OLGA TOKARCZUK – SUKCES NADE WSZYSTKO

.

Jerzy Klechta

.
 


 

Zamiast wypinać z dumą pierś, że po paniach Marii Curie-Skłodowskiej i Wisławie Szymborskiej mamy kolejną Noblistkę leje się potok brudu na Jej głowę. Zresztą to nic nowego. Skłodowska kuła  w oczy odejściem od Kościoła katolickiego, po śmierci matki i siostry straciła wiarę, nie kryła się ze swoim ateizmem. Szymborskiej też nie było w oczach jedynie „sprawiedliwych”. A to dlatego, że należała swego czasu do PZPR, choć za czas jakiś zaczął drukować ją Jerzy Giedroyć w paryskiej „ Kulturze”, no i prowadziła się nie jak należy: rozwiodła się i związała bez ślubu z pisarzem Kornelem Filipowiczem do jego śmierci. Grzech to ciężki.

Teraz przyszła kolej na Olgę Tokarczuk. Za czasów obu wspomnianych Noblistek nie było Internetu. Dziś kto chce pisze i głosi co chce. Więc płynie  rzeka chamstwa i antysemityzmu. Jej „Księgi Jakubowe” są Wielką Księgą, która ukazuje to, co każdy antysemita, każdy tchórz chciałby zadeptać, zamulić. Ale słowa pisanego nie da się zniszczyć, więc depcze się Autorkę.

Próżny to trud, bezsilne złorzeczenia – pisał poeta.

Olga Tokarczuk odniosła sukces nie tylko w Europie i wśród tych Polaków, którzy z nieskrywanym obrzydzeniem reagują na kalumnie pod adresem Noblistki. Antysemityzm w Polsce istnieje. Ale antysemici prędzej czy później znajdą się w rynsztoku dziejów. Dziś na spotkania autorskie pisarki „walą” tłumy rodaków.

Noblistka Olga Tokarczuk przeszła do historii. Jej książki przetłumaczone zostały na ponad 20 języków.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: