Artur Sandauer

Krytyk literacki, eseista, tłumacz, prozaik, biblista. Urodził się 14 grudnia 1913 roku w Samborze, zmarł 15 lipca 1989 roku w Warszawie.

Zwolennik postępowych nurtów sztuki awangardowej, przeciwnik uproszczeń literatury schematycznej i rozrachunkowej. Rozpoznał rangę literacką Witolda Gombrowicza i Brunona Schulza, krytykował pisarstwo Marka Hłaski. Wieczne demonstrowanie niezależności i wszczynanie sporów sprawiało, że uchodził za postać kontrowersyjną.

Studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie (1931-1936). Doktoryzował się „Studiami z polskiej literatury współczesnej” na Uniwersytecie Jagiellońskim (1948), habilitację na Uniwersytecie Warszawskim (1962) otrzymał za pracę „Poeci trzech pokoleń”. W latach 1963-1979 był wykładowcą w Instytucie Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, w 1974 roku uzyskał tytuł profesora nadzwyczajnego.

Pochodził z rodziny kresowych Żydów. Jego ojciec Adolf (Abraham) Sandauer był członkiem PPS, potem Bundu. Sam Artur Sandauer był jednak zawsze konsekwentnie bezpartyjny. Jak wielu niezamożnych polskich Żydów przed drugą wojną światową rozważał możliwość emigracji do Palestyny. „Rozważał, ale przecież polszczyzna była jego warsztatem pracy, dla niego polskość stała się oczywistym wyborem” – wspominał jego syn, Adam Sandauer. [„Rzeczpospolita”, 14 maja 2013]

Torowanie dróg

Kiedy zadebiutował na łamach lwowskiego czasopisma „Filomata” w 1930 roku jako tłumacz poezji klasycznej, był jeszcze uczniem samborskiego I Gimnazjum Klasycznego im. Adama Mickiewicza. Twórczość krytyczną rozpoczął od opublikowania rozprawy „Theokritos, twórca sielanki” w 1935 roku. Publikował w prasie żydowskiej: „Chwila”, „Opinia”, „Nowy Dziennik” i polskiej: „Nasz Wyraz” i „Pion”, w których w latach 1938-1939 zamieszczał szkice propagujące nowatorstwo prozy Brunona Schulza i Witolda Gombrowicza.

Schulza odwiedzał przed wojną w niedalekim od Sambora Drohobyczu. Z kolei Gombrowicz wymieniał Sandauera wśród swoich żydowskich orędowników:

„Wtedy już wyraźnie pokazało się, że istnieje pomiędzy nami związek duchowy wcale nie powierzchownej natury. Któż mnie popierał, któż o mnie walczył na terenie literackim, jeśli nie oni? Któż pierwszy odważył się rzucić cały swój entuzjazm na szalę wzbierającej dyskusji o ‚Ferdydurce’, jeśli nie wielki i nieodżałowany mój przyjaciel, Bruno Schulz? Któż mnie torował drogę w Polsce przedwojennej i powojennej, jeśli nie Artur Sandauer? A na emigracji – kto mnie popierał poza Józefem Wittlinem? Żydzi zawsze i wszędzie byli pierwsi w zrozumieniu i odczuciu mojej pracy pisarskiej.”
[Witold Gombrowicz, „Wspomnienia polskie”, w: „Dzieła”, tom XV, Kraków 1996]

Sandauer rozszyfrował nawet tytuł powieściowego debiutu Gombrowicza: Ferdy Durke to bohater jednej z powieści Herberta George’a Wellsa. W szkicu „Szkoła mitologów” [„Pion”, 6 lutego 1938] kreowanym wówczas lokalnym sławom pisarskim przeciwstawił geniusz Gombrowicza i Schulza, okrzyknąwszy ich „znakomitościami klasy światowej”, czym ugruntował swój prestiż krytyka (w przeciwieństwie do Stefana Napierskiego i Kazimierza Wyki atakujących Schulza za niezrozumiałość i eskapizm).

W latach 1937-1939 Sandauer był nauczycielem gimnazjum hebrajskiego w Krakowie. Przez następne dwa lata uczył w Samborze, gdzie przeszedł kolejno okupację sowiecką i niemiecką. Został tam uwięziony w getcie żydowskim, z którego wraz matką i siostrą zbiegł w 1943 roku, chroniąc się po aryjskiej stronie u ojczyma swego ucznia.

W latach 1944-1945 był oficerem Ludowego Wojska Polskiego, korespondentem wojennym dziennika „Pancerni”, zdemobilizowanym w stopniu podporucznika. W latach 1945-1948 w Łodzi, od 1948 w Warszawie. W 1948-1949 kierował działami poezji, prozy i krytyki w tygodniku „Odrodzenie” w Warszawie.

Od 1949 roku był żonaty z malarką Erną Rosenstein (1913-2004). Ich syn Adam Sandauer, urodzony w 1950 roku, jest fizykiem, działaczem społecznym i politycznym.

Wróg schematyzmu

Calosc TUTAJ

One Response to “Artur Sandauer”

  1. Ewa Korulska 21/03/2018 at 01:58

    Bardzo ciekawy artykul ukazujacy nam postac Artura Sandauera z najlepszej literackiej strony. Utalentowany człowiek o wielkich zasługach dla polskiej kultury.
    Podziekowania dla Autora.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: