warsaw urban legend

Natan Gurfinkiel

Wydawca tygodnika NIE, jerzy urban został skazany za znieważenie uczuć religijnych 6 osób.


poszło o grafikę, ilustrującą artykuł na temat apostazji, opublikowany w 2012 roku. czytelnik może zobaczyć przekreślone czerwone kółko („zakaz”), a obok portret długowłosego mężczyzny, przypominający typowe zachodnio chrześcijańskie wizerunki jezusa. w grafice, ilustrującej artykuł obiekt ma zdziwiony wyraz twarzy, który zdaniem sądu był „mało inteligentny” .

wydawca tygodnika został skazany na grzywnę w wysokości 120 tys. zł – trzykrotnie przewyższającą żądania prokuratora

nie wiem jak inteligentny był wyraz twarzy sędziego w chwili orzekania wyroku, i nawet nie bardzo mnie to interesuje, ponieważ wiem, że nadgorliwość mało kiedy jest świadectwem mądrości. wiem za to, na co może dziś liczyć sędzia, wykazujący się taką gorliwością. wiem, ale nie powiem, licząc na inteligencje i domyślność czytelników…

stawanie przed sądem to nie pierwszyzna dla urbana. został on skazany na zapłacenie 20 tys. zł za obrazę głowy państwa watykańskiego w osobie JP2. później pozwał go donald tusk, który poczuł się ośmieszany w oczach obywateli. zażądał on pieniężnego zadośćuczynienia na cel dobroczynny i publicznych przeprosin.

w przeciwieństwie do wielu ludzi w polsce (a zwłaszcza w innych krajach europejskich) nie uważam donalda tuska za kogoś wyróżniającego się mądrością. jest on jedynie znacznie mądrzejszy od dowolnego polityka PiS, a nawet od nich wszystkich razem wziętych – o co przecież bardzo łatwo.

urban za to zademonstrował wówczas przebłysk geniuszu. przepraszam – powiedział – premiera donalda tuska za to, że z mojego powodu zrobił z siebie idiotę.

znam urbana od dziesięcioleci, bo jest on moim kolega z tego samego roku studiów dziennikarskich. opowiadał mi kiedyś, że kiedy był w klasie maturalnej, przeprowadzono w jego liceum badanie na temat kim chce się zostać.

napisałem – powiedział – chcę zostać milionerem.

jak wynika z ostatniego wyroku, reformowane teraz polskie sądownictwo chętnie współdziałałoby w zaspokojeniu tych ambicji pod warunkiem, że obiekt wspierania byłby już multimilionerem.

Wszystkie wpisy Natana

TUTAJ

natan gurfinkiel: warsaw urban legend

2 komentarze to “warsaw urban legend”

  1. szanowny jarku,

    łgarstwa urbana i jego i cynizm w czasach, sprawowania ministerialnego stanowiska są ogólnie znane. wystarczy wspomnieć złote myśli w rodzaju ”rząd się sam wyżywi” (więc w dupie mamy wasze pogróżki)
    rozumiem twoje rozgoryczenie, ale nie o grzechy przeszłości chodziło w tym procesie i już nawet nie o samego urbana, lecz o wolność mediów. jeżeli ten wyrok się utrzytma, to będziemy mieli w polsce cenzurę prasową bez oficjalnego jej wprowadzania. i będą istniały dwa rodzaje prawa – jedno dla tych, którzy podobają się władzy i drugie dla nielubianych.

  2. A ja znam wielu wspaniałych, uczciwych ludzi, np. pracowników Pogotowia Ratunkowego w Warszawie, którym Jerzy Urban swoimi kłamstwami złamał życie… Publicznie, w czasie transmitowanych na żywo konferencji rzecznika rządu, patrząc wszystkim w oczy oczerniał tych ludzi oskarżając ich o śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka, 19-letniego poety, syna poetki Barbary Sadowskiej i Leopolda Przemyka (zakatowanego na śmierć przez milicjantów w 1983 roku). Jerzy Urban nigdy nie odpowiedział za niezwykle podłą działalność z tego okresu, a dziś pławi się w glorii chwały antyklerykalnego celebryty i szczyci kontrowersyjnymi wyrokami współczesnych sądów… My pamiętamy… Przypomina się wiersz Czesława Miłosza (1911-2004) „Który skrzywdziłeś…”, napisany w Waszyngtonie w 1950 roku:

    Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
    Gromadę błaznów koło siebie mając
    Na pomieszanie dobrego i złego.

    Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
    Cnotę i mądrość Tobie przypisując,
    Złote medale na twoją cześć kując,
    Radzi, że jeszcze jeden dzień przeżyli,

    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
    Możesz go zabić – narodzi się nowy.
    Spisane będą czyny i rozmowy.

    Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
    I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: