Najnowszy film Mariana Marzynskiego
Jakiś czas temu nasz stały felietonista, czyli znany na całym świecie dziennikarz i filmowiec, Marian Marzyński, zaskoczył mnie po raz kolejny. Otóż napisał do mnie, że przyjeżdża do Warszawy jako specjalny sprawozdawca z Konkursu Szopenowskiego dla jednej z wielkich amerykańskich telewizji. Byliśmy w redakcji — nie kryję — faktycznie zaskoczeni, bo zainteresowania Mariana — tak się nam wydawało — nie obejmują znawstwa muzyki Chopina. No i nie ma co ukrywać: Marian ma swoje lata. Już nie uczy amerykańskich studentów filmowania, choć trudno powiedzieć, by był typowym emerytem. Ciągle jeździ po świecie, wciąż kręci jakieś filmy dokumentalne, mnóstwo pisze — ale żeby go zatrudnili tu, na konkursie?
No więc zaczął robić ten film. Dostaliśmy zaproszenia do wzięcia udziału w przedsięwzięciu; miał on polegać na tym, że w pewnym warszawskim mieszkaniu odbędzie się koncert wybranych uczestników Konkursu i potem Marian planował rozmowy z nimi — i z widzami. O czym — nie powiedział. A wymóg był tylko jeden: biegła znajomość angielskiego, bo film przecież był robiony dla określonej widowni. Koncerty się odbyły — i Marian zniknął. Nie mieliśmy pojęcia gdzie jest i co robi.
Calosc TUTAJ
Aby obejrzeć film, trzeba w okienko wpisać hasło. To hasło to „Polish Version” — oczywiście bez cudzysłowów. Wielkość liter i pojedynczy odstęp między wyrazami mają znaczenie.
Kategorie: Uncategorized

