Do Rygi wrócił dopiero w 2003 roku za prośbą ojca, który na Łotwie mieszkał już paręnaście lat. Ojciec prosił, by syn dokończył jego wielkie dzieło pod tytułem „Rabini i synagogi Łotwy”. Misją rabina Menahemsa stało się upamiętnienie żydowskich ofiar II wojny światowej. Na ten temat wydano w wolnej Łotwie parę książek. Ale głównym wydarzeniem było otwarcie w 2010 roku Muzeum Getta Ryskiego i Holocaustu. – Moim celem jest to, by to co stało się w czasie II wojny światowej nigdy się nie powtórzyło – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu rabin. To jeden z dwóch celów. Kolejnym było założenie Międzynarodowego Centrum Tolerancji działającego przy muzeum. Centrum przewiduje różne aktywności, które mają doprowadzić do pojednania między narodami. Przy muzeum działa chociażby pracownia ceramiczna, do której przychodzą dzieci.

Gdy zaczynała się I wojna światowa na Łotwie żyło 175 tysięcy Żydów. Dużą część z nich deportowano na Wschód. – Dla Żydów deportacja nie jest czymś zupełnie nieznanym– uśmiecha się rabin Barkahans. W czasie walk o niepodległość kraju mnóstwo Żydów walczyło po stronie łotewskiej. Rabin sięga ręką na półkę i pokazuje mi książkę Ēriksa Jēkabsonsa „Aizmirstie karavīri – ebreji Latvijas armijā” („Zapomniani żołnierze – Żydzi w łotewskiej armii”). W niepodległej Łotwie Żydzi uzyskali wszelkie prawa, byli obecni w samorządach, we wszystkich parlamentach wolnej Łotwy. Reprezentowali partie zarówno ortodoksyjne, jak i postępowe takie jak Bund. To na Łotwie Bund miał swojego deputowanego do Sejmu. Tego typu sukcesu nie mogła osiągnąć jego polska organizacja. – Jeśli jakieś ograniczenia wobec Żydów były, to wynikały one nie z antysemityzmu, ale z polityki wspierania narodowości głównej, czyli Łotyszy. Na tym cierpieli nie tylko Żydzi, ale także Niemcy, Polacy czy Rosjanie – mówi rabin Barkahans. Zaznacza, że na Łotwie powstał protoplasta rządzącej partii Likud w Izraelu, czyli Bejtar. Życie za czasów dyktatury Ulmanisa stało się cięższe, rabin podkreśla jednak, że za jedną rzecz temu politykowi trzeba być wdzięcznym. – W latach trzydziestych, po tym jak do władzy w Niemczech i Austrii doszli naziści, wielu Żydów trafiło na Łotwę. Wśród nich był znany historyk Szymon Dubnow, który zginie w getcie ryskim w czasie wojny. Wielu Żydów wyjechało jednak do krajów anglosaskich i dzięki temu ocaleli. Reżim Ulmanisa ratował także Żydów ze Związku Sowieckiego.

Calosc TUTAJ

Przyslal Adam Mer

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: