LENIN WIECZNIE ŻYWY

Napisal i przyslal Jerzy Klechta

 

 

LENIN WIECZNIE ŻYWY

W czasach stalinowskich dużą wagę przywiązywano do zdjęć. Portrety Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina uświetniały życie ludom żyjących na obszarze od Murmańska do Łaby. Lenin dawno umarł, ale pozostawał ciągle jak żywy. O Stalinie nie mówiąc, ten wąsiskami straszył cały glob ziemski. Aż zdechł.

Największy problem było z żyjącymi, ale wykluczonymi. Niszczono ich portrety. Mało tego. Stalinowskie czystki eliminowały byłych sekretarzy, ministrów itp. Należało ich „z korzeniami” wygumkować. Zewsząd. Ze szkół, biur, ulic itp. Także z podręczników, książek itp. I to solidarnie, we wszystkich krajach obozu socjalistycznego.

Okazuje się wszak, że proceder „wygumkowania”, choć stary jak świat, jest ciągle żywy. Przypomniał mi właśnie o tym mój amerykański druh, akredytowany przy warszawskim szczycie NATO.

Zdziwił go bowiem brak na wystawie, przygotowanej przez organizatorów, zdjęć tych polskich polityków, którzy przyczynili się do wejścia Polski w szeregi Paktu. Ani słowa wzmianki, ani jednej podobizny Wałęsy, Komorowskiego, ani zająknięcia się o tym, który jako szef polskiej dyplomacji, złożył historyczny podpis pod protokołem przystąpienia Polski do NATO. Był nim prof. Bronisław Geremek.

Ciągle stoi niektórym jak kość w gardle. Wiadoma rzecz. Polak to czy nie Polak? Żyd nie Żyd? Nawet  jeśli jedno i drugie – to tym gorzej.

Jerzy Klechta

 

 

3 komentarze to “LENIN WIECZNIE ŻYWY”

  1. Kolejne wielkie brawa dla wspanialego Jerzego Klechty !

  2. Jutro moj drogi to zobaczysz
    Misiu

  3. Nie otwiera sie…
    Error 404 – Page not found!

    The page you are trying to reach does not exist, or has been moved. Please
    use the menus or the search box to find what you are looking for.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: