Uncategorized

Ale zmiana!

Nadeslal Jerzy Krab

reunion 69 .1

Wygięty, falujący wieżowiec na pl. Grzybowskim

Wieżowiec nad Teatrem Żydowskim. Projekt

Wieżowiec nad Teatrem Żydowskim. Projekt (Materiały prasowe)

Teatr Żydowski przy pl. Grzybowskim ma trafić pod kilof. Wróci w to samo miejsce do nowego, niskiego budynku. Nad nim wyrośnie stumetrowa wieża. Ma już roboczą nazwę: „krzew gorejący”.
Zapowiada się „płomienista architektura”. Z podium wysokiego na sześć, osiem kondygnacji wypiętrza się ponad 20 kolejnych. Wieża jest pękata. Zdaje się falować jak płomień właśnie. Ma elewacje podziurkowane owalnymi oknami w poziomie i przeszklonymi szczelinami w pionie.Co zobaczył MojżeszZa inspirację dla ok. 100-metrowego budynku miał posłużyć motyw krzewu gorejącego z Biblii. W Dziejach Apostolskich czytamy, jak Mojżeszowi na górze Synaj ukazał się Anioł Pański w płomieniu ognistego krzaka: „Zobaczywszy [go], Mojżesz podziwiał ten widok, lecz kiedy podszedł bliżej, aby się przyjrzeć, rozległ się głos Pana: Jam jest Bóg twoich przodków, Bóg Abrahama i Izaaka, i Jakuba”.Na widok wizualizacji część architektów łapie się za głowę: – Nie w tym miejscu. Plac Grzybowski wreszcie jakoś wygląda. A tu nie dość, że bryła dynamiczna, to jeszcze ta elewacja. Całość grzeszy przeładowaniem.

Większość unika jednak komentowania planów firmy Ghelamco pod nazwiskiem, twierdząc, że miasto przychylnie patrzy na „krzew gorejący”. Koncepcja budynku powstała w jednym z największych biur architektonicznych na świecie – Aedas (przewijało się nazwisko Andrew Bromberga, szefa oddziału tej firmy w Hongkongu).

Ład to abstrakcja

Od czterech lat w bólach rodzi się projekt miejscowego planu zagospodarowania tej okolicy. Obejmuje obszar między al. Jana Pawła II, Grzybowską, Marszałkowską i Świętokrzyską. – Kiedy zostanie wyłożony? Czy mieszkańcy mogą się spodziewać, że zapewni ład przestrzenny i pod ich oknami nie powstaną wieżowce zasłaniające dopływ światła? – pytała w interpelacji pod koniec sierpnia Paulina Piechna-Więckiewicz, warszawska radna (SLD).

Po miesiącu nadeszła odpowiedź. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz wyjaśnił, że plan nie trafił do uzgodnień z powodu zwrotu dekretowego działki pobliskiego gimnazjum przy ul. Twardej. Zaś Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce złożyło wniosek o warunki zabudowy na wysokościowiec w miejscu Teatru Żydowskiego, co rzuci cień na pl. Grzybowski. Dlatego inwestycja stała się „przedmiotem negocjacji i omówienia na szerszym forum, ostateczne decyzje nie zapadły”.

Pytanie radnej o ład przestrzenny wiceprezydent Wojciechowicz skwitował: „pojęcie ładu jest pojęciem abstrakcyjnym”.

– Temat jest gorący. Widziałem „krzew gorejący”, choć nie był on pokazywany na forum publicznym. Architekci, konserwator zabytków i ratusz rozważali, jakie miejsce w pejzażu Warszawy zająłby taki budynek – przyznaje architekt Andrzej Chołdzyński, w Miejskiej Komisji Urbanistyki i Architektury od 2010 r.

Działka przy placu Grzybowskim jest w dzierżawie wieczystej Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce. – Znam plany dotyczące tylko naszej części. Ona nie będzie wysoka, jakieś sześć, osiem pięter. Części wieżowej nie widziałem – twierdzi Henryk Albert, dyrektor Towarzystwa.

Gmach z Teatrem Żydowskim też stanowi własność TSKŻ. Powstał w latach 1966-1967. Modernistyczna bryła ma elewację z piaskowca. Ze względu na wartości architektoniczne budynek znalazł się na liście dóbr kultury współczesnej, sporządzonej przez Oddział Warszawski SARP.

– Nie szkoda takiego gmachu? – pytam.

Henryk Albert: – Ekspertyza wykazała, że jest w złym stanie. To niebezpieczne. Ale pewne elementy starego budynku można zachować w ramach nowo powstałego. Co do inwestycji, trwają jeszcze uzgodnienia z miastem.

Trzy strefy wysokości

Cały tekst:

Kliknij  Tutaj

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.