Obejmuję moją izraelsko-arabską tożsamość

Chciałbym odczuwać tę samą dumę z mojej arabskiej kultury i tradycji, jaką odczuwam jako Izraelczyk.


Przyslala Katharina Dr.Gasinska-Lepsien

Uwagi prezentera telewizyjnego, Jarona Londona, o arabskiej kulturze [kilka tygodni temu ten prezenter mówił o Arabach jako ”dzikich ludziach” i nazwał arabską kulturę „porażką”] odzwierciedlały prawdę, którą wszyscy znamy. Nie tylko ja to mówię – inni Arabowie mówią to cały czas i na całym świecie. Jeśli zapytasz któregokolwiek z nich, nawet ci, którzy najbardziej nienawidzą Izraela, powiedzą ci szczerze, że wolą konflikt z Żydami od konfliktu z innymi Arabami, którego wynikiem byłby naturalnie brutalny, niepohamowany rozlew krwi. Arabscy obywatele Izraela przyznają, że wolą rząd izraelski od arabskiego, nawet jeśli siedząc na swoich wygodnych posadach na izraelskich uniwersytetach, lubią mówić o „okupacji”.

Nie cieszy mnie fakt, że zgadzam się z Londonem. Gdybym tylko mógł, chciałbym obalić jego słowa. Gdybym tylko mógł bez żadnych wahań czuć dumę i związek z kulturą arabską. Moja „arabskość”, język, muzyka, tradycja są nieodłączną częścią mojej tożsamości i chciałbym być dumny i czuć się związany z nimi.

Ale ja – a mówię to po starannym przemyśleniu – odczuwam wstyd. Świat arabski, zaczynając od jego rządów, które są splamione korupcją i plemiennymi sojuszami, do zwykłych ludzi na ulicy, których świadomość dominuje ignorancja i przemoc, nie próbuje utrzymywać tego w tajemnicy. Każdy, kto ma oczy w głowie, może wskazać na te skazy, którymi trzeba się zająć przez fundamentalną reformę mentalności. Nie trzeba być intelektualistą ani znaną osobowością telewizyjną, by to zrozumieć.

Obejmuję więc moją izraelską tożsamość: jestem izraelskim Arabem, ponieważ ważne jest dla mnie odróżnienie się od szerszej arabskiej kultury. Ważne jest odcięcie się od tego, co dzieje się w Syrii i co działo się w Libanie i od historii tragicznego upadku Egiptu. Kiedy bowiem jestem Izraelczykiem – mogę czasami odczuwać dumę.

Niedawno oglądałem archiwalny materiał z pierwszej wojny libańskiej. Mimo faktu, że historie o izraelskiej inwazji i wojnie nie powodują ciepłych uczuć, jestem pełen dumy, kiedy widzę i słyszę mieszkańców Libanu, włącznie z palestyńskimi uchodźcami, którzy żyli tam od 1948 roku, jak wyrażają wiarę w izraelskich żołnierzy i proszą ich o obronę przed innymi aktorami w wojnie domowej. Prawda, którą uznaje już cały świat arabski, że izraelska armia jest bardziej ludzka i życzliwa niż armie arabskie, napełnia mnie dumą. Jestem Izraelczykiem i takie są moje wartości. Cenienie ludzkiego życia, wolności, godności i zdolności utrzymania się z własnej pracy są wartościami, jakie chciałbym zobaczyć jak promieniują w moim imieniu z Izraela na pozostały Bliski Wschód i dalej.

Pozostawiam pytanie, dlaczego świat arabski wygląda i działa tak właśnie a nie inaczej, do odpowiedzi innym arabskim obywatelom Izraela. Mamy okazję budowania naszego życia na wspólnych z Żydami wartościach, które wyróżniają nas od odrażającego bagna reszty świata arabskiego. Zawdzięczamy to sobie samym, nie komu innemu – i powinniśmy to robić, stojąc wyprostowani z wysoko podniesionymi głowami.


I embrace my Israeli Arab identity

 

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Ali Adi

Izraelski Arab z Jafy, działający na rzecz głębszej integracji młodzieży arabskiej w społeczeństwie izraelskim.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: