Marzec 68 – Muzeum Polin zaprasza na bogaty program

Zygmunt Stępiński
Zastępca dyrektora Muzeum POLIN
9 marca 2018 otwieramy wystawę czasową „Obcy w domu. Wokół Marca ’68” i tym samym inaugurujemy program opowiadający o antysemickiej kampanii sprzed 50 lat.
Przypomnimy przyczyny i przebieg wydarzeń z 1968 roku, których kulminacją było wygnanie z kraju ok. 13 tysięcy Polaków pochodzenia żydowskiego.
Muzeum POLIN wraz ze współpracującymi instytucjami kulturalnymi i naukowymi przygotowało bogaty program obchodów
rocznicowych: międzynarodową konferencję naukową, spotkania ze świadkami i badaczami historii, spektakle teatralne, w tym wspólny
projekt muzeum i Teatru TR Warszawa, promocje książek, w tym „Księgi Wyjścia” – zbioru wywiadów przeprowadzonych przez Mikołaja Grynberga, pokazy filmów i debaty oraz specjalny program edukacyjny. O szczegółach możecie Państwo przeczytać w załączonym programie oraz na muzealnych stronach www i na naszym profilu na Facebooku.
Wystawa „Obcy w domu” potrwa do 24 września. Przez te sześć miesięcy wspólnie z Państwem będziemy tworzyć „Archiwum Marca”,
do którego trafią przekazane do muzeum dokumenty, zdjęcia i pamiątki związane z losami ludzi dotkniętych wydarzeniami
sprzed półwiecza. Doświadczenie pokolenia Marca ’68 jest ponadczasowe. Dziś jest ostrzeżeniem przed biernością wobec dyskryminacji, ksenofobii, mowy nienawiści i naruszania praw człowieka. Podkreśli to kampania w mediach społecznościowych, adresowana głównie do ludzi młodych, którą przygotowała wspólnie z nami agencja Saatchi & Saatchi. Dzięki niej pokolenie, które o Marcu ’68 wie niewiele lub nie wie nic, lepiej zrozumie, czym jest nienawiść do „obcych” i do czego może doprowadzić.
Zapraszam Państwa do udziału w wydarzeniach poświęconych rocznicy Marca ’68 organizowanych w Muzeum POLIN, w teatrach
i na uczelniach. Możecie Państwo uczestniczyć w nich osobiście i za pośrednictwem Internetu.
To opowieść o naszej wspólnej historii, o naszych trudnych doświadczeniach, które nie mogą zostać zapomniane.

Caly program   TUTAJ

 

A przy okazji to donosze o niespodziance. Tyle jest ” tegich ” glow marcowych a tu mnie zaprosili .-)). 

4 komentarze to “Marzec 68 – Muzeum Polin zaprasza na bogaty program”

  1. Leon Schatz 23/02/2018 at 07:59

    zeno 44

    Dzieki za ten tekst, jakze dzisiaj ( zawsze ?) aktualny.

  2. Drzazga

    Już dobrą chwilę temu towarzysz Wiesław skończył tak długo oczekiwane marcowe przemówienie. Gromkie oklaski, wręcz okrzyki zachwytu, jak rozkołysane fale oceanu przetaczały się po Sali Kongresowej. „Syjoniści do Syjonu”, „Żydzi do Izraela” transparenty umizgały się do oka kamery. Aktyw partyjny zgromadzony na sali po raz kolejny świecił swój robotniczo chłopski tryumf.
    W pokoju zapadła chorobliwa cisza. Marek Edelman siedział za stołem, głowę zwieszoną nad blatem podparł oburącz jakby dźwigał w niej pudowy kamień.
    – Masz tu całą swoją ojczyznę. Tak ci się odwdzięcza za twoje poświęcenie, za krew przelaną w powstaniu żydowskim, a potem w warszawskim i za powojenną tułaczkę, za twoją codzienną pracę lekarza, za twoją aktywność w organizacjach społecznych, dziś usłyszałeś – precz Żydzie do Izraela. Dzisiaj usłyszałeś podziękowanie za twoje życie w tym kraju. Ale także dzisiaj przelała się czara goryczy. Mojej goryczy. Oto pojęłam decyzję i nic nie jest w stanie jej zmienić. Nawet ty. Jaka ja byłam naiwna, jak mogłam ciągle wierzyć, że coś się w tym kraju zmieni. Widzę, że nastawienie do Żydów nigdy nie będzie inne jak było przed wiekami,
    Ala potrzebowała ruchu, przemierzała energicznie przestrzeń między stołem, a telewizorem.
    – W y j e ż d z a m. – wycedziła pochylona nad jego kamiennym ciężarem.
    – Aluniu, nie mów tak. Te rządy miną, ten rząd niebawem upadnie. Jestem pewien, że postęp jest wpisany w ten kraj, że do władzy dojdą ludzie o szerokich umysłach, że nacjonalizm i ksenofobia nie będą górą, – Marek nie podnosił głowy, ciągle ważyła zbyt wiele, więc musiał ją podtrzymywać.
    – To na nic. Zmiana tego, czy następnego rządu niczego nie zmieni. Jest coś w tym kraju, czego nigdy nie zaakceptuję. Jest coś, co noszę w sobie od dziecka, jak drzazgę w sercu. Pamiętam w czasie wojny w klasie, ubrana na czarno zakonnica, wyprosiła mnie z lekcji religii.
    – Ty jesteś mała Żydóweczka. I nie możesz chodzić na lekcje naszej religii. Przecież to wy, Żydzi zabiliście naszego pana Jezuska.
    – Powiem ci, że dopiero dzisiaj poczułam ogromną ulgę. Oto musiało minąć tyle lat, żeby te pełne pogardy słowa zakonnicy powtórzył I Sekretarz Komitetu Centralnego. Nie mam już ani czasu, ani siły żeby żyć dalej z tą drzazgą w sercu.

  3. Gratulujemy, zasluzyles sobie, „usportawiasz” i przez to uzdrawiasz „cielesnie” cala emigracje i poniewaz sformulowanie w sensie przeklenstwa istnieje „bodajbys cudze dzieci uczyl!” tzn. ze masz ciezkie zadanie ktoremu to PODOLALES! Starasz sie tez polaczyc ludzi, ktorzy siebie czasem potrzebuja, lekarzy n.p. , czy innych. Nie zapominajac o socjalnej sieci, ktora stworzyles. Brawo! Alicja i Jerzy

  4. Misiu , nie badz taki skromny.Sprawdz swoj numer kapelusza.
    Gratulacje
    Gabrys

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: