Kacik poezji – Ludwik Janion cz. 15

Mieszka w Warszawie. Autor opowiadań, poezji, książek dla dzieci także publicystyka i krytyka literacka. Z ważniejszych: powieść „Zwijanie świata ”słowo/obraz terytoria” 2007, dwa tomy „Antologii poezji – Cogito”, antologie poezji młodych autorów: „Zanim wypełni się wiek” i „Dziesięć razy rok”. Poezje publikuje w „Twórczości”, „Toposie”, „Odrze”, w przeszłości także w „Literaturze”, „Fantastyce”, „Nowej Okolicy Poetów”, „Kresach”, „Akcencie” i in. Współpracował z wieloma pismami, od „Szachów” poczynając, na „Kocich Sprawach” kończąc. Od 20 lat prowadzi w pismach „Cogito” i „Victor” działy poświęcone twórczości młodych autorów. W drugim programie Polskiego Radia przez dwa lata prowadził audycję: „Czas na debiut”. Autor słuchowisk radiowych dla dzieci, a także czterech części cieszącej się powodzeniem książki dla dzieci „Adaś i Słoń’, ponadto: „Paca i podróż dookoła świata” oraz zbiór wierszy ilustrujących arcydzieła światowego malarstwa: „Siła wyobraźni”. W latach 2010 – 2015 ghostwriter w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Eksszachista, belfer, radiowiec, scenarzysta… Ma sławną ciotkę i trzy córki.


W każdej

W każdej drobineczce świat cały się stwarza
mówił rabe z Kocka, a może z Suraża
Za wszelką iskierką biegnie czas stworzenia
mówił rabe z Łucka, a może Zwolenia
Nie szukaj ni kary ni miary u Boga
mówił rabe z Pińska, a może z Ostroga
Zły czyn spłonie w prochu, dobry nie przemija
mówił rabe z Bełza, a może ze Stryja

Domy rozkradziono, bożnice zburzono
kamienie zabrali, księgi podeptali

Bogu będzie miła ta ostatnia owca
mówił rabe z Lidy, a może z Sosnowca

Mezrycz

Nowi Polacy patrzą na rynek
w Międzyrzecu
jest rok
dwa tysiące dwunasty
Bruku łzy, twarzy mgły
bez dźwięku, bez koloru
tylko światło
drobinami kruszy
resztki wapna w cegłach
powraca z Sobiboru

Na dworcu w witrynie książka
dla każdego
Poznaj Żyda to tytuł, jest ta i jest inna
Czy Hitler zmartwychwstał?
Kłania się dziewczyna:
Ja tam nie wiem, niech pan szefa spyta

Pół wieku i ponad patrzą się Polacy nowi
na rynek w co drugim mieście
To samo gadanie
to samo cmokanie

Krew pod ziemią nie schnie


Wszystkie wpisy Ludwika

TUTAJ

Komentarze 2 to “Kacik poezji – Ludwik Janion cz. 15”

  1. Tak oczywiśćie było podczas akcji rabunu sami nie wiedzeli jak i gdzie się ukryc. i nie raz byli pierwszymi których zabito, mówi ocalały z Bolechowa

    Polubienie

  2. W każdym miasteczku madry rabin cos mowil i Boga chwalil. Ale w chwili pogromu, nic nie pomoglo, ani madrosc rabina ani wiara w Boga. Straszna nienawisc do nas zabijala nas i mordowala. Glosy rabinow to po prostu wyraz naszych zyczen a nie realizmu. Czy wolno wierzyc rabinom i ich utopijnych idei? Mysle ze nie, oni sa szarlataniami , wiodacych nas do zniszczenia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: