Jak to jest z tym polskim antysemityzmem AD 2018

Stanislaw Obirek

Już się zacząłem w tym wszystkim gubić. Z jednej strony najważniejsi ludzi Kościoła zapewniają, że w Polsce nie ma antysemityzmu, a Polacy to zasadniczo lubią i cenią Żydów, a z drugiej niektórzy polscy Żydzi zaczynają się zastanawiać, czy nie rozważyć jednak na poważnie sprawy wyjazdu, bo w Polsce znowu staje się duszno i wzrosło przyzwolenie na antysemityzm. Co ciekawe, i jedni i drudzy przedkładają przekonujące argumenty.


To może zacznijmy od hierarchów. Mój ulubiony abp Ryś wdał się w całkiem sympatyczną pogawędkę z rabinem Skórką, którą z satysfakcją odnotowałem na łamach SO. Kardynał Nycz w rozmowie z dziennikarzem radia RDC 5 marca z przekonaniem powiada, że „Polacy globalnie rzecz biorąc, nie są antysemitami. Tutaj bym bronił naszych rodaków i ziomków. Natomiast żywą rzeczą byłoby, gdyby się pozwolili prowokować przez kogokolwiek”. Nycz odwołuje się do własnych doświadczeń. Akurat mogę potwierdzić, bo ten czas też przeżywałem w Krakowie i jestem skłonny przyznać mu rację, gdy powiada, że: „w ciągu tych 27 lat przeżyliśmy wiele – ja pamiętam, będąc w Krakowie, jaka trudna sytuacja była w 1986, 87, 88, 90 roku w związku z tzw. konfliktem oświęcimskim – moje osobiste zdanie jest takie, że od tego czasu zrobiliśmy ogromnie dużo kroków naprzód i byłoby czymś bardzo niezrozumiałym i niepojętym, gdybyśmy mieli w tej chwili, w imię nie wiem, jakich celów, jakich interesów, popsuć to wszystko i cofnąć się, i niestety wywołać jakąś tam falę antysemityzmu”.

Pozwolę sobie na osobiste wspomnienie, które nie zostało niestety zarejestrowane, bo to były czasy przed wszędobylskim Internetem, więc pewnie gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych minionego wieku. Jako dyrektor Centrum Kultury i Dialogu działającego przy Kolegium Jezuitów, razem z Centrum Kultury Żydowskiej na Kazimierzu w Krakowie zorganizowaliśmy konferencję o wzajemnych stosunkach Polaków, Żydów i Niemców. Konferencja wzbudziła irytację ówczesnego kardynała krakowskiego Franciszka Macharskiego. Ówczesny bp pomocniczy Nycz, zadał mi tylko dwa pytania gdzie i kiedy mam przyjść. Przyszedł wziął udział, razem z kolegą z Niemiec w debacie na temat wagi takich spotkań i tyle.

Mam wrażenie, że do dzisiaj takie pragmatyczny podejście mu pozostało, przykładem wysłanie tym razem swego biskupa pomocniczego Rafała Markowskiego do Jedwabnego w kolejną rocznicę zbrodni, 11 lipca 2017 roku. Co ważne, Markowski był pierwszym biskupem, który za tę zbrodnię przeprosił. Owszem, wcześniej biskupi przepraszali za antysemityzm, ale do Jedwabnego Markowski wybrał się jako pierwszy i powiedział ważne słowa: „To jest wieki ból i wyrzut sumienia, za który to ból wszystkich braci i siostry narodu żydowskiego przepraszamy”.

Zastanawiam się: dlaczego, w chwili gdy tyle antysemickich bredni pojawiło się w przestrzeni publicznej, polscy hierarchowie są tak wstrzemięźliwi i nie nazywają rzeczy po imieniu; że to grzech, że to niegodne katolika. A jeśli ktoś takie rzeczy mówi to automatycznie stawia się poza Kościołem i nie przestaje być katolikiem. Tym bardziej szkoda, że w tych dniach gdy jest tylko okazji, by nawiązać do wydarzeń sprzed 50 lat i powiedzieć, jak bardzo Kościół i katolicyzm się zmienił.

Jeśli tego nie zrobi, to i pragmatyzm kardynała Nycza stanie pod znakiem zapytania.

Stanisław Obirek: Jak to jest z tym polskim antysemityzmem AD 2018

One Response to “Jak to jest z tym polskim antysemityzmem AD 2018”

  1. „Natomiast żywą rzeczą byłoby, gdyby się pozwolili prowokować przez kogokolwiek.”
    ______________________
    Człowiek, który nie jest antysemitą nie da się „sprowokować” do zostania antysemitą. Nie zostanie antysemitą tylko dlatego, że jakiś żyd zrobi mu wielką przykrość, szkodę czy źle go potraktuje. Ani z żadnego innego powodu. Wszystkie osoby, które mówią, że „nie byłem antysemitą, ale po tym co teraz… itd staję się antysemitą” były antysemitami „od zawsze”, tylko sobie tego nie uświadamiały. Antysemitą nie można się stać, nim się po prostu jest lub nie jest. Czy można przestać być antysemitą? Trudne pytanie. Możliwe, że do tego potrzeba globalnej zmiany w nauczaniu Kościołów o żydach, nie tylko Starożytnych Hebrajczykach, czy Izraelitach z czasów Jezusa, ale i o współczesnych żydach. A może potrzebna też dobrze zrobiona psychoterapia? Dodatkową kwestia jest niezrozumienie czym jest antysemityzm i jakie są jego formy. Pani Magdalena Ogórek nie widzi w swojej wypowiedzi antysemityzmu i nie rozumie, dlaczego ją o to oskarżono – to dla przykładu. Pan Ziemkiewicz chyba rozumie co powiedział i że ujawnił swój antysemityzm.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: