List otwarty do niemieckiej kanclerz

Smadar Bat Adam

Szanowna Pani, popieranie Izraela oznacza uznanie Jerozolimy jako jego stolicy. Uznanie miasta, które jest święte dla trzech religii, ale założone przez lud Izraela, jest najbardziej moralną rzeczą, jaką mogą zrobić Niemcy pod Pani rządami. Ogromna szkoda, że przyłożyła się Pani do potępienia uznania tego miasta za naszą stolicę przez prezydenta Trumpa.

W Pani Berlinie mężczyzna zdjął pasek i na środku ulicy zaczął bić mającego na głowie  jarmułkę przechodnia, krzycząc „Żyd”. Przygnębia odkrycie, że antysemityzm, odmawiający narodowi żydowskiemu prawa do istnienia, nadal buzuje pod powierzchnią aury moralności Niemiec. Inne wydarzenia, jak zdewastowanie synagogi w Mecklenburgu i fakt, że żydowskie instytucje w Pani kraju muszą mieć uzbrojonych strażników, jest jedną stroną tej samej monety nienawiści wobec nas. Drugą stroną jest demonizowanie Izraela i moralistyczna postawa praktykowana przez instytucje w Niemczech i w innych europejskich krajach –  przy równoczesnym poparciu radykalnych, skrajnie lewicowych organizacji i szkalowaniu mojego kraju i jego sił obronnych.

Francuski filozof Bernard-Henri Lévy uważa, że demonizacja, której celem jest odmalowanie żydowskiego kraju jako morderczego państwa, łagodzi poczucie winy, jakie ma wielu Europejczyków w kwestii Holocaustu. W 2010 r. Lévy ostrzegał przed niebezpieczeństwem ze strony przede wszystkim lewicowych ruchów ideologicznych. Niewątpliwie jest Pani świadoma antysemickich postaw znacznej części Pani rodaków, jak ujawniły zatrważające świadectwa zebrane przez Tuvię Tenenboma w książce Spałem w pokoju Hitlera.

Gest Pani ministra spraw zagranicznych, Heiko Maasa, który na Twitterze zamieścił swoje zdjęcie z jarmułką na głowie – był wzruszający. Wywiad, jakiego Pani udzieliła izraelskiej telewizji, by zaznaczyć 70 lat naszej niepodległości, wiernie pokazywał, jak głęboko czuje się odpowiedzialny Pani rząd za bezpieczeństwo Izraela. W wyważonych słowach wyjaśniła Pani, że nie jest zadaniem Pani kraju atakowanie syryjskiego dyktatora; że Pani rząd woli okropną umowę nuklearną z Iranem niż jej alternatywę; że sprawę Jerozolimy strony powinny omawiać miedzy sobą. To nie wystarcza.

Proszę zrozumieć, zobowiązanie wobec naszego bezpieczeństwa nie oznacza, że staje Pani po stronie prawa narodu żydowskiego do kraju, do którego Żydzi modlili się przez tysiące lat wygnania. Pani Niemcy, które nie tylko noszą brzemię zredukowania narodu żydowskiego o 6 milionów, ale także o wielokrotność ich nienarodzonych potomków, nie może siedzieć okrakiem na barykadzie. Także dzisiaj może Pani usłyszeć ocalałych, opowiadających o tym, jak wtedy, na tej innej planecie dziesiątki lat temu, między morderczą pracą a komorami gazowymi, Żydzi szeptali nazwę Jerozolimy. Czy może Pani, przedstawicielka pokolenia pokuty, ignorować ich modlitwy? Pani, najpotężniejsza przywódczyni w Europie, symbol dla kobiet takich jak ja, nie może tego robić. Pani uznanie Jerozolimy jako stolicy Izraela byłoby wyrazem poparcia dla syjonizmu, aktem historycznej sprawiedliwości. Ponadto, antysemicki terror islamistyczny nie karmi się strachem; nie może być pokonany przez samo postawienie uzbrojonej straży koło żydowskich instytucji. Wręcz przeciwnie, karmią go ci, którzy odrzucają prawo narodu żydowskiego do naszej odwiecznej stolicy. Dziesięciolecia niepowodzeń społeczności międzynarodowej w zaprowadzeniu pokoju w naszym regionie wymagają pójścia nową drogą: droga do pokonania terroru i wykucia pokoju idzie przez poparcie dla Syjonu i uznanie Jerozolimy za naszą stolicę. To jest w Pani rękach.

Przyslala Olga Degani

 

 

 

 


An open letter to the German Chancellor

Israel Hayom, 29 kwietnia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Smadar Bat Adam

Publicystka gazety Israel Hayom.

http://www.listyznaszegosadu.pl/syjonizm/list-otwarty-do-niemieckiej-kanclerz

5 komentarzy to “List otwarty do niemieckiej kanclerz”

  1. Drogi Jozefie,
    Nie lubie pulmusu ale poniewarz pan zaadresowal mnie wiec odpowiem jak ja to widze:

    1. Izraelscy zolnierze zabili 58 meszczyzn, kobiet i dzieci nie dlatego ze oni zagrazali Izraelowi. Przeciez zadny Izraelczyk nie zginal albo byl rannym. Czy oni naprawde zagrazali istnienia Izraela, ze musieli zpaplacic zyciem?, czy tylko chcieli zaprotestowac?. Za to zolnierze IDF po prostu ich zabili, za to ze chcieli protestowac. Tak nie dawno wszyscy widzielismy jak zolnierze IDF strzelaja i świętuja. Niestety zabijaja nie dlatego ze sa zagrozeni, strzelaja bo nienawidza, a szkoda, nie na takich wartosciach bronilem Izrael jako zolnierz IDF przez szesc lat, dzisiaj sie po prosu wstydze.

    2. Jako Amerykanin to moja prywatna sprawa jak sie ustusonkowuje do pana Trampa. Jako Izraelski obywatel powiem tylko to: Izraelczycy ustosunkouja sie do Amerykanskiego Prezydenta tylko pod wzgledem czy on dobry czy zly dla Izraela. Zly to ten kto wierzy ze pokoj pomiedzy Palestynczykami i Izraelem moze byc osiagniety tylko przez nich samych. Dobry to ten kto pozwala Izraelowi robic co sie mu podoba, zabijac, ziemie brac, wyzyskiwac i diskriminawac. Szkoda ze Izraelczycy nie widza ze segregacja i dyskryminacja ich samych po prostu zniszczy. Arabowie bardzo predko beda wiekszoscia i co sie stalo w Afryce poludniowej stanie sie w Izraelu. Zamiast bys krajem zydowskim bedzie krajem z mniejszoscia zydowska. Na tym filmie juz wszyscy bylismy i wiemy jak sie to konczy, a szkoda, przeciez mozna byloby inaczej. Izrael w swojej euforii (przypominajaca euforie po Szesciodniwej wojnie) dzisiaj kopie swoj wlasny grob, sa po prostu zaslepieni.

  2. Rysiek, Napisałeś:
    ..”najprawdopodobniej 58 istnien ludzkich zastrzelonych przez Izrael w jednym dniu mozna by bylo uniknac.”
    By było jasne, nie były to ofiary „izraelskiego draństwa”. Czyżbyś nie wiedział, że całą odpowiedzialność (też moralną) ponosi Hamas posyłając dzieci ku granicy, dla uzyskania efektu propagandowego? Znów zadziałał. Dlaczego działa? Bo Europa jest tradycyjnie od 2000 lat, antysemicka. Tobie wystarczy to, ille masz lat. Ale dzieckiem już nie jesteś, więc mogłeś się zastanowić zanim klepnąłeś w klawiaturę. Poczytaj rzygi antysemitów w polskiej sieci. To już wystarczy.
    A prawda jest taka (nie prawda subiektywna – moja, lecz obiektywna), że każde państwo broni się przed naruszeniem swej suwerenności. Kto chce sforsować granicę państwową, powinien liczyć się z konsekwencjami. W Twojej Ameryce dzieje się to codziennie na granicy z Meksykiem. I nikt w ONZ nie staje na baczność w hołdzie dla (rzezimieszków z karteli narkotykowych) poległych na granicy. Nienawidzisz Trumpa? Twoja prywatna sprawa. Ale nie mieszaj tego z prawm, także Państwa Żydowskiego, do obrony. Prawo to odbierają nam antysemici! Tak było zawsze.

    Rysiek, czy także Ty uważasz, że Jerozolima nie jest stolicą Izraela? A jeśli jest (Twoim zdaniem), to jakie przestępstwo popełnił Twój znienawidzony Trump?

  3. Mysle ze Izrael i Palestynczycy mogliby sami problem Jezorolimy rozwiazac, To ich problem i nikogo innego, nie Amerkanow, nie Niemcow, nawet nie Zydow w diasporze. . Oni, Izraelczycy i Palestynczycy tam zyja i to ich sprawa. Gdyby pan Trump swojego nosa nie wsadzal, i jednostronnie mieszal, najprawdopodobniej 58 istnien ludzkich zastrzelonych przez Izrael w jednym dniu mozna by bylo uniknac.

  4. Szkoda, że w liście tym nie ma nic o finansowaniu przez Niemcy (Pani Merkel dobrze o tym wie) ruchów godzących bezpośrednio w Izrael i rację stanu państwa – tak zewnętrznych (BDS), jak i wewnętrznych (Becelem, Szalom achszaw, Szowrim sztika, gazetkę „Haarec”, itd.). Nie chodzi tu o „demokratyczną wolność sumienia”, lecz o rozgłaszanie kłamstw, manipulacji i złej woli o podłożu bądź politycznym, bądź antysemickim.

    Sama inicjatywa chwalebna. Byłoby dobrze, gdyby list taki (po wspólnej redakcji) wysłany został przez przedstawicieli społeczeństwa, wraz z tysiącami podpisów. Byłoby dobrze, gdyby list taki został nagłośniony w mediach – tak oficjalnych, jak i elektronicznych.

    Podobne listy należałoby wysłać także do tak bardzo miłujących pokój państw, jak: W. Brytania, Francja, Szwecja, Norwegia, itd. itd. itd.

    Tu wyróżnić należałoby Polskę, której społeczeństwo dokonuje rachunku sumienia. Oczywiście nie mam na myśli polskiego rządu – reprezentanta fizycznej większości.
    Demo-n demo-kracji.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: