ANTYSEMITYZM IMIGRANTÓW, CZYLI O CZYM MILCZY SZWEDZKA LEWICA

Niezwykle rzadko dyskutuje się o antysemityzmie innym niż ten pochodzący ze strony skrajnej prawicy i ugrupowań neonazistowskich. Bardzo rzadko ktoś odważył się wspomnieć, że rosnącym problemem jest antysemityzm nowych Szwedów, dość powszechny wśród imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu. Tekst Katarzyny Tubylewicz.

Zacznijmy od wyznania: napisanie tego tekstu zajęło mi więcej czasu niż planowałam, ponieważ długo zastanawiałam się nad tym, czy akurat w Polsce temat, który za chwilę poruszę, nie zostanie potraktowany jako dolewanie oliwy do „antyuchodźczego” ognia.

Następnie popukałam się w głowę. Dlaczego? Bo dokładnie ten rodzaj ostrożności polegającej na unikaniu tematów, które mogłyby sprzyjać niedemokratycznym siłom, zaognił w Szwecji wiele społecznych problemów, w tym tytułowy antysemityzm. Jeśli czegoś możemy się nauczyć od dzisiejszej Szwecji, to właśnie tego, że przemilczenie sprzyja nasileniu, a nie leczeniu.

Warto to głęboko przemyśleć, także w spolaryzowanej Polsce.

LEWICOWE TABU

Jednym z największych grzechów szwedzkiej lewicy, zarówno politycznej, jak i medialnej, było wieloletnie wyciszanie i czynienie tematami tabu kwestii, które mogłyby przedstawić w złym świetle grupy definiowane jako najsłabsze w społeczeństwie, jako nowy proletariat.

Do niedawna niezwykle rzadko dyskutowało się w Szwecji o antysemityzmie innym niż ten pochodzący ze strony skrajnej prawicy i ugrupowań neonazistowskich. Bardzo rzadko ktoś odważył się wspomnieć, że rosnącym problemem jest antysemityzm nowych Szwedów, dość powszechny wśród imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu.

Oczywiście co jakiś czas zdarzył się niepokojący reportaż, na przykład o nauczycielce, która ze strachu przed uczniami ukrywa swoje żydowskie pochodzenie, albo o uczniach, którzy odmawiają uczenia się na lekcjach historii o Holocauście, ponieważ nie lubią Żydów.

W roku 2015 szwedzka jedynka pokazała w programie Uppdrag granskninggłośny reportaż o sytuacji Żydów w Malmö. Dziennikarz Petter Ljunggren wybrał się wtedy na spacer po mieście w kipie na głowie i z widoczną gwiazdą Dawida. Spacer wyjaśnił nieco powody, dla których od jakiegoś czasu mówiło się, że Żydzi zaczynają się z Malmö wyprowadzać. Ljunggrenowi grożono, wykrzykiwano za nim obelgi, a w końcu obrzucono go jajkami i zmuszono do opuszczenia wielokulturowej dzielnicy Rosengård.

Calosc  TUTAJ

 

 

 

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: