Życzliwy antysemityzm

Dlaczego jest tak, że Izrael jest nienawidzony przez miliony dobrych ludzi, w tym Izraelczyków, z całego świata, przez tych samych ludzi, którzy przysięgają, że walczą o lepszą ludzkość i lepszy świat? Albo inaczej, dlaczego dla tak wielu ludzi, w tym Izraelczyków, nienawiść do Izraela stała się przywilejem moralnym? Odpowiedź tkwi w wizji świata postkolonialnego.


Artykul zostal przetlumaczony przy pomocy google translate

Tsvi Sadan

Wiodącym postkolonialnym głosem w Izraelu jest dziennik Haaretz , który nie tylko nakreśla świat, w jakim powinniśmy żyć dzisiaj, ale także wskazuje na upragniony świat przyszłości, który przynajmniej w teorii powinien być wolny od rasizmu , seksizm i mnóstwo innych prawdziwych i wyimaginowanych ludzkich dolegliwości, które są przyczyną całej niedoli na tym świecie.

Haaretz nie jest jedynym, który promuje swoją własną, unikalną żydowską wersję dla ulepszonego człowieczeństwa. Niemniej jednak, tak jak Żydzi byli aktywni w awangardzie marksizmu i feminizmu, tak dziś można znaleźć Żydów, którzy chętnie stawiają się na czele tego, co nazywam ruchami „dobroczynnych antysemickich”, oksymoron z pewnością, ale taki, który może wyjaśnić moralnie uzasadniony nienawiść do Izraela.

Można to zobaczyć na wiele sposobów, z których niektóre są milcząco antysemickie i otwarcie rasistowskie, co jest kolejnym oksymoronem osadzonym w naszej politycznie poprawnej kulturze. W niedawnej kolumnie opublikowanej w Haaretz , autor, Itamar Zohar, jest zirytowany komitetem nominacyjnym do Nagrody Nobla za wybór żydowskiej poetki amerykańskiej Louise Glick do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury 2020.

To, że Glick jest Żydowka , i jest źródłem dumy większości Żydów, jest dla Zohara żenujące, dlatego zaniedbuje nawet wspomnienie o tym w swoim artykule. To wstyd, ponieważ, z wyjątkiem Arabów, postkolonialiści uważają za rasizm bycie dumnym ze swojej tożsamości etnicznej (chyba że jesteś Arabem ?!). Jest podwójnie rasistowski, gdy odnosi się do Żydów, których tożsamość jest połączeniem etniczności, religii i ludu, czyli rzeczy, których najbardziej nienawidzili dobroduszni antysemici.

Ale Zohar, jak wspomniano, jest życzliwy, dlatego wciąż jest w stanie niechętnie pochwalić komitetowi Nagrody Nobla za wybór nie Żydówki, ale „białej kobiety” i nieważne, że sam Glick jest „semitą”, co oznacza, inny niż biały. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Glick wygląda „biało” z tego samego powodu, dla którego Żydówka z Jemenu wygląda „brązowo”. Pamiętajcie, że te kolory skóry zostały im narzucone przez niebezpieczeństwo wygnania poprzez gwałt i przymusowe małżeństwa mieszane, zwłaszcza w krajach muzułmańskich.

Ale mimo to nie ma to już znaczenia w świecie, w którym „biały” stał się etykietą dla renegatów, którzy albo nadal tego nie rozumieją, albo nie chcą objąć agendy typu Black Lives Matter, która, nawiasem mówiąc, jest rasistowska do rdzenia. Dlatego Zohar jest tak niezadowolony z wyboru Glicka. Zamiast być dumnym, upomina białych Szwedów za życie w „małym i prywatnym małym świecie”, co w rzeczywistości oznacza, że ​​nadal są „białymi” rasistami.

Decydując, że wybór Glicka do Nagrody Nobla był oparty na kolorze / płci, Zohar sugeruje, że komisja powinna była przeprowadzić pełną gamę, szukając kandydatów według różnych płci i kolorów. Dlaczego nie wybrać kobiet, najlepiej czarnych feministek, takich jak Jamaica Kincaid ( Na dnie rzeki ), Claudia Rankine ( Citizen: An American Lyric ) i Alice Walker ( The Color Purple ). A jeśli się nie zakwalifikują, co z Japończykiem (żółtym?) Takim jak Marie Kondo ( Zmieniająca życie magia sprzątania )?

Rzeczywiście, dlaczego nie zmienić kryteriów komitetu Białego Nobla, tak aby płeć i rasa nie-biała kwalifikowały się najpierw przed geniuszem? W końcu czy na długiej liście noblistów nie są w większości biali geniusze? I czy nie jest to dowód na to, że biali nadal uważają się za lepszych od wszystkich innych ras? Tak więc, drogi komitecie Nagrody Nobla, jeśli naprawdę chcesz zmienić świat, jeśli chcesz uczynić go całkowicie egalitarnym, zapomnij o geniuszu i postaw na inny niż biały kolor skóry i płeć, które obejmują całą ludzkość, z wyjątkiem mężczyzn. Niech panuje „właściwy rodzaj” rasizmu i seksizmu.

A skoro o tym mowa, co z około 20 procentami Żydów Noblistów? Cóż, zgodnie z logiką Zohara, zakładam, to również dowodzi szwedzkiej zaściankowości, że w jakiś sposób pozostaje pod wrażeniem, że Żydzi są źrenicą Jego oka, co tylko wzmacnia ich argumenty przeciwko białemu geniuszowi. Rzeczywiście, jeśli na tym świecie jest jakikolwiek naród, który jest z natury rasistowski, to Izrael nadal upiera się przy tym, że jest rasą wybraną. Dowodem na to jest nieproporcjonalna liczba Żydów Noblistów.

Ci, którzy podążają za czołowymi filozofami postkolonialnymi, wiedzą lub powinni wiedzieć, że Izrael jest dla nich najlepszym przykładem tego, co Achille Mbembe nazywa nekropolityką, praktykowanej dziś przez wszystkie zachodnie białe demokracje. Nekropolityka oznacza, że ​​suwerenowi dano władzę zabijania Innego według własnego uznania w imię dobra obywateli państwa narodowego. Ameryka, ze swoimi wojnami na morzu, jest jednym „oczywistym” przykładem.Creative Commons

Achille Mbembe – obsesja na punkcie Izraela

Ale to Izrael jest „najwspanialszą formą nekropolii [sprawowaną we] współczesnej kolonialnej okupacji Palestyny”. Jeśli nekropolityka oznacza zorganizowaną destrukcję Innego, co oznacza, że ​​jest napędzana rasizmem, to Izrael ze swoją metafizyczną koncepcją wybrania go przez Boga jest uosobieniem rasizmu rodzącej nekropolię, która niszczy ludzkość. Nic dziwnego, że Mbembe wyobraża sobie ten stan jako napędzany „pragnieniem wroga, pragnieniem apartheidu [i] fantazją o eksterminacji”. Lub, mówiąc zwięźle, dla postkolonialnych Izrael pasuje do definicji państwa nazistowskiego.

Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego urodzony w Kamerunie uczony ma taką obsesję na punkcie Izraela, to dlatego, że nie docenia on kuszącej mocy wizji postkolonialnej, która obiecuje nie mniej niż ocalenie ludzkości. A ponieważ samo istnienie Izraela dotyczy ratowania ludzkości, rzuca on wyzwanie sprzecznej postkolonialnej wersji zbawienia. Jeśli chcesz, mówimy o wojnie, którą Antychryst toczy przeciwko Izraelowi. To dlatego Izrael jest tak nienawidzony przez dzisiejszą lewicę polityczną, że do tej pory w pełni przyjął wizję świata postkolonialnego. Życzliwy antysemityzm usiłuje zatem zmienić Żyda w nonsens dla jego własnego dobra i dobra ludzkości. Dlatego też życzliwy antysemityzm jest również prerogatywą moralną.

Jeśli państwo żydowskie jest rzeczywiście nazistowskim państwem nekro-władzy, aby zniknęło, cały jego etos musi zostać zastąpiony między innymi przez palestyńskiego zamachowca-samobójcę, który zastąpi żydowskiego męczennika (który nawiasem mówiąc nigdy nie odbiera życia innym, ale kogo to obchodzi). „Logika męczeństwa przebiega w różny sposób” – mówi Mbembe. „Uosabia to postać„ zamachowca-samobójcy ”, którego martwe ciało staje się„ pośrednikiem odkupienia ”. W ten sposób martwy palestyński terrorysta staje się ostatecznym symbolem samej wolności.

Jak dobrze pokazuje uznany uczony, taki jak Mbembe, niebezpieczeństwo ze strony Dobroczynnych Antysemitów wynika z ich całkowitej niewiedzy o tym, że są oni pełnoprawnymi antysemitami lub, co gorsza, że ​​antysemityzm jest dla nich cnotą moralną. Tak czy inaczej, życzliwi antysemici są tak samo zabójczy, jak ich oświeceni i faszystowscy odpowiednicy.


Zyczliwy antysemityzm

3 komentarze to “Życzliwy antysemityzm”

  1. Kiedy jeszcze czytalem „Haaretz” ,byli tam 2j kolumnisci ktorych warto bylo czytac : Israel Harel i Ari Shavit
    Ari Shavit juz chyba tam nie pisze, cos w rodzaju izraelskiego „MeToo”, ale duzo wczesniej, sklonilo go do „Przemyslenia swoich czynow..”… i zniknal. tak wiec poziom tego szmatlawca znizyl sie jeszcze brdziej, Israel Harel (nie mylic z Amosem Harelem , tez piszacym tam, zerem !!!!) nie zrekompensuje za Gideona Levy i Amire Haas.
    Wogole jest to niemiecki dziennik, wlasciciel Amos Schocken [krewny Gomulkowej?!] sprzedal z 15 lat temu wiekszosc akcji Niemcom.
    Nie to ze „Haaretz” ktory wychodzil(pod inna nazwa) w Mandatowej Palestynie byl taki madry przedtem :
    ..w 20ych latach opublikowal wywiad z „Mlodym Austryjakiem ,ktory przy blizszym poznaniu nie jest takim groznym jak jego reputacja” pisal reporter „Haaretz”.
    Tym Austriakiem byl Adolf Hitler.
    Zasluga „Haaretz” ,pod ojcem dzijszego wydawcy Szokena, bylo ..zatrzymanie opublikowania konferencji prasowej Moshe Dajana po wybuchu Yom Kippur War.
    Dajan, byl tak pesymistyczny ogrom stratami IDF, ze Szoken Sr. popedzil do Goldy Meir i wymogl na niej zabronienia opublikowania tej konferencji przez inne gazety, gdyz wywolalo by to panike w Izraelu.
    Zasluzyl wiec sobie chyba na ulice pod swim imieniem w Tel Avivie, znana skadinad bo Benyamin Sela, serialny gwalciciel, schwytny po dluugich poszukiwaniach, uciekl z karetki policyjnej ktora sie zatrzymala na Schocken Street.

  2. Link jest na samym dole ( niebieski kolor )

  3. Marek Pelc 02/11/2020 at 08:06

    Glik to kobieta i proszę o podanie linku do oryginału.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: