Tancerka Pola Nireńska była zawsze o krok przed nazistami. To ją uratowało

W Niemczech karierę zrujnował jej Hitler, w Polsce – antysemityzm, we Włoszech – Mussolini, w Anglii – wojna, a w Stanach udaremnił ją już wiek

 


 

Pogodny dzień, trzy dni przed 82. urodzinami, Pola Nireńska wyjdzie na taras apartamentu na 11. piętrze, wespnie się na stół, przy którym często piła kawę z koleżankami artystkami, i skoczy. Jej mąż Jan Karski będzie właśnie wracał do domu z prasą i papierosami, po które na chwilę wyszedł. Niebawem nadjedzie ambulans wezwany przez pracowników recepcji. Lekarz stwierdzi zgon.


Urodziła się 28 lipca 1910 roku w Warszawie jako Pola Nirensztejn w religijnej żydowskiej rodzinie. Ojciec był handlowcem i społecznikiem. Zainicjował powstanie Żydowskiego Towarzystwa Przeciwgruźliczego, które utworzyło znane sanatorium w Otwocku. Matka wychowywała dwie córki i syna.

Od dzieciństwa Pola interesowała się gimnastyką i tańcem. Obie te pasje ojciec uważał za mało poważne i niezbyt przyzwoite. Za warte rozwijania uznał inne talenty córki – w dziedzinie śpiewu, rysunku i haftu. Kiedy miała dziewięć lat, pozwolił jej na udział w letnim obozie tańca dla dziewcząt, ale dopiero po konsultacji z rabinem.

Ku zaskoczeniu znajomych Nirensztejnowie posłali córkę do szkoły katolickiej. Uznali, że zagwarantuje ona dziewczynce i wysoki poziom nauczania, i stosowny rygor wychowania bez szkody dla jej religijności. Pola spełniała oczekiwania: była świetną uczennicą, zwłaszcza w przedmiotach ścisłych i rysunku. Potajemnie chodziła też na lekcje baletu. Nie po to, aby występować w „Jeziorze łabędzim”. Fascynował ją taniec nowoczesny. Jej idolką była niemiecka tancerka i choreografka Mary Wigman (Karoline Sophie Marie Wiegmann). Uważała ona, że esencją tańca są wyzwalane przezeń emocje. Odchodziła też od pierwiastka płci w tańcu i kanonu wykonywania ról męskich tylko przez mężczyzn, a kobiecych przez kobiety. Propagowała taniec wyzwolony – także od stroju przeszkadzającego w pełni artystycznego wyrazu i wykonywany nago.

Pola postawiła to sobie za wzór. Mając 15 lat, przygotowała w tajemnicy pierwszą choreografię. Była to jej własna interpretacja „Danse macabre” Saint-Saënsa. Widownię stanowiła siostra, sceną była kuchnia. Tancerka zrobiła zaiste makabrycznie silne wyrażenie, demolując nieco pomieszczenie siłą ekspresji.

Calosc TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: