„Har Adar staje się impulsem do rozważań nad stanem bezpieczeństwa” – cz 2

Kiedy plan „Giedeon” został wdrożony w życie, zakładał on rozbudowę izraelskich sił manewrowych, dla których głównym polem działania miał być Liban i walka z szyickim Hezbollahem. Plan zakładał więc scenariusz prowadzenia wojny na jednym froncie, z marginalnym zagrożeniem ze strony palestyńskiej. I taki scenariusz wojny był ćwiczony podczas ostatnich największych w historii kraju ćwiczeń wojskowych w północnym Izraelu. Po ich zakończeniu, dowództwo armii i minister obrony głośno przekazali mediom wyraźną wiadomość: Izrael jest w stanie pokonać Hezbollah.

Ale to był błąd. Nie było żadnej potrzeby chwalenia się swoją własną siłą. Bo nawet jeśli wybuchnie kolejna wojna, to wróg wiedząc, że przegra, będzie robił wszystko, aby wojna trwała jak najdłużej – wojna trwająca pięć lub więcej tygodni spowoduje, że Izrael zapłaci ogromną cenę. Tym bardziej, że obecnie, w każdej chwili może powstać drugi front na syryjskiej granicy na Wzgórzach Golan. Dodatkowo, Hamas w znacznym stopniu odbudował już swój arsenał rakietowy w Strefie Gazy, stwarzając przy tym coraz większe zagrożenie podziemnymi tunelami terrorystycznymi, z których dobrze wyszkolone samobójcze komanda mogą wyjść i zaatakować przygraniczne izraelskie społeczności. Dla armii będzie to oznaczać konieczność prowadzenia wojny na trzech frontach, a jednocześnie utrzymywać siły na terytoriach palestyńskich, które również mogą zapłonąć.

Ostatni atak terrorystyczny w Har Adar (wtorek 26 września 2017 r.) zmusza nas do szybkiego wyciagnięcia bolesnych wniosków. Musimy to zrobić szybko, gdyż atak w którym zginęło trzech Izraelczyków może zachęcić kolejnych Palestyńczyków do naśladowania terrorysty i przeprowadzenia podobnych ataków. A wówczas bardzo szybko może pojawić się kolejny atak na Starym Mieście Jerozolimy, zmuszając siły bezpieczeństwa do zablokowania meczetu Al Aksa. A takie zdarzenia pokazały nam ostatnio, że posiadają zdolność zapalenia całego terytorium palestyńskiego. Koniecznym jest więc wyciągnięcie wniosków.

Po pierwsze, dostrzegamy, że motywem przeprowadzenia ataku była głęboka frustracja i poczucie winy o charakterze osobistym u zamachowca. Nie miały one nic wspólnego z konfliktem izraelsko-palestyńskim. Będąc pozostawione przez żonę, samotnie wychowując dzieci, pełen był osobistej rozpaczy i bezsilności. Wiedział on przy tym, że polityka władz Autonomii Palestyńskiej hojnie nagradza rodziny pozostawione przez terrorystów „męczenników”. Dlatego uznał, że przeprowadzenie ataku jest jedynym skutecznym sposobem na rozwiązanie osobistych problemów.

Nie jest to pierwszy raz, gdy palestyńscy terroryści przeprowadzając brutalny atak wyładowują w ten sposób swoje osobiste i społeczne frustracje. Jednak tym razem mieliśmy do czynienia z dojrzałym 37-letnim mężczyzną, który posiadał czworo dzieci. Człowiek ten posiadał zezwolenie na pracę w żydowskim osiedlu Har Adar i utrzymywał przyjazne stosunki z Izraelczykami u których pracował. I nagle przemienił się w mordercę. Dlaczego? Bo zdał sobie sprawę, że dokonując akt terroru przeciwko Izraelczykom, popełni samobójstwo i stanie się bohaterem narodowym dla Palestyńczyków. Ale co najważniejsze w tym wszystkim, zapewnił ekonomiczną przyszłość całej swojej rodzinie, które będzie teraz otrzymywać miesięczne wynagrodzenie od Autonomii Palestyńskiej. W ten sposób za jednym razem ubił trzy interesy – stał się bohaterem narodowym, zapewnił ekonomiczną stabilizację rodziny i jako „męczennik” wszedł do islamskiego raju.

Po drugie, widzimy, że izraelski wywiad wciąż musi się jeszcze wiele nauczyć w stosunku do pracy wywiadowczej prowadzonej w mediach społecznościowych. Kiedyś zbieranie informacji wywiadowczych z mediów społecznościowych wydawało się science fiction, ale Szin Bet i Mossad są pionierami w tej dziedzinie walki. Gdy w październiku 2015 r. w Judei i Samarii wybuchła fala terroru, odpowiednie komórki agencji bezpieczeństwa uważnie analizowały media społecznościowe, wyciągając wnioski i kierując siły bezpieczeństwa do wskazanych osób. W ten sposób udaremniono wiele ataków terrorystycznych, wyciszając nastroje i wygaszając falę terroru. Wypracowane wówczas metody inwigilacji stały się cenną lekcją dla agencji wywiadowczych na całym świecie.

Te niezwykle skuteczne metody zawiodły jednak tym razem. Terrorysta na krótko przed przeprowadzeniem ataku wysłał poprzez media społecznościowe wiadomość do żony, która powinna być dzwonkiem alarmowym dla odpowiednich służb. W jakiś sposób jednak nikt z operatorów obsługujących zaawansowane środki obserwacji technologicznej nie dostrzegł tego alarmu. I w rezultacie terrorysta prześliznął się. I to trzeba poprawić – poprawić metody zbierania profilaktycznych informacji wywiadowczych.

Po trzecie, należy większą uwagę zwrócić na zapewnienie bezpieczeństwa żydowskim osiedlom w Judei i Samarii. Osiedla posiadają niewielkie bramy, zwane „bramami rolniczymi”. To właśnie one są wykorzystywane przez palestyńskich robotników pracujących w osiedlach. Doświadczenie ataku w Har Adar mówi, że należy zapewnić warunki bezpieczeństwa pracownikom ochrony na tych „rolniczych bramach”. Muszą mieć oni zapewnioną osłonę i odpowiednią odległość, aby bezpiecznie przeprowadzić kontrolę podejrzanych osób, zanim uzyska się pewność, że nie posiadają one materiałów wybuchowych lub innej broni. Pojawia się tutaj także kwestia odpowiedniego wyszkolenia strażników i ochraniarzy. Terrorysta w Har Adar zdążył wystrzelić 13 pocisków, trafiając cztery osoby, z których trzy zmarły. Jest to bardzo zły wynik, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że naprzeciwko niego nie stali cywile, ale członkowie sił bezpieczeństwa. Dlaczego tak wolno zareagowali? Dlaczego tak dużo czasu musiało minąć do neutralizacji zagrożenia? Ten incydent musi być zbadany i muszą być wyciągnięte wnioski (szkolenia, inne rozmieszczenie funkcjonariuszy na przejściach oraz ekrany ochronne).

Po czwarte, władze powinny zdawać sobie sprawę, że większość Palestyńczyków chce normalnie żyć. Taki atak terrorystyczny nie powinien mieć wpływu na zachowanie zezwoleń na pracę przez właśnie takich Palestyńczyków. Zezwolenia na pracę są konieczne, aby umożliwić Arabom normalny rozwój ekonomiczny. Natomiast działania służb muszą zmierzać w kierunku oddzielenia terrorystów od pozostałej części palestyńskiej populacji. Dzięki temu Palestyńczycy nie podejmują decyzji o przeprowadzaniu ataków, gdyż chcą utrzymać pracę dla siebie i swoich rodzin. A konsekwencją ataku jest utrata zezwoleń na pracę przez wszystkich członków rodziny terrorysty.

Do tej pory system bezpieczeństwa działał bez zarzutu – na ponad 450 prób ataków terrorystycznych, tylko dwa były przeprowadzone przez Palestyńczyków posiadających zezwolenia na pracę (jedna miała stale zezwolenie, a druga tymczasowe). Jak do tej pory system odróżniania terrorystów od ludności cywilnej uważany był za skuteczny i pozwalał zmniejszać liczbę ataków. Ale takie działania prewencyjne i represyjne angażują duże siły, które nieustannie muszą być gotowe do podjęcia operacyjnych działań na dużym obszarze Judei i Samarii.

Czy plan „Giedeona” jest na to wszystko przygotowany? Czy zakładał on takie scenariusze? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć jedynie w części utajnionej powyższego raportu. Czytając dostępną część tego raportu, widzimy, że komisja dostrzegła poważny problem w tym, że w chwili obecnej rząd i gabinet bezpieczeństwa nie kierują armią. Obecnie wojsko samo określa zagrożenia i samo podejmuje działania. Komisja dostrzegła także, że wiele z przyjętych planów operacyjnych nie jest dostosowanych do rzeczywistej sytuacji w regionie. To właśnie dlatego, z wielką troską o państwo Izrael, członkowie komisji przygotowali ten raport. To wszystko dlatego, że Izrael i jego naród muszą być odpowiednio przygotowani na wielką wojnę.

Czesc 1

TUTAJ

 

Efraim

– Opracowanie na podstawie YnetNews.

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: