0301_hn_marian-marzynski

Do you speak Chopin?

Najnowszy film Mariana Marzynskiego

Jakiś czas temu nasz stały felie­to­ni­sta, czyli znany na całym świe­cie dzien­ni­karz i fil­mo­wiec, Marian Marzyń­ski, zasko­czył mnie po raz kolejny. Otóż napi­sał do mnie, że przy­jeż­dża do War­szawy jako spe­cjalny spra­woz­dawca z Kon­kursu Szo­pe­now­skiego dla jed­nej z wiel­kich ame­ry­kań­skich tele­wi­zji. Byli­śmy w redak­cji — nie kryję — fak­tycz­nie zasko­czeni, bo zain­te­re­so­wa­nia Mariana — tak się nam wyda­wało — nie obej­mują znaw­stwa muzyki Cho­pina. No i nie ma co ukry­wać: Marian ma swoje lata. Już nie uczy ame­ry­kań­skich stu­den­tów fil­mo­wa­nia, choć trudno powie­dzieć, by był typo­wym eme­ry­tem. Cią­gle jeź­dzi po świe­cie, wciąż kręci jakieś filmy doku­men­talne, mnó­stwo pisze — ale żeby go zatrud­nili tu, na kon­kur­sie?

No więc zaczął robić ten film. Dosta­li­śmy zapro­sze­nia do wzię­cia udziału w przed­się­wzię­ciu; miał on pole­gać na tym, że w pew­nym war­szaw­skim miesz­ka­niu odbę­dzie się kon­cert wybra­nych uczest­ni­ków Kon­kursu i potem Marian pla­no­wał roz­mowy z nimi — i z widzami. O czym — nie powie­dział. A wymóg był tylko jeden: bie­gła zna­jo­mość angiel­skiego, bo film prze­cież był robiony dla okre­ślo­nej widowni. Kon­certy się odbyły — i Marian znik­nął. Nie mie­li­śmy poję­cia gdzie jest i co robi.

Calosc TUTAJ

Aby  obej­rzeć film, trzeba w okienko wpi­sać hasło. To hasło to „Polish Ver­sion” — oczy­wi­ście bez cudzy­sło­wów. Wiel­kość liter i poje­dyn­czy odstęp mię­dzy wyra­zami mają zna­cze­nie.

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: