Ludzie, Nie Liczby cz.8

Judenraty (rady żydowskie) były organem cywilnej administracji powołanym przez okupanta w celu „przyjmowania rozkazów władz niemieckich przez przewodniczącego lub jego zastępcę”. Były odpowiedzialne za wdrażanie nazistowskich rozporządzeń. „Żydzi i Żydówki winni być posłuszni poleceniom wydawanym przez nią [radę] celem wykonania zarządzeń niemieckich”. Instytucja ta często utożsamiana jest z przedwojennymi gminami wyznaniowymi i radami starszych. Służyły one jednak celom religijnym. Tymczasem „w ich gestii [Judenratów] leżało zawiadywanie całością spraw finansowych ,administracyjnych, gospodarczych i społecznych. Z tych ostatnich najważniejsza była kwestia zorganizowania opieki dla rzesz przesiedleńców, najuboższych i tych, którzy tracili źródła utrzymania. Pomoc dla wszystkich nie była możliwa.” Rady miały liczyć w miejscowościach poniżej 10 tys. 12 członków, a w większych 24.

W Krościenku nad Dunajcem przewodniczącym Judenratu był Izaak Sthahlberger (tata Henryka narciarza o którym pisałem tydzień temu). Jego podpis widnieje pod pieczątką na opublikowanym zdjęciu. Izaak był weteranem z pierwszej wojny światowej stacjonował w Wiedniu. Z racji bardzo dobrej znajomości języka niemieckiego był zaangażowany nie tylko w sprawach dotyczących społeczności żydowskiej ale jak wynika z relacji Henryka pomagał w sprawach ważnych dla całego miasteczka. Kilkukrotnie Judenrat z Krościenka nad Dunajcem musiał płacić kontrybucję Niemcom pod groźbą represji. Mechanizm ściągania haraczy był stałą praktyką nazistów. W Krościenku Żydzi pozbawieni własności, praw, możliwości zarobkowych, nauki w szkole, popadają stopniowo w coraz większą biedę i marazm. Zaczyna panować coraz większy głód. Zaledwie dwie rodziny przed wybuchem wojny żyły z rolnictwa. W spisie mieszkańców odnalazłem garbarzy, szewców, zegarmistrzów, kupców i kupcowe, rzeźników. Wraz z rozporządzeniami o których pisałem już kiedyś Ci wszyscy ludzie zostali pozbawieni źródła dochodu. W miasteczku znajdują się również uchodźcy-przesiedleńcy min. Z Krakowa. Starano się im pomóc bowiem pozbawieni byli kompletnie środków do życia. Echa walki o subwencje i o ratunek dla społeczności odnajdujemy w zachowanej korespondencji między Judenratem, oddziałem Żydowskiej Samopomocy Społecznej w Krościenku a Krakowską centralą samopomocy. Próbowano wszelkimi sposobami utworzyć kuchnie dla najbiedniejszych, szczególnie dla dzieci. Co w końcu udało się jednak cały czas borykała się z potężnymi brakami w zaopatrzeniu. Ze stołówki korzystało około 30 najbiedniejszych dzieci. Z korespondencji tej również możemy spróbować odtworzyć skład rady w Krościenku Nad Dunajcem. Przewodniczący Izaak Stahleberger, członkowie: Izaak Buchsbaum, Izaak Stamberger, Juda Schon, Efroim Heller, delegatem Żydowskiej Samopomocy Społecznej był Dr. Paweł Sonnenthal.

Wielki autorytet w dziedzinie historii zagłady Raul Hilberg pisał o o judenratach iż, znalazły się „między młotem a kowadłem”. Z jednej strony podejmowały dramatyczne wysiłki zmierzające do ratowania Żydów, z drugiej zaś zostały wprzęgnięte w machinę zagłady. Ich sytuacja była beznadziejna a pozorna władza wykonywana była z zawieszonym wyrokiem śmierci, który w końcu został wykonany. Izaak tragicznego dnia 28 sierpnia pieszo dotarł z całą rodziną do Nowego Targu. 30 sierpnia przewodniczący Rady Żydowskiej Krościenka nad Dunajcem zostaje rozstrzelany. Jego żona Sala i 6 letnia córka Gitka wraz z resztą podhalańskich Żydów zostały bydlęcymi wagonami wywiezione na śmierć do obozu zagłady w Bełżcu.

To jedynie ułamek zagadnienia. Wszystkim polecam fundamentalne dzieło Raula Hilberga „Zagłada Żydów Europejskich” oraz „Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie” Dariusza Libionki. Informacje na temat Judenratu w Krościenku źródła archiwa ŻIH

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: