
Wokół kolumny więźniów krążyli Tatarzy, którzy poganiali ich nahajkami. Ci, którzy osłabli i padli, byli zabijani.
Dla chcacych poglebic temat sygnalizuje ciekawy artykul Pawla Stachnika- „Prawdziwe pieklo na ziemi jaki los czekal porwanych do niewoli tatarskiej Polakòw…ogloszony w Ciekawostkach historycznych w roku 2019.
Obecnie Tatarzy zamieszkują także Litwę, Białoruś i Polskę (to efekt osadnictwa z czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego).
Do mniejszości tatarskiej w Polsce należy, według rezultatów Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 r., niespełna 2 tys. osób. Zamieszkują tradycyjnie w województwie podlaskim (dwie podlaskie wsie: Bohoniki i Kruszyniany, były miejscami ich osadnictwa, w obu funkcjonują meczety), a oprócz niego wielu zamieszkało w dużych ośrodkach miejskich – przede wszystkim w Gdańsku i Warszawie. Osobiscie znalam i utrzymywalam korespondencje przez wiele lat z pania Dzennet Skibniewska z domu Dzabagi – tatarka pochodzaca z Kaukazu z bylego II-go Korpusu Polskiego, po wojnie byla mieszkanka Wejherowa. Losy tej kobiety byly niezwykle, ale i niewykle bylo jakies fatum dotyczace jej zycia. Wystarczy wspomniec, ze gdy ustaly ròwniez przesladowania tataròw w powojennej Polsce ( pani ta pomimo wyksztalcenia nie mogla znalezc adekwatnego zatrudnienia w Polsce i byla zmuszona pracowac w fabryce rekawic jako robotnica) zostal zniszczony nawet jej gròb.
W 1992 roku prezydent Dżochar Dudajew zaprosił ją do Czeczenii. Ponownie wróciła w ojczyste strony w 1992 roku razem z ekipą filmową, która kręciła film Bazrach, czyli sen o wolnym kamieniu. Tam zmarła 17 maja i została pochowana w Groznym. Podczas walk 1994–1996 grób został zniszczony. Symboliczny znajduje się na Muzułmańskim Cmentarzu Tatarskim w Warszawie.
Język tatarski określany jest w Polsce jako język wymarły – proces ten nastąpił wśród Tatarów zamieszkujących tereny Rzeczypospolitej jeszcze na przełomie XVII i XVIII w. Obecnie podejmowane są próby jego rewitalizacji. Polscy Tatarzy są zrzeszeni przede wszystkim w Związku Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej. Tatarzy wydają kwartalnik (polskojęzyczny) „Przegląd Tatarski” i półrocznik „Życie Tatarskie”.
Na lamach jednego z tych czasopism jeszcze przed druga wojna swiatowa zostaly opublikowane wiadomosci na temat palacu chanòw. Autorzy jednak podkreslaja, ze materialòw zròdlowych jest malo, stad nie ma pewnosci co do daty wzniesienia palacu. Dla zainteresowanych tematem podaje, ze w Polsce zostala opublikowana przetlumaczona z jezyka rosyjskiego praca Elwisa Osmanowa pod tytulem Pałac chanów krymskich w Bachczysaraju.
Oprócz historii samego pałacu książka ukazuje również dzieje miasta Bakczysaraj, tradycję jego lokacji, położenie na szlaku przecięcia cywilizacji stepu i wybrzeża czarnomorskiego. Autor cytuje legendy związane z powstaniem miasta i pałacu, a także przytacza autorów staropolskich, na przykład relacje Marcina Broniewskiego z połowy XVI stulecia. Omawia dokładnie poszczególne, wyróżniające się fragmenty architektoniczne kompleksu pałacowego, portale, bramy, dziedzińce, baszty, meczety chańskie, łaźnie oraz elementy zdobnicze. […]
Przedstawione są w tej pracy poszczególne etapy i okresy budowy pałacu.
Tak więc, zakładamy, powolujac sie na autora że budowa Pałacu Chańskiego rozpoczęła się na początku XVI wieku, za panowania chana Sahiba Gireja (1532–1551). Najstarszym budynkiem całego kompleksu jest Wielki Meczet, najważniejsza świątynia Tatarów krymskich. Na polecenie władcy Sahiba I Gireja wznieśli je jeńcy wzięci do niewoli w czasie tatarskich wypraw na Ruś i Ukrainę. Prace nadzorowali najlepsi architekci z Persji i Włoch.
Kompleks otoczony murami znajduje się na lewym brzegu rzeki Churuk-Su i składa się z dwóch bram, Wielkiego Meczetu Chan-Dżami, pałacu głównego, wieży Sokoła, cmentarza chanów, haremu, ogrodów perskich oraz innych zabudowań. Obecnie terytorium pałacu z ogrodami zajmuje około 4,3 hektara, co stanowi mniej niż 25% pierwotnej powierzchni.
Pałac Chanów krymskich czyli jak nazywają go Tatarzy Chan-saraj nigdy nie miał pełnić funkcji nieprzystępnej twierdzy. Rolę tę przypisano Kyrk-er, gdzie do XVII w. znajdowała się chańska mennica. Pałac w Bakczysaraju miał być swego rodzaju ucieleśnieniem rajskiego sadu. Temu twórczemu zamysłowi odpowiadał przepych pałacu, bogactwo urokliwych dziedzińców, zapełnionych zielenią, drzewami, kwiatami i licznymi fontannami. To właśnie idea raju nadała imię chańskiej stolicy. „Bakczysaraj.
„Bakczysaraj” to złożenie dwóch słów z języka krymsko-tatarskiego: „bagca” czyli sad, oraz „saray” czyli pałac. Chanowie istotnie zapragnęli zamieszkać w pałacu w rajskim sadzie.
Siedziba tatarskich wladcòw w niczym nie przypomina znanych z Europy pysznych rezydencji i na pierwszy rzut oka moze rozczarowac, mnie rozczarowala.
Z zewnątrz to budynek skromny i harmonijny, ale ozdobiony delikatnie i ze smakiem,
Prawdziwy orientalny przepych kryje się dopiero za jego bramami, ale mimo, pieknych dywanòw i mozaik uwazam podobnie jak autor artykulu „7 cudòw swiata” , ze
pałac chanów jest wręcz mały. Za mały jak na stolicę państwa, z którym liczyła się Rzeczpospolita, ówczesna europejska potęga. Ale pamiętajmy, że krymscy Tatarzy to potomkowie koczowniczych Mongołów, którzy nie przykładali większej wagi do stałych siedzib. Może dlatego chan krymski miał aż sześć pałaców. I miał dwie stolice. Na stałe urzędował w Bakczysaraju, ale meczet koronacyjny stał w Eupatorii o ktòrej pisalam w jednym z poprzednich odcinkòw (wówczas Gezlew). Zapewne dlatego, że Gezlew był miastem tureckim i sułtan chciał w ten sposób podkreślić podległość krymskiego chana.
Jak ktos zauwazyl dzisiejszy palac to cien pierwotnej siedziby chanòw, ale nie nalezy zapominac, ze 19-ego kwietnia 1783 palac jak i caly Krym stal sie wlasnoscia Rosji. Moznaby dlugo opisywac w jaki sposòb podstepnie wladca Krymu zostal przekupiony przez Katarzyne II-a . Przynaleznosc do Imperium rosyjskiego wplynela negatywnie na rozwòj kultury tatarskiej i calego zycia tataròw bowiem od tej chwili zaczely sie ich przeladowania, ktòre nadal trwaja. jak twierdzi ukrainski prozaik Wołodymyr Rafiejenko, (Wołodymyr Rafiejenko, Najdłuższe czasy)
-„Rosjanin nie zna prawa własności. Wszystko, co jest na świecie terytoria, wytwory kultury, idee – albo już do niego należą na mocy świętego prawa Ziemi Ruskiej, albo przypadkiem tymczasowo znalazły się w niepowołanych rękach. Wszelkie kultury są wtórne, jedynie Święta Ruś fundamentalna.
Wszystko, co było przed nią, tak naprawdę było później. Można więc sięgać po cudze i ogłosić je swoim. Choćby Krym! I nawet Sodomę i Gomorę. W pieriod! ”
Rosjanie poszli w pierod- po rosyjsku naprzòd w roku 1783, a rok wczesniej Grigorij Potiomkin, dawny kochanek Katarzyny Wielkiej i gubernator nowych prowincji leżących na terenie dzisiejszej Ukrainy, zaczął gorąco namawiać carycę do zajęcia Krymu. Istniejące status quo było niebezpieczne, ponieważ Ottomanowie mogli poprzez półwysep „sięgnąć do naszego serca”, jak Potiomkin ostrzegał Katarzynę.
Podobnych argumentòw choc wyrazonych w sposòb mniej emocjonalny uzyl ponad 200 lat pòzniej Putin.-” Krym to nasze wspólne dziedzictwo, terytorium strategiczne, które powinno być silne, stabilne, suwerenne – musi być rosyjskie -argumentowal w 2018 roku aneksje nazwal
sprawiedliwoscia dziejowa i przykladem”prawdziwej demokracji” . Jednakze przy calej tej rosyjskiej demokracji i niby suwerennosci prasa polska opierajac sie na doniesieniach z Ukrainy donosila, ze
Rosjanie niszczą zabytki Tatarów
, Rosjanie niszcza zabytki na okupowanym Krymie -palac w Bakczysaraju jak traktuja go Rosjanie tvn24.pl- to tylko niektòre z pojawjajacych sie wiadomosci ròwniez i w sieci a 17-go grudnia 2022 minister kultury Ukrainy oglosila: — Mamy informacje, że Rosjanie zdewastowali Pałac Chanów Krymskich w Bakczysaraju – dodała i zaapelowała o reakcję UNESCO. Na temat dewastacji historycznych pamiatek Ukrainy wypowiedzialam sie juz wczesniej , prorocze slowa na ten temat napisal swego czasu
Stanisław Cat-Mackiewicz,( Albo-albo. Broszury emigracyjne 1943-1944)
..)jak Rosyja gdzie przychodzi (…), to przychodzi niepowstrzymywalna, okrutnie obojętna i obojętnie okrutna, jak powódź, jak lawina, i przechodząc, nie zostawia za sobą nic, tylko zgliszcza i szczątki.”
Na pierwszy rzut oka szczatkòw jednak nie widac, ale dewastacja palacu chanòw postepuje. Nie bez znaczenia jest fakt, ze nie mamy mozliwosci oceny rozmiaròw zniszczen bowiem na okupowany pòlwysep w praktyce cudzoziemcom obecnie jest bardzo trudno sie dostac ( na Krym pod rzadami ukrainskimi jezdzilo sie bez wizy, obecnie jest ona potrzebna,) a trudnosci maja i sami Ukraincy majacy tam mieszkania bo w kazdej chwili moga byc ich pozbawieni tak jak to sie stalo w przypadku nieruchomosci prezydenta Ukrainy.
Rosyjskie okupacyjne władze na Krymie „znacjonalizowały”, a następnie sprzedały mieszkanie należące do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i jego żony Ołeny. Za apartament zapłacono 44,3 miliona rubli.
O planowanej licytacji domu należącego formalnie do Ołeny Zełenskiej media informowały na początku października. Wówczas to okupacyjne władze na Krymie opublikowały ogłoszenie, w którym znajdowały się szczegóły dotyczące mieszkania oraz warunki udziału w licytacji. Apartament, znajdujący się w kompleksie mieszkaniowym „Cesarz” we wsi Liwadia, o powierzchni 119,5 metrów kwadratowych, został wystawiony na sprzedaż za kwotę 24 milionów rubli, czyli nieco ponad milion złotych.
Kategorie: Uncategorized

