Otwarcie MHZP cz 2

Nadeslala Maria Tajchman

maria tajchman

 

Sprawozdanie z otwarcia cz 1

KLIKNIJ TUTAJ

 

Otwarcie 1 otwarcie 2

Otwarcie 3 otwarcie 5

Caly album ogladniesz jak

KLIKNIESZ TUTAJ

 

PRZEMÓWIENIA PREZYDENTÓW POLSKI I IZRAELA W TRAKCIE CEREMONII OTWARCIA WYSTAWY STAŁEJ MUZEUM HISTORII ŻYDÓW POLSKICH 28.10.2014r.

 

Wystąpienie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego podczas otwarcia wystawy stałej w Muzeum Historii Żydów Polskich

Szanowny Panie Prezydencie,

Dostojni Goście,

Drodzy Państwo,

 

Nie da się zrozumieć i w pełni przeżyć historii Polski bez znajomości historii Żydów polskich.Wynika to nie tylko z wielowiekowej obecności Żydów na naszych ziemiach, ale i ze znaczenia społeczności żydowskiej w wielu dziedzinach polskiego życia – w gospodarce, w kulturze, w nauce.

Nie da się również zrozumieć historii Żydów bez znajomości historii polskiej. Nie tylko z powodu długotrwałego przenikania się światów żydowskiego i polskiego, nie tylko ze względu na długotrwałe sąsiedztwo, ale również dlatego, że u schyłku istnienia I Rzeczpospolitej ogromna większość Żydów w skali świata żyła na ówczesnych terenach państwa polskiego.

Nie da się również zrozumieć historii Żydów bez znajomości historii polskiej także dlatego że to polscy Żydzi odegrali ogromną rolę w zbudowaniu współczesnego państwa Izrael. Warto przypomnieć m.in. to, że prawie połowa członków pierwszego Knesetu mówiła po polsku.

Dlatego odczuwam wielką satysfakcję, że mogę dzisiaj razem z Prezydentem Państwa Izrael, panem ReuwenemRiwlinem wspólnie otworzyć ekspozycję stałą Muzeum Historii Żydów Polskich. To naprawdę niezwykłe poczucie uczestniczenia w historii nie tylko poprzez nawiązanie do wieków relacji polsko-żydowskich, ale również poprzez danie dodatkowego impulsu na rzecz dobrej przyszłości w stosunkach i polsko-żydowskich, i polsko-izraelskich.

Muzeum, przed którym jesteśmy, stanowi wymowny znak zmian zachodzących w naszym kraju po odzyskaniu 25 lat temu wolności. Bez polskiej wolności to Muzeum, w takim kształcie powstać by nie mogło. Przecież jednym z kluczowych zadań po odzyskaniu wolności było odkłamanie historii, która w okresie niedemokratycznego, komunistycznego systemu po wielokroć w różnych okresach, w różnych kierunkach była zakłamywana, manipulowana i przeinaczana. Dotyczyło to całej historii najnowszej, także historii polskich Żydów i stosunków polsko-żydowskich.

Żyjąc w Polsce wolnej i demokratycznej, Polsce nie tylko zwycięskich, ustrojowych przeobrażeń, ale i w Polsce wszechstronnego, narodowego sukcesu świadomie uruchamiamy procesy zrywania zasłon milczenia i przeinaczenia w relacjach z naszymi sąsiadami. Świadomie i konsekwentnie idziemy w stronę dialogu, pojednania i współpracy ponad nieomal zawsze trudną historią. Dla pokolenia ludzi „Solidarności” ten proces jest oczywistością. W tej logice solidarnościowego widzenia świata mieści się również świadome dążenie do przywrócenia wysokiej rangi relacjom polsko-żydowskim, do odbudowania dobrych emocji pomiędzy nami.

Cieszę się, że otwieramy dzisiaj wystawę w Muzeum, które nosi piękną nazwę Polin. Polin to „tu odpoczniesz”, bo tak w języku hebrajskim Żydzi nazywali dawną Polskę. Nie bez powodu, bo przez stulecia wielonarodowa, wieloreligijna i tolerancyjna Rzeczpospolita była dla nich miejscem bezpiecznym i generalnie przyjaznym. Była pięknym wyjątkiem na mapie ówczesnej Europy. Upadek państwa polskiego, rozbiory w XVIII wieku były również kresem tego Polin.

Odbudowana w 1918 roku II Rzeczpospolita nie była wolna od tendencji, które charakteryzowały nieomal całą ówczesną Europę. Bo przecież w całej Europie – i u nas niestety też – dawał o sobie znać rozwój skrajnych nacjonalizmów, rozkwit postaw ksenofobicznych, antysemityzm.

Ale trzeba pamiętać, że i wtedy kwitło w Polsce życie żydowskie. Trzymilionowa społeczność żydowska wytworzyła całe uniwersum. W polskim Sejmie zasiadało kilkudziesięciu posłów żydowskich. Artyści żydowscy współtworzyli kulturę naszego kraju. Ten bujny, barwny, bogaty różnorodnością świat zburzyła II wojna światowa, zniszczyła Zagłada dokonana przez niemieckich nazistów.

W zbiorowej świadomości Żydów, co w pełni zrozumiałe, Polska stała się głównie gigantycznym cmentarzem ich narodu. Pamięć bujnego, wielobarwnego życia została przykryta kolorami żałoby i smutku. Tak wyrosły w Polsce, w Izraelu i w diasporze nowe pokolenia, które nie miały wystarczającej wiedzy o świecie sprzed Zagłady.

To muzeum ma szansę przywrócić odpowiednie proporcje, przywrócić pamięć o żydowskim życiu w Polsce, obok pamięci o śmierci i cierpieniu.

Ma ono również szansę umocnić potrzebną refleksję nad wszelkim złem, które położyło się bolesnym cieniem na stosunkach polsko-żydowskich. Ma szansę pogłębić, naturalną w warunkach społeczeństw demokratycznych, konfrontację z problemami trudnymi i wstydliwymi: z historią antysemityzmu, z przypadkami obojętności i na Zagładę Żydów, na pogromy wojenne i powojenne, na rugi Marca ‘68 roku.

Muzeum, zbudowane w tak niezwykłym miejscu, tam gdzie kwitło kiedyś życie Dzielnicy Północnej miasta, w miejscu, gdzie później dokonała się Zagłada, stwarza też szansę na przypomnienie, że czasem w piekle lepiej widać dobre uczynki dobrych ludzi. Dlatego dziękuję w tym właśnie miejscu za inicjatywę budowy tutaj, opodal Muzeum Polin, pomnika „Ratującym – Ocaleni”. Będzie on przypominał tysiące Polaków ratujących Żydów w czasie Zagłady i co najmniej setki tych, którzy zginęli z powodu udzielonej Żydom pomocy.

Tylko ta równoległa opowieść o wielkości i małości, o bohaterstwiei tchórzostwie, o poświęceniu i zbrodni, o życiu i śmierci może nas ponownie zbliżyć do idei Polin.

Szanowny Panie Prezydencie,

Szanowni Państwo,

Szymon Peres w roku 2002, jako ówczesny minister spraw zagranicznych Państwa Izrael oraz przewodniczący Międzynarodowego Honorowego Komitetu Muzeum Historii Żydów Polskich, wypowiedział znamienne słowa:

„Jeśli miałbym podsumować stosunki żydowsko-polskie na przestrzeni dziejów, to nie zapominając o chwilach goryczy i tragicznych załamaniach, czuję dla Polski wdzięczność. Przez bardzo długi czas Polska była dla Żydów domem.”

Znakiem naszej wzajemnej polsko-żydowskiej wdzięczności jest właśnie Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Jestem przekonany, że przyczyni się ono do odbudowy świata głębokich, dobrych emocji polsko-żydowskich. Że będzie miejscem mądrego dialogu i narzędziem przywracania pamięci historycznej w pełnym wymiarze.

Gratuluję zatem i dziękuję serdecznie wszystkim inicjatorom, wszystkim twórcomi wszystkim darczyńcom Muzeum. Życzę też wszystkim, aby to niezwykłe dzieło oświetlające bogatą przeszłość nadało nowy sens naszym współczesnym relacjom polsko-żydowskim i polsko-izraelskim, wymierzonym już zdecydowanie w przyszłość.

 Reuwen Riwlin

Prezydent Państwa Izrael

W wyniku historycznej katastrofy Cesarz Rzymski Tytus Flawiusz zniszczył Jerozolimę, wygnał Naród Izraela ze swojej ojczyzny, a ja urodziłem się w jednym z miast diaspory. Jednak zawsze przez ten czas wyobrażałem siebie, że urodziłem się w Jerozolimie.”

Tak zaczął Szmuel Josef Agnon, najwybitniejszy pisarz żydowskiego narodu, urodzony w  Buczaczu (który przez większość lat swego istnienia znajdował się w granicach Królestwa Polskiego), swoje przemówienie na uroczystości przyznania literackiej Nagrody Nobla.

Natomiast ja, Reuwen, syn Josefa-Joela i Rachel Riwlin,stoję tu dziś przed wami, jako dziesiąty prezydent Państwa Izrael, urodzony się w Jerozolimie, prawnuk i wnuk urodzonych w Jerozolimie jej budowniczych.

Nie mogę stwierdzić: „Jestem Polakiem”. Ale nie mogę też zaprzeczyć wyjątkowej pozycji Polskioraz polskich korzeni mojej jerozolimskiej rodziny, głęboko wrośniętych w złożoną historię Polski.

Nasza rodzinna legenda, podawana z ust do ust, opowiada o wyjątkowej historii jednego z moich praojców. Na jednym z sejmików polska szlachta nie mogła się zgodzić, co do wyboru nowego polskiego króla. Jako czasowe rozwiązaniewybrano protoplastę naszego rodu SzaulaKatzenellenbogena (Wahla), na jednodniowego króla.

Szanowni Państwo. Nie stoję tu przed Państwem sam, lecz jako przedstawiciel całego narodu.Narodu, który rozpoczyna wędrówkę do głębi swej pamięci, do podstaw żydowskiej i ludzkiej egzystencji, i aż do głębin zła.

Historia z dziejów mojej rodziny, którą przytoczyłem, jest zaledwie jedną z tysięcy opowieści, występujących niczym cienkie żyłki na historycznej świadomości narodu żydowskiego.

W sercu Żyda, nawet nie urodzonego w Polsce, nazwa „Polska” budzi drżenie i tęsknotę. Ten kraj stał się miejscem narodzin ducha żydowskiego narodu oraz, niestety, również największym żydowskim cmentarzem. Tu narodziło się żydowskie miasteczko (sztetl), tu również umierało.

Umierało zamknięte w gettach, ale walczące do chwili zamordowania przez niemieckich nazistów. Tu walczyli Żydzi, służąc z bronią w ręku w królewskich wojskach, zyskując miano bohaterów polskiego oręża.Tu również kroczyli na swą śmierć, z żółtą łatą na ramieniu.

Byli wśród nich powstańcy warszawskiego getta, wśród nich Mordechaj Anielewicz, Paweł Frenkel, Marek Edelman i wielu innych. Powstańcy z różnych nurtów i obozów, którzy poprzez swą odwagę ukazali na nowo, czym jest żydowskie bohaterstwo.

Nie sposób myśleć o Polsce bezstronnie.

Nawet jeśli Żydzi zostali oderwani od Polski, jest rzeczą trudną, a nawet niemożliwą oderwać Polskę od Żydów. Nie sposób wymazać historii aż tak bogatej, aż tak pełnej,ani tak bolesnej.

Stała ekspozycja Muzeum Historii Żydów Polskich, którą dziś otwieramy, stara się ukazać żydowską historię w Polscena wiele sposobów. Jest to historia biednych i bogatych, chasydów i ich oponentów, ludzi oświeconych i prostych; historia sąsiedzkich relacji,zapis chwil radosnych i tragicznych. Nie jest to muzeum Zagłady, jest to muzeum życia. Jest to miejsce, które upamiętnia, co było i czego już nie będzie oraz budzi nadzieję na inną przyszłość.

Szanowni Państwo, przed piętnastoma laty książka Jana Tomasza Grossa „Sąsiedzi”głęboko poruszyła polską świadomość historyczną. Książka ta ukazała, w najbardziej bolesny sposób,zbrodnię w Jedwabnem, obudziła polską społeczność, powodując, że zagłębiła się w swą przeszłość.

Podczas jednych z ówczesnych debatprofesor Leon Kieres, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, powiedział, że zbrodnia w Jedwabnem stanowi wielką szansę dla polskiego społeczeństwa. Cytuję: „Jest to nadzieja na dialog z nami samymi na temat naszej wspólnej biografii. Jest nadzieja pokazania całemu światu, że jesteśmy wystarczająco odważni, żeby nie obawiać się debaty w tej sprawie.”

Wydaje mi się, że z każdym mijającym dniem polskie społeczeństwo staje się odważniejsze w konfrontacji z samym sobą, w konfrontacji ze swoją przeszłością i swoją przyszłością.Tylko poprzez taką odwagę,uda nam się napisać i wszakże zaczęliśmy już pisać nowy, obiecujący rozdział naszej wspólnej historii, łączącej nas całe wieki.Tylko dzięki takiej odwadzepewnego dnia uda nam się otworzyć nowe skrzydło w muzeum, które dzisiaj odsłaniamy. Skrzydło, opisujące wspólną ścieżkę, którą dziś idziemy razem.

Szanowni Państwo, żydowska historia nie rozpoczyna się w Warszawie i nie kończy się w Auschwitz.Auschwitz jest jej najstraszniejszym punktem, stanowi przestrogę dla całej ludzkości. Jednak żydowska wędrówka ani się tam nie rozpoczęła, ani się tam nie skończyła.Żydowska wędrówka rozpoczęła się w ErecIsraeli od zawsze towarzyszyło nam pragnienie powrotu do tego miejsca, mimo wszystkich przeszkód i ograniczeń.

Są ludzie, którzy twierdzą, że Państwo Izrael jest rekompensatą za Zagładę. Nie ma większego błędu, niż takie myślenie. Państwo Izrael nie jest rekompensatą za Zagładę. Państwo Izrael powstało, bo miało ku temu prawo. I właśnie w historii polskich Żydów znajdujemy tego świadectwo. W Polsce, gdzie Żabotyński przedstawił swój plan ewakuacji, gdzie szkolili się członkowie Beitaru. I w Polsce,podobnie jak w innych krajach na świecie, na wiele lat przez nadejściem Zagłady pojawiło się marzenie o państwie żydowskim.

Zawsze pozostaniemy czujni na wszelkie zagrożenia. Państwo Izrael będzie walczyło z tym, co symbolizuje Auschwitz, z pogwałceniem godności człowieka narodzonego na podobieństwo Boga, z wszelkim formami antysemityzmu, z rasizmem i nazistowską ideologią. Państwo Izrael będzie kontynuowało swoją walkę przeciw temu wszystkiemui nigdy się nie podda.

Będziemy budować trzeźwo i uważnienaszą przyszłość. Nie będziemy lekceważyć zagrożeń. Nie będziemy lekceważyć haniebnych deklaracji nawołujących do zniszczenia żydowskiego narodu. Zagłada nadal będzie ostrzeżeniem przeciw niebanalnemu złu.

A jednak strach przeszłości i zagrożenia dnia dzisiejszego nie będą kierować naszym życiem, nie przytłoczą radości naszych dzieci, nie zgniotą nadziei na lepszą przyszłość i pomyślność.

Szanowni Państwo, w moim kraju rozkwita czerwony kwiat o nazwie  „Krew Machabeuszy”. Legenda głosi, że w każdym miejscu, gdzie poległ wojownik za wolność Izraela, wyrasta ten właśnie kwiat zabarwiony jego krwią.

Również w erze nazistowskiej niegodziwości pojawiały się kwiaty. Zakwitały one wśród zgliszczy i ruin, wśród zła i nienawiści, zdrady i unicestwienia. Te kwiaty to Sprawiedliwi wśród Narodów Świata, walczący o wolność, którzy w dziejach narodów dopisali rozdział o ludzkiej szlachetności.Powtarza się, że w Polsce wyrosło wiele takich kwiatów. Nie mogę zakończyć swojego wystąpienia, nie dziękując tym, którzy nie stali biernie, lecz ratowali ludzkie życie, które stanowi świat cały.

Dziękuję Wam za waszą odwagę. W Państwie Izrael macie wielką i serdeczną rodzinę: są to babcie i dziadkowie, rodzice, wnuki i prawnuki, którzy zawdzięczają Wam swoje życie.

Zakończę słowami proroka Ezechiela: „Oto Ja przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię, jak szamotałeś się we krwi. Rzekłem do ciebie, gdy byłeś we krwi: Żyj”.

http://www.fzp.net.pl/spoleczenstwo/przemowienia-prezydentow-polski-i-izraela-w-trakcie-ceremonii-otwarcia-wystawy-stalej

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: