Nie tylko Abramowicz. Dlaczego oligarchowie Putina stają się Izraelczykami?

Przyslala Rimma Kaul


Państwo Izrael specjalnie nie przejmuje się reputacją Abramowicza. Jak donoszą izraelskie media dwa dni temu samolot Abramowicza wylądował na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie, a sam miliarder odebrał od władz tzw. „teudat zeut”. To dokument potwierdzający dane do czasu otrzymania pełnego obywatelstwa.

Abramowicz do tej pory był Brytyjczykiem, choć przyszywanym. W kieszeni miał wciąż rosyjski paszport, ale znaczącą część swoich interesów prowadził w Londynie. W Kensington Garden ma wartą dziesiątki milionów funtów rezydencję. Włada klubem piłkarskim Chelsea London. Kibice „the Blues” nazywali go Mr. Chelsky. Abramowicz wiele zrobił, by wkupić się w łaski Brytyjczyków: kupił znany klub, inwestował, sponsorował wystawy dzieł sztuki. Chciał wtopić się w międzynarodowy świat londyńskiej finansjery. Nie udało się. Zaważyły związki z Władimirem Putinem.

Po zamachu 4 marca w Salisbury na Siergieja Skripalabyłego, rosyjskiego oficera wywiadu wojskowego, Londyn wprowadził szereg antyrosyjskich sankcji. Żeby pokazać Kremlowi, że nie może prowadzić działań dywersyjnych na terenie państw Zachodu. Brytyjczycy uderzyli m.in. w rosyjską magnaterię, która nad Tamizą budowała sobie bezpieczny azyl. Abramowicz miał kłopoty z brytyjską wizą. No i nie ma zamiaru, by– zgodnie z najnowszą ustawą rządu Teresy May – objaśniać pochodzenie swojego majątku inwestowanego w Wielkiej Brytanii. Nie może cieszyć się swoimi rezydencjami i oglądać meczów Chelsea. Jak się jednak okazało, szybko znalazł gościnną ziemię. W ciągu ostatnich tygodni próbował zdobyć szwajcarski paszport. Nie udało się. Aż w końcu to Izrael zaoferował mu obywatelstwo.

Właściciel Chelsea nigdy specjalnie nie krył się z żydowskimi korzeniami. Z rodziny białoruskich Żydów pochodził jego ojciec Aron. Osieroconego we wczesnym dzieciństwie Romana wychowywał na dalekiej północy Rosji Lejb Abramowicz, wujek z bardzo tradycyjnej, żydowskiej rodziny. Odkryte, czy raczej wyeksponowane korzenie rodzinne miliardera stały się teraz formalnie pomocne w staraniu o izraelski paszport. Jakie są jednak prawdziwe kulisy targu o ten dokument – nie wiadomo. Ale jedno jest pewne: jest opłacalny dla obu stron. Państwo Izrael specjalnie nie przejmuje się reputacją Abramowicza. Ani pochodzenie jego majątku z dziwnej prywatyzacji, ani bliskie związki z Kremlem (jak wielu oligarchówzabezpieczał finansowo interesy władzy), nie są przeszkodą, bo Izrael o takie sprawy szczególnie nie dba, a nawet w ten sposób zwykle pokazuje asertywność w relacjach międzynarodowych.

Calosc TUTAJ

6 komentarzy to “Nie tylko Abramowicz. Dlaczego oligarchowie Putina stają się Izraelczykami?”

  1. W 1970 roku Meir Lansky, jeden z przywodcow Amerykanskiej Mafii, uciekl do Izraela Chociaż izraelskie Prawo Powrotu pozwala każdemu Żydowi osiedlić się w państwie Izrael, prawo zezwala rządowi na korzystanie z dyskrecji w celu wykluczenia osób z kryminalną przeszłością. Dwa lata po ucieczce Lansky’ego do Izraela władze izraelskie deportowały go z powrotem do USA.

    Nie kazdy Zyd ma prawo do powrotu, napewno nie ci ktorzy sa gangsterami. Tak ze Israel powinien osadzic czy pan Abramowicz przedewszystkim jest Zydem i czy jest gangsterem. Wtedy ma zadecydowac czy obywatelstwo powinno byc nadane. Miejmy tylko nadzieje ze sobie tego obywatelstwa po prostu nie kupi u pana Netanyahu.

  2. Nowy emigrant jest zwolniony z podatkow ze swojego obecnego majatku za granica przez 20 lat. Jest zwolniony z deklaracji skad ma majatek i co z nim obecnie robi.
    Abramowicz zmusi Izrael do zmiany prawa.

  3. Prawo Powrotu, nie zmusza Izrael do automatycznego dania obywatelstwa. Izrael moze go nie dac i sie nie tlumaczyc. Ma pewne prawo, i nie daje przestepcom. Moze je tez odebrac, jezeli nadane zgodnie z Prawem Powrotu zadeklarowal, nie zgodnie z prawem. Bo sa warunki nadania obywatelstwa. Przestepcom nie nalezy sie. Nikogo nie zabil? Jak nie wiemy, to nie. Jedno jest pewne, ze Abramowicz, krol Syberii, bedzie pod lupa, tez tutejszego prawa. Niewatpliwie, sprawa jego obywatelstwa byla omawiana na wysokich szczeblach niektorych panstw. Dzs, jutro, Nataniahu zlozy wzyte w Wielkiej Brytanii

  4. Ten Kacewicz ironizuje i patronuje Izrael. Z jego tekstu wynika jakoby Abramowicz prowadził rokowania z Izraelem o otrzymanie obywatelstwa. Widocznie nie ma pojęcia co to „żydowskie prawo powrotu”,bo gdyby wiedział, wiedziałby też że izraelskie obywatelstwo Abramowicza jest automatyczne. Ten pismaczek też kręci nosem że Izrael ignoruje jego przeszłość, jakby sugerował że gdyby to zależało od niego, Kacewicza, to Abramowicz już by siedział. Za co? Tylko Kacewicz wie, ale nie powie! Dziękuję panie Kacewiczu za chrześcijańskie miłosierdzie…
    Subtelna sugestia Kacewicza że Abramowicz kupił obywatelstwo izraelskie za pieniądze graniczy już z zniesławieniem. A sugestia jest, wyraźna, przez asocjację narracji z kupnem obywatelstwa na Cyprze i na Malcie przez „kolegów” Abramowicza.
    Sumując, Artykuł zdawkowy, subtelnie antysemicki.

  5. Acaccia tree 03/06/2018 at 16:17

    A najśmieszniejsze jest to, że każdy pogranicznik może go z jego izraelskim paszportem odesłać skąd przyszedł.

  6. po pierwsze, to dlaczego israel ma sie przejmowac reputacja abramowicza? zamordowal kogos? po drugie co to za bzdury z pisaniem o ‚ofiarowaniu’ abramowiczowi obywatelstwa przez israel, albo o jakims ‚targu o ten dokument’??? nalezy mu sie prawnie, wg prawa powrotu, nic nie trzeba ofiarowac, nie potrzeba targow… i nie trzeba od razu byc tak negatywnym… mnie sie podoba: niech zacznie placic podatki w israelu, ktore wplyna ladnie do kasy panstwowej…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: