OSKAR TROPLOWITZ Z GLIWIC
Pochodził z rodziny żydowskiej, która w XVIII w. z Opawicy u podnóża Gór Opawskich przywędrowała do Gliwic, przyjmując nazwisko od nazwy rodzinnej miejscowości. Jego przodkowie szybko osiągnęli zamożność. Dziadek Oskara, Salomon Troplowitz (1789-1869), słynął na Górnym Śląsku jako handlarz win węgierskich. Był właścicielem winiarni przy gliwickim Rynku i pierwszym żydowskim radnym w mieście. Ojciec Oskara, Louis Troplowitz (1825-1913), był mistrzem murarskim i również zasiadał w radzie miejskiej. W 1861 r. wraz z Salomonem Lubowskim wzniósł gliwicką synagogę[1].
Około 1870 roku rodzina Troplowitzów przeprowadziła się z Gliwic do Wrocławia. Tam Oscar uczęszczał do Gimnazjum Marii Magdaleny. Nie zamierzał prowadzić przedsiębiorstwa budowlanego ojca. Marzył o studiach z zakresu historii sztuki, choć rodzina chciała go widzieć raczej na studiach prawniczych lub ekonomicznych. Ostatecznie, za radą swego wuja Gustawa Mankiewicza, właściciela aptek w Poznaniu i Berlinie, związał swe życie z farmacją. Odbył trzyletnią praktykę w jednej z wrocławskich aptek, a w 1886 r. ukończył studium farmacji i złożył egzamin państwowy. Przez krótki czas pracował w aptece wuja w Poznaniu, po czym wrócił na studia – tym razem na filozofię do Heidelbergu, gdzie w 1888 r. uzyskał doktorat. Po odbyciu rocznej służby wojskowej kontynuował pracę w poznańskiej Hof-Apotheke i zaręczył się ze swoją kuzynką Gertrudą Mankiewicz (1869-1920)[1].
Twórca kremu Nivea
Kolejnym krokiem górnośląskiego farmaceuty był zakup fabryki mydła. Początkowo produkuje tam mydła medyczne i toaletowe. Pracuje jednak nad udoskonaleniem produktu. Z czasem uzyskuje białe, gładkie, owalne mydełko, o przyjemnym zapachu. Za namową żony znajomego nazwał go „NIVEA” od łacińskiego „nix nivis”, czyli białe jak śnieg.
Pierwszy trwały krem do dziś jest kosmetycznym hitem.
Kategorie: Uncategorized


