lewin5

IZRAELSKA TWIERDZA JAKOŚCI

Ludwik Lewin

 

Noe był pierwszym człowiekiem, o który wiemy, że uprawiał winorośl i robił wino. Nie był jeszcze Żydem, ale jego syn Sem, już prawie, a przede wszystkim wiemy o nim z Talmudu. Kiedy potomkowie Sema, prowadzeni przez Mojżesza zbliżali się do Izraela, wysłani tam szpiedzy, przede wszystkim dostrzegli winnicę i „urżnęli gałąź winną z jagodami jej, a nieśli ją na drągu dwaj mężowie”. Tanach bardzo często wspomina winorośl, wino i jego produkcję.  Wyliczono, że w Biblii wyraz wino występuje 207 razy, winnica 154 razy a „prasa” (do zgniatania winogron) 15 razy.

W starożytnym Izraelu wino odgrywało ważną rolę rytualną i symboliczną, przejęła ją mająca korzenie w judaizmie, liturgia katolicka. Konieczne było więc Żydom niewątpliwie, ale czy było dobre? Historycy i archeolodzy różne mają zdanie na ten temat. Niektórzy zwracają uwagę na wysoki poziom techniczny odnajdywanego sprzętu do produkcji wina. czy „nowoczesny”, taki sam jak w Szampanii, sposób wykuwania piwnic w wapieniu i twierdzą, że złe tamtejsze wino być nie mogło. Inni znaleźli niepochlebne o nim opinie na egipskich papirusach.

Żydowską produkcję wina w Izraelu na 2000 lat przerwało wygnaniem Żydów. Kiedy podjęto ją w XIX wieku, nie przejmowano się jakością – chodziło głównie o to by mieć wino do modlitwy.

Przełom nastąpił w latach 80’ ubiegłego stulecia, gdy picie wina i rozprawianie o winie stało się jednym z wyznaczników społecznego standingu. Powstały dziesiątki małych „sklepikowych” winnic, prowadzonych przez entuzjastów, którzy wszystko stawiali na jakość.

Tak zaczynał również Eli Ben-Zaken, właściciel Domaine du Castel , winnicy położonej na zboczach Gór Judejskich, uważanej obecnie za jedną z najlepszych w Izraelu. Castel to po łacinie twierdza – piwnica sąsiaduje z ruinami fortecy zbudowanej przez krzyżowców.

Wina pana Ben Zakena z dumą naśladują bordoski styl. Flagowy jego okręt zwie się grand vin – wielkie wino, drugie czerwone nazwał petit castel – mała twierdza.

Piłem petit castel 2011. Bardzo szczęśliwie mieszają się w nim bordoskie szczepy – cabernet sauvignon, merlot i petit verdot, dając soczysty, głęboki kolor, zapachy malin i jeżyn, do których na podniebieniu dołącza się korzenność kontrastująca z jedwabistością. W długim finiszu łagodne ślady garbników francuskiego dębu, w którym wino leżakowało przez 16 miesięcy. Szczególnie dobre do dziczyzny i innych, solidnych dań mięsnych. Jego wadą, wspólną z innymi winami z Izraela, jest cena, o wiele wyższa niż porównywalnych win francuskich.

Wszystkie historyjki Ludwika

TUTAJ

Odpowiedzi: 4 to “IZRAELSKA TWIERDZA JAKOŚCI”

  1. julian fleischer 20/11/2016 @ 22:26

    Bardzo ciekawy artykul, szkoda, ze w Danii mozliwosci zakupy izraelskiego wina sa ograniczone, usiluje przekonac jednego z dunskich hurtownikow (ktory kiedys produkowal koszerne wino) aby dokonal rebound na tym polu – pozdrawiam Fleischer

    Lubię

  2. natan gurfinkiel 28/11/2016 @ 19:01

    lubię zgłębiać prawdę zawartą w winie. mam na myśli kontemplowanie napitku, a nie wyrzuty sumienia, ogarniające co wrażliwszych osobników płci męskej po zbyt impulsywnym zabiciu żony niesłusznie podejrzewanej o zdradę.
    zgłebianie owej veritas jest szczególnie ekscytujące jeżeli etykietka zawiera nadruk: mis en bouteille au château, zwłaszcza gdy zamek ma dobrą renomę, a rocznik był udany.
    prawdę zawartą w izraelskim winie udalo mi się zgłębić tylko raz.
    było to za moich pierwszych odwiedzin u rodziny w ramat gan pod koniec lat 70
    pewnego dnia wujek poprosił mnie o zrobienie zakupów na śniadanie w pobliskim sklepiku. właścicielka nie mówiła po angielsku, ale była rodem z polski, nie miałem więc klopotów z porozumiewaniem się. gdy już kupiłem wszystko, czego potrzebowaliśmy, dostrzegłem na półce wino opod nazwą masada. kupiłem je z czystej ciekawości.
    po otworzeniu butelki i wychyleniu pierwszego łyku zrozumialem dlaczego obrońcy masady popełnili zbiorowe samobójstwo…

    Lubię

  3. Ludwik Lewin 28/11/2016 @ 22:51

    Trzeba było zaczekać jeszcze dziesięć, piętnaście lat i zrozumiałbyś dlaczego w krainie mlekiem i miodem płynącej należy pić wino.

    Lubię

  4. Oj Natanie, walisz… jak lysy o beton…

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: