Przed laty premiera tej książki wywołała burzę.

 Dziś na podstawie „Malowanego ptaka” powstaje spektakl

Polacy chwalą się największą liczbą drzewek w Jad Waszem. 6620 na 31 milionów polskich katolików w II Rzeczpospolitej. Jedna osoba na 4500 ludzi wyciągała pomocną dłoń. Co za wstyd! – mówi dramaturg Łukasz Chotkowski, który z reżyserką Mają Kleczewską pracuje nad spektaklem „Malowany ptak” na podstawie głośnej książki Jerzego Kosińskiego. Premiera za tydzień.

Chcesz, ”by naród polski oczyścił się ze wstydu” ?

Zgadza się, chcemy, by się oczyścił przez otwartą i szczerą dyskusję o Holocauście. W Polsce, mam wrażenie, zjechała ona na bocznicę, bo mamy znakomitych badaczy Holocaustu, którzy piszą świetne książki, ale nie wychodzą z nimi poza obieg uniwersytecki. Przełomowi okazali się dopiero „Sąsiedzi” Jana Tomasza Grossa. Książka rozpętała prawdziwą burzę i pokazała po raz kolejny, że Polacy nie chcą słyszeć o swoim antysemityzmie ani o tym, że zdarzyło im się także mordować Żydów.

Eli Wiesel w przedmowie do swojej słynnej, wstrząsającej książki „Noc” pisze, że nie chciano mu jej wydać przez dziesięć lat. W końcu, kiedy zaczął się w Jerozolimie proces nazistowskiego zbrodniarza Adolfa Eichmanna, coś się zmieniło. Ruszyła debata o Zagładzie.

Awanturę dekady temu wywołało pierwsze wydanie „Malowanego ptaka” Jerzego Kosińskiego. Autor został w Polsce znienawidzony, podobnie zresztą jak później Gross.

Tylko czy „Malowanego ptaka” znienawidzono, bo porusza taki, a nie inny temat? Czy też dlatego, że Kosiński konfabulował?

– W posłowiu do polskiego wydania „Malowanego ptaka” Jerzy Kosiński pisze wyraźnie, że to nie jest jego autobiografia. W posłowiu do wydania amerykańskiego z 1976 roku pisze też, że jego książka „może być wizją siebie z okresu dzieciństwa, wizją, a nie badaniem tego okresu czy próbą powrotu. Zdarzenie opisane w powieści nie jest ani prawdziwym zdarzeniem, ani zmyślonym zdarzeniem bez żadnego zaczepienia w rzeczywistości, jest zdarzeniem ujętym w postać fikcji”.

Ale pisze to lata po pierwszym wydaniu z 1965 roku, w którym nie było o tym ani słowa. Kiedy rozprawiano wówczas o wstrząsającej autobiografii, on nie zaprzeczał. Zrobił to później pod naporem ostrej krytyki.

– Powtarzam, Kosiński nigdy nie twierdził, że to jego autobiografia.

A ja powtarzam, że długo nie zaprzeczał, kiedy tak o jego książce pisano.

– To jest znowu temat zastępczy. On się zawsze znajduje, kiedy trzeba poważnie podyskutować o trudnych stosunkach polsko-żydowskich. Dla Mai Kleczewskiej, reżyserki spektaklu, i dla mnie „Malowany ptak” jest powieścią z elementami autobiograficznymi. Nie traktowaliśmy jej nigdy jak dokumentu, ale jak pewną narrację, która nie jest przecież nieprawdopodobna.

Wyobraźmy sobie losy żydowskiego chłopca ukrywającego się na polskiej wsi podczas drugiej wojny. Czy one różniłyby się od opowieści Kosińskiego? Nie. Potwierdzają to relacje żydowskich dzieci, choćby te wydane przez Fundację Shalom w tomie „Dzieci żydowskie oskarżają”, gdzie mamy na przykład świadectwo mężczyzny opowiadającego, jak został złapany nad rzeką przez grupę polskich chłopców, którzy rozpoznali w nim Żyda. Na potwierdzenie podejrzeń ściągają mu spodnie, a potem się zastanawiają, co z nim zrobić: czy wydać, czy po prostu utopić w rzece?

Calosc

TUTAJ

Przyslala Rimma Kaul

Jedna odpowiedź to “Przed laty premiera tej książki wywołała burzę.”

  1. Kazdy narod ma swoje ciemne strony. Trzeba byc bardzo odwaznym aby pokazac i opublikowac ciemne strony swojego wlasnego narodu, takim odwaznym bochaterem byl Jerzy Kosiński. To prawda ze w jego „Malowanym Ptaku” koncentrowal sie na prymitywnej, nie wyksztalconej i ciemnej grupie Polskich chlopow, ale wlasnie dzieki tej grupie mogla sie stac w Polsce tragedia ktora nazywamy Halocaust.
    To trzeba odwaznego lidera ktory wstanie i powie: zgrzeszylismy, wybaczcie nam, postaramy sie byc lepszymi. Polska takiego lidera niestety nie ma i nie miala. Polska powinna kiedys miec swoja Angela Merkel, moze kiedys, narazie musimy czekac.
    Łukasz Chotkowski pieknie i sprawiedliwie mowi ale do ilu on dojdzie?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: